fot: KPRM
- Dopóki rząd Prawa i Sprawiedliwości jest adwokatem śląskich interesów w Brukseli, przyszłość regionu jest bezpieczna - zadeklarował premier Mateusz Morawiecki
fot: KPRM
Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego Polska lepiej zapanowała nad pandemią niż wiele bogatych krajów zachodniej Europy. Dzięki temu można zdejmować kolejne obostrzenia i przywracać do życia gospodarkę.
- Trzy miesiące temu postawiliśmy sobie jasny cel: przesunąć falę zachorowań, by nie zabrakło łóżek i respiratorów w szpitalach. I to udało się zrealizować. Nie musieliśmy podejmować takich trudnych wyborów jak np. Włosi – podkreślał premier Morawiecki.
Jego zdaniem dane świadczą o tym, że zapanowaliśmy nad pandemią sprawniej niż niektóre najbogatsze kraje zachodniej Europy. Świadczy o tym liczba zgonów na milion mieszkańców.
- Życiem i zdrowiem ludzi nie można ryzykować. Wybraliśmy trudną metodę, która dużo kosztowała gospodarczo i kosztowała także komfort psychiczny Polaków. Powoli odzyskujemy pole, stajemy na coraz bardziej twardym gruncie – mówił Morawiecki.
Dlatego Polska może przystąpić do kolejnego etapu znoszenia restrykcji, by powoli płynnie przejść do nowej rzeczywistości gospodarczej. 31 maja w przestrzeniach ogólnodostępnych nie trzeba będzie nosić maseczek pod warunkiem zachowania dystansu 2 m od innych osób. Jeśli to się nie uda, zalecane będą maseczki. Podobne zasady będą obowiązywać w przestrzeniach zamkniętych, o ile warunki na to pozwolą. I tak np. w kościołach i kinach maseczki będą obowiązkowe.
- Zdejmujemy limity osób w handlu, gastronomii oraz kościołach. Konieczne będzie jednak zachowanie dystansu 2 m. Będzie można organizować zgromadzenia do 150 osób, także wesela – wyliczał premier.
Od 6 czerwca nastąpi zdejmowanie ograniczeń dotyczących kin, teatrów, filharmonii. Będzie można je uruchamiać, ale zajęte będzie mogło być 50 proc. miejsc i będzie obowiązywać tam noszenie maseczek. Będą mogły być czynne także baseny, salony masażu, fitness, siłownie.
- Wyjątek to dyskoteki i kluby, gdzie, jak uczą nas doświadczenia innych krajów, często powstają ogniska nowych zakażeń – podkreślił Morawiecki.
Dodał, że dzięki rządowym instrumentom udało się uratować ponad 4 mln miejsc pracy. Z budżetu rozdysponowano 40 mld zł. W kwietniu i maju były mniejsze przyrosty bezrobocia, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
- Nadal trzeba zachować dystansowanie społeczne, obawiać się koronawirusa. Przed nami nowa rzeczywistość, w której musimy nauczyć się żyć, bo koronawirus będzie z nami do wynalezienia szczepionki. Czerwiec i lipiec to miesiące powrotu do normalności gospodarczej z zachowaniem dyscypliny epidemicznej. To jednak nie jest koniec walki z pandemią, nie chcemy zapłacić zachorowaniami i zgonami. Instrumenty, które zastosowaliśmy, okazały się skuteczne, co potwierdza Komisja Europejska – podsumował Mateusz Morawiecki.