W Lędzinach pierwszy schron dla mieszkańców gotowy

1772269815 c1d37a7ac2075

fot: ŚUW

Wojewoda Marek Wójcik w schronie w odnowionym Lędzinach

fot: ŚUW

Lędziny wzmacniają lokalny system reagowania kryzysowego. Zakończono tam realizację pierwszego w mieście, kompleksowo wyremontowanego Miejsca Doraźnego Schronienia (MDS). To kropla w morzu potrzeb, ale też pierwszy krok w stronę zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa. Obiekt oglądał wojewoda śląski Marek Wójcik.

W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej, którzy zapoznali się z przygotowaniem obiektu oraz zakresem przeprowadzonych prac.

Remont został w całości sfinansowany dzięki środkom pozyskanym z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. W ramach inwestycji przeprowadzono gruntowną modernizację i dostosowanie piwnic, które w przeszłości pełniły funkcję ukrycia. Obiekt został odpowiednio przygotowany do przyjęcia mieszkańców w sytuacjach kryzysowych i obecnie może zapewnić schronienie nawet 75 osobom. To pierwsze zmodernizowane MDS w Lędzinach.

Dzięki konsekwentnym inwestycjom Lędziny wzmacniają lokalny system reagowania kryzysowego. Nowo wyremontowane Miejsce Doraźnego Schronienia to ważny krok w kierunku zwiększenia gotowości na sytuacje nadzwyczajne oraz budowania bezpieczeństwa mieszkańców – dziś i w przyszłości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.