W co dziesiątym składzie węgla inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości

fot: Krystian Krawczyk

Kontrolujący obecnie bardziej niż na wyeliminowaniu z polskiego rynku węgla niskiej jakości, koncentrują się na nawet najdrobniejszych uchybieniach formalnych – uważa Łukasz Horbacz, prezes IGSPW

fot: Krystian Krawczyk

Co dziesiąty przedsiębiorca prowadzący skład węgla nie przestrzegał regulacji dotyczących świadectw jakości. Jak informuje Polski Alarm Smogowy, nieprawidłowości stwierdzono w 46 z 453 skontrolowanych przez Inspekcję Handlową składów. Niebawem ruszą pierwsze badania jakości węgla kamiennego. Zdaniem Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla kontrolujący bywają zbyt rygorystyczni.

Nieprawidłowości było sporo, mimo że badano jedynie świadectwa jakości. Najczęstsze z nich to brak świadectwa oraz niepodanie systemu certyfikacji lub innego dokumentu stanowiącego podstawę do uznania, że określony rodzaj paliwa stałego, dla którego wystawiane jest świadectwo jakości, spełnia wymagania jakościowe. Zdarzało się też, że błędnie podawano rodzaj paliwa, brakowało też daty i miejsca wystawienia dokumentu jakości czy podpisu przedsiębiorcy pod świadectwem.

Inspekcja Handlowa z kontrolowaniem składów węgla od początku ma mocno pod górkę. W 2018 r. pieniądze na laboratoryjne kontrole jakości węgla zostały przyznane dopiero na 2019 r. z rezerwy celowej. Także pod względem technicznym badanie jakości paliwa jest skomplikowane. Konieczne jest pobranie kilkuset próbek węgla z różnych zwałów i przewiezienie ich do laboratorium. Dodatkowo był kłopot ze znalezieniem laboratorium będącego w stanie całościowo zbadać paliwo. Na jedną z koniecznych metod żadne z laboratoriów w Polsce nie miało akredytacji.

Nie było też chętnych na zlecenie poboru węgla. Do pierwszego przetargu nie zgłosiła się żadna firma. Przy drugim podejściu rozstrzygnięto przetarg i podpisano umowę. Kontrole powinny ruszyć lada dzień.

Za złamanie przepisów kara może wynieść od 10 tys. zł do 25 tys. zł, gdy wartość paliwa stałego nie przekracza 200 tys. zł, albo od 25 tys. zł do 100 tys. zł, gdy wartość paliwa stałego przekracza 200 tys. zł.

Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla podkreśla, że duże wątpliwości budzi podejście prezentowane przez inspektorów PIH, weryfikujących poprawność wypełniania nowych obowiązków przez przedsiębiorców.

- Z obserwowanej praktyki wynika, że kontrolujący obecnie bardziej niż na wyeliminowaniu z polskiego rynku węgla niskiej jakości, koncentrują się na nawet najdrobniejszych uchybieniach formalnych po stronie dostawców paliw, które spełniają wymagania jakościowe przewidziane w obowiązujących przepisach. Z naszych obserwacji wynika, że ryzyka związane z ewentualnym dostarczaniem węgla lub innych paliw stałych niespełniających wymagań jakościowych przewidzianych w przepisach, są na tyle istotne, że przedsiębiorcy starają się dopełniać wszelkich możliwych starań, by uniknąć udziału w tego rodzaju transakcjach – informuje Łukasz Horbacz, prezes IGSPW. - Nakładanie na przedsiębiorców kar w takich przypadkach nie ma nic wspólnego z walką ze smogiem i eliminacją z rynku węgla niskiej jakości. Przedsiębiorcy są karani wyłącznie za to, że ich podejście, często dużo bardziej rygorystyczne niż wynikałoby to z przepisów, nie odpowiada oczekiwaniom kontrolujących. Codziennością są sytuacje, w których kontrolujący z jednego województwa kwestionują dane rozwiązanie, podczas gdy w pozostałej części kraju takie samo podejście jest akceptowane – zauważa prezes Horbacz.

Jego zdaniem takie rozbieżności budzą powszechny sprzeciw wśród przedsiębiorców, bo w praktyce uniemożliwiają im one rzetelne prowadzenie działalności bez narażania się na ryzyko dotkliwych sankcji. Dlatego też konieczne jest podjęcie na szczeblu krajowym natychmiastowych działań naprawczych, nakierowanych na usunięcie istniejących rozbieżności.

Horbacz podkreśla, że zmiany zaszły również po stronie samych klientów, którzy są coraz bardziej świadomi wymagań jakościowych paliwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego