Uwiecznić, nim znikną... - Francuzi w śląskich kopalniach

fot: Witold Gałązka/ARC

– Musimy zdążyć zobaczyć kopalnie, które jeszcze są w ruchu. Na muzea zawsze będzie czas... – wyjaśnia Sébastien Berrut

fot: Witold Gałązka/ARC

Z lotu ptaka bezbłędnie rozpoznali w oddali elektrownię i sąsiednią kopalnię Jankowice, – Z tej wysokości kopalnie wyglądają jak kolorowe makiety kolejowe z dzieciństwa – rozmarza się Sébastien W Polsce kopalnianą łaźnię dzieli się na „czystą” i „brudną”, a w Niemczech i Francji na „białą” i „czarną” - dzielili się spostrzeżeniami Francuzi w Bobrku Patrick Etiévant na poziomie 840 m w ruchu Bobrek wszędzie rozstawiał mały statyw, aż w ścianie aparat odjechał mu za kombajnem wraz z układakiem kablowym

+5 Zobacz galerię

– To jedna z najpiękniejszych kopalń, jakie widziałem w życiu – mówił w kopalni Chwałowice Sébastien Berrut, łapiąc na fotografiach widoki zakładu - Musimy tu jeszcze raz pryzjechać, żeby zobaczyć te wagony pod ziemią - zapowiedzieli Francuzi na nadszybiu z obiegiem wózków w Chwałowicach

Galeria
(8 zdjęć)

O górnictwie wiedzą tak dużo, że można by posądzić ich o szpiegostwo gospodarcze, gdyby nie byli... farmaceutami, a prywatnie - maniakami industrialnej fotografii. Dwaj Francuzi spod Lyonu tydzień urlopu poświęcili na zdjęcia w śląskich kopalniach.

Po wyprawach, które dotąd wiodły do Niemiec, Czech, Polski, Austrii, Rumunii, Włoch, Belgii, Namibii, Boliwii, a nawet na Kubę, zamieszczają zdjęcia na portalu www.patrimoine-minier.fr - stronie internetowej poświęconej górniczemu dziedzictwu świata. Kolekcja zawiera np. ponad 540 wież szybowych kopalń!

Przed kilku laty
Sébastien Berrut (32 lata), który na co dzień projektuje supersterylne pomieszczenia, wolne od drobnoustrojów, zapragnął przekonać się, jak w brudzie i pyle wyglądają podziemia kopalni, ale we Francji zdążono już zamknąć wszystkie:

- Zostały tylko biedne, opustoszałe miasteczka, z których uciekli młodzi. Wtedy pojechałem do Niemiec i zobaczyłem, że można kopalnie likwidować z głową, robiąc dobry użytek z obiektów na powierzchni. Kosztuje to Niemców krocie, ale oni szanują swój przemysł - mówi Sébastien, który czuje, że czynne jeszcze kopalnie są bezcenne i musi zdążyć utrwalić je na zdjęciach, zanim znikną.

Szkoda mu dnia na zabytki pogórnicze:

- Na muzea zawsze potem będzie czas... - uśmiecha się, zachwycony stuletnią elektryczną maszyną wyciągową w Chwałowicach, która po modernizacji ciągle pracuje jak nowa, gdy w szybie obok działa już techniczne cudo sprzed kilku miesięcy, sterowane komputerowo.

Patrick Etiévant (54 lata) pamięta protesty francuskich górników i z zamyśleniem ogląda w kopalni Bobrek tablicę-pamiątkę pierwszego solidarnościowego strajku w latach 80. Szczęśliwy wyjeżdża po pokonaniu ściany wydobywczej, w której musiał pełznąć przez chwilę na czworakach, taszcząc statyw i aparaty przez napływające błoto:

- Podróż życia! - mówi, studiując w ruchu Centrum w Bytomiu plan podziemnego transportu urobku wozami typu Granby. - To absolutny unikat, musimy przyjechać do Polski jeszcze raz, żeby zobaczyć te wagony pod ziemią - zapowiadają Francuzi, którzy w przyszłości chcą też pojechać na Ukrainę i do Rosji.

Sébastien jest synem kolejarza, a Patrick do dzisiaj w weekendy uruchamia ze szwagrem parową lokomotywę i redaguje periodyk dla miłośników kolejnictwa. Mają fioła na punkcie lokomotyw i gdy w Zakładzie Górniczym Siltech w Zabrzu z upadowej dobiega odgłos podwieszanego pociągu spalinowego, zgadują, że to czeska konstrukcja...

Przygotowując podróż, Sébastien wypatrzył na mapie Google ciekawy kształt w kopalni Chwałowice:

- Budowla w kształcie owalnego toru! To obieg wózków przy nadszybiu, musimy tam wejść i sfotografować! - emocjonuje się jak dziecko.

Nie mogą uwierzyć
w bytomskiej lokomotywowni Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, że sieć torów między zakładami liczyła jeszcze niedawno setki kilometrów. Rumuńskie spalinowozy przypominają Sebastianowi wyprawę w okolice Ploeszti:

- Jedyna kopalnia, w której naprawdę bałem się o życie... - wspomina, a Patrick dodaje, że gorzej było tylko w Chinach, gdzie czynny zakład górniczy funkcjonował jako zamknięta kolonia karna.

Po wizycie w czechowickiej Silesii Francuzi kiwają głowami:

- Niesamowita nowoczesność, czuje się ją nawet w mentalności górników - oceniają.

- Nie popełnijcie naszych błędów, nie zniszczcie swojego górnictwa - rzucają na pożegnanie.

 

W galerii: Sébastien Berrut i Patrick Etiévant w kopalniach Bobrek-Centrum i Chwałowice Kompanii Węglowej, 6-7 października 2014 r. (zdjęcia Witold Gałązka - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Nie będzie zapisów w prawie pozwalających wyłączyć przydomową fotowoltaikę

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Energii nie będzie zapisów pozwalających zdalnie wyłączyć przydomowe instalacje fotowoltaiczne - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki.

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.

Nowy stary prezes znowu na czele państwowego giganta

Ireneusz Fąfara, dotychczasowy prezes Orlenu został ponownie powołany na to stanowisko - podał we wtorek koncern. Jak wynika z komunikatu spółki, rada nadzorcza na nową kadencję zarządu powołała 8 z 10 jego dotychczasowych członków. Na liście nie ma Pawła Wojtunika i Witolda Literackiego.