W głębi ziemi i serc – wspomnienie św. Kingi. Górnicy solni uczcili swoją patronkę

24 lipca, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Kingi – patronki górników solnych – w niezwykłej scenerii Kaplicy św. Kingi, położonej 101 metrów pod ziemią, odprawiona została uroczysta Msza Święta. Jak co roku podziemna świątynia zgromadziła tych, którzy od pokoleń powierzają swojej Patronce trud codziennej pracy, bezpieczeństwo kopalni oraz pomyślność całej wielickiej społeczności.

fot: Rafał Stachurski

Obchody święta patronki solnych górników

fot: Rafał Stachurski

2 2026 07 24 Dni Sw Kingi msza Sw R Stachurski IMG 7069 4 2026 07 24 Dni Sw Kingi msza Sw R Stachurski IMG 7074

+4 Zobacz galerię

3 2026 07 24 Dni Sw Kingi msza Sw R Stachurski IMG 7049 5 2026 07 24 Dni Sw Kingi msza Sw R Stachurski IMG 7054

Galeria
(7 zdjęć)

24 lipca, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Kingi – patronki górników solnych – w niezwykłej scenerii Kaplicy św. Kingi, położonej 101 metrów pod ziemią, odprawiona została uroczysta Msza Święta. Jak co roku podziemna świątynia zgromadziła tych, którzy od pokoleń powierzają swojej Patronce trud codziennej pracy, bezpieczeństwo kopalni oraz pomyślność całej wielickiej społeczności.

W nabożeństwie uczestniczyły zarządy spółek, górnicy i pracownicy Kopalni Soli „Wieliczka”, przedstawiciele władz samorządowych Miasta i Gminy „Wieliczka”, mieszkańcy Wieliczki i turyści. Wspólnie modlili się o opiekę św. Kingi, dziękując za jej nieustanne orędownictwo oraz prosząc o błogosławieństwo dla wszystkich związanych z wielicką kopalnią.

Święta Kinga

Królewna z dynastii Arpadów, księżna krakowsko-sandomierska, klaryska, błogosławiona i święta – od wieków zajmuje szczególne miejsce w sercach wielickich górników. To jej zawierzają kopalnię i swoją codzienną służbę pod ziemią, wierząc, że nieustannie otacza ich opieką. Choć żyła w XIII wieku, pozostawiła dziedzictwo, które nie traci na aktualności – wiarę, nadzieję, mądrość, uczciwość i troskę o drugiego człowieka.

Uroczystej Eucharystii przewodniczył kapelan wielickiej braci górniczej, ks. dr Wojciech Olszowski, proboszcz parafii św. Klemensa w Wieliczce. W homilii podkreślił wyjątkowość miejsca, w którym od wieków splatają się historia Polski, wiara i ciężka praca górników. 

– Świętujemy dziś odpust ku czci św. Kingi, patronki tej kaplicy i patronki wielickich górników. Trudno byłoby znaleźć bardziej właściwe miejsce – mówił ksiądz proboszcz.

Nawiązując do ewangelicznej przypowieści o dziesięciu pannach, przypomniał, że sama lampa w ciemności nie wystarczy – potrzebna jest jeszcze oliwa, którą w życiu człowieka są wierność, uczciwość, przebaczenie, miłość bliźniego i życie sakramentalne.

 – Św. Kinga doskonale rozumiała, że bez tej oliwy lampa nie zaświeci – podkreślał.

Ksiądz proboszcz wspomniał również życie św. Kingi u boku księcia Bolesława Wstydliwego, wspólne dążenie małżonków do świętości, troskę o ubogich, budowę świątyń oraz decyzję o wstąpieniu do klasztoru klarysek w Starym Sączu po śmierci męża.

Kapłan nawiązał także do legendy o pierścieniu św. Kingi. Gdy rozpoczęto wydobycie soli w Wieliczce, w pierwszej wydobytej bryle odnaleziono jej zaręczynowy pierścień. Dla górników stał się on symbolem wierności, zawierzenia Bogu i duchowej więzi Patronki z wielicką ziemią.

W homilii wybrzmiała również głęboka refleksja nad znaczeniem pracy w głębi kopalni. 

– Pod ziemią łatwiej uświadomić sobie, jak bardzo potrzebujemy światła. Im większa ciemność, tym cenniejszy staje się płomień lampy. Podobnie jest w życiu – świat proponuje sukces, popularność i bogactwo, lecz gdy przychodzą chwile cierpienia, okazuje się, że najcenniejsza jest wiara – mówił ksiądz proboszcz. 

Podkreślił również, że górnicy w szczególny sposób rozumieją znaczenie odpowiedzialności za drugiego człowieka. W podziemnych wyrobiskach bezpieczeństwo jednego zależy od drugiego, dlatego zaufanie, przestrzeganie zasad i wzajemna troska stanowią fundament codziennej pracy. Jest to zarazem piękny obraz wspólnoty Kościoła, opartej na wzajemnej odpowiedzialności i służbie.

Na zakończenie ksiądz proboszcz wygłosił słowa Chrystusa: - Jezus kiedyś powiedział swoim uczniom – „Wy jesteście solą tej ziemi” – często słyszymy w Wieliczce, że te słowa tutaj w wielickiej kopalni brzmią szczególnie. Ktoś kiedyś powiedział, że Pan Jezus wypowiadając te słowa, myślał właśnie o Wieliczce.

Uroczystość rozpoczęła tegoroczne Dni św. Kingi. Ich kontynuacją będzie tradycyjny korowód ulicami Wieliczki, który odbędzie się 25 lipca o godz. 16.00. Podczas przemarszu przypomniana zostanie legenda o cudownym pierścieniu i solnym wianie. Przed budynkiem nadszybia szybu Daniłowicza górnicy wręczą dobrej księżnej bryłę soli z zaręczynowym klejnotem – symbol nierozerwalnego związku św. Kingi z Wieliczką.

Obchody zakończy pielgrzymka do Starego Sącza, gdzie w klasztorze sióstr klarysek znajduje się grób Patronki. Wieliccy górnicy od co najmniej XV wieku pielgrzymują tam w galowych mundurach, powierzając św. Kindze swoje rodziny, kopalnię oraz wszystkich ludzi ciężkiej pracy.

Każdego roku uroczystości ku czci św. Kingi przypominają, że wielicka kopalnia jest nie tylko jednym z najpiękniejszych zabytków świata, lecz przede wszystkim miejscem żywej wiary. To tutaj, w ciszy głębi ziemi, szczególnie mocno wybrzmiewa modlitwa ludzi, których codzienność od wieków związana jest z solą wielickiej ziemi. 

Modlitwa pełna wdzięczności, pokory i nadziei jest świadectwem żywej tradycji oraz ufności, że św. Kinga nieustannie czuwa nad wielickimi górnikami, ich rodzinami i kopalnią, prowadząc ich ku światłu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.