USA bierze pod lupę odpady powęglowe

fot: ARC

Z ankiet przeprowadzonych przez Bloomberga wynika, że analitycy zakładają spadek zysków w pierwszych trzech miesiącach tego roku o 5,8 proc. rdr

fot: ARC

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) podejmuje działania w celu rozwiązania problemu toksycznych ścieków z elektrowni węglowych. Jak donosi Associated Press, EPA nakazuje zaprzestania wyrzucania odpadów do niezabezpieczonych zbiorników i przyspiesza plany zamknięcia przeciekających lub w inny sposób niebezpiecznych składowisk popiołów węglowych.

To przełom, bo ten temat do tej pory był mocno zaniedbywany. Tak naprawdę to naprawianie prawa po tym, jak zliberalizował je prezydent Donald Trump.

Elektrownie w czterech stanach będą musiały zamknąć swoje zbiorniki wodne z popiołem węglowym dużo przed terminem. Problemem są m.in. zaniedbania w monitorowaniu wód gruntowych.

AP przypomina, że popiół węglowy, substancja pozostająca podczas spalania węgla w celu wytworzenia energii elektrycznej, zawiera toksyczną mieszankę rtęci, kadmu, arsenu i innych metali ciężkich.

– Może zanieczyszczać drogi wodne, zatruwać dziką przyrodę i powodować choroby układu oddechowego u osób mieszkających w pobliżu ogromnych stawów, w których przechowywane są odpady – informuje AP.

Amerykańskie elektrownie węglowe produkują rocznie około 100 mln t popiołu i innych odpadów. EPA w 2015 r. (za czasów prezydentury Baracka Obamy) wdrożyła już zasady mające zmniejszyć zanieczyszczenia wód gruntowych z elektrowni węglowych, które skaziły strumienie, jeziora i podziemne warstwy wodonośne. Jednak prezydent Donald Trump złagodził te przepisy, pozwalając przedsiębiorstwom na korzystanie z tańszych technologii i dłuższe dostosowanie się do wytycznych dotyczących redukcji zanieczyszczeń.

Cytowany przez AP Michael Regan z EPA powiedział, że nowe zasady zapewnią, że stawy z popiołem węglowym będą spełniać surowe normy ochrony środowiska i bezpieczeństwa, a operatorzy obiektów przemysłowych zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

– Widziałem na własne oczy, jak skażenie popiołem węglowym może zaszkodzić ludziom i społecznościom. Zbyt długo społeczności i tak już nieproporcjonalnie dotknięte wysokim poziomem zanieczyszczenia były obciążone niewłaściwą utylizacją popiołu węglowego – powiedział Regan w rozmowie z AP.

EPA odrzuciła wnioski o przedłużenie zezwoleń na składowanie popiołu węglowego na obecnych zasadach m.in. przez elektrownię Clifty Creek w Madison w stanie Indiana. Zdaniem amerykańskich prawników, EPA wysłała jasny komunikat, że nie można przechowywać popiołu węglowego w prymitywnych „stawach” w całym kraju. Z kolei Michelle Bloodworth, prezes i dyrektor generalny America's Power, stowarzyszenia handlowego reprezentującego przedsiębiorstwa energetyczne opalane węglem, powiedziała, że grupa analizuje nowe zasady: – Nie ma sensu przedwcześnie zamykać elektrowni węglowych, które zapewniają bezpieczeństwo energetyczne i są alternatywą, gdy ceny gazu ziemnego i innych źródeł gwałtownie rosną lub są niedostępne.

EPA wysłała pisma do operatorów czterech działających lub zamkniętych elektrowni węglowych, nakazujące wprowadzenie ulepszeń w składowiskach popiołu węglowego, aby były zgodne z przepisami EPA.

AP przypomina, że magazynowanie i utylizacja popiołu węglowego w USA sięga dziesięcioleci. Sprawa stała się głośna, kiedy w 2008 r. w elektrowni Tennessee Valley Authority w Kingston w stanie Tennessee doszło do katastrofy ekologicznej. Zniszczeniu uległy wały ochronne zbiornika wodnego, w którym przechowywano odpady. Zalanych zostało 121 hektarów, odpady trafiły do dwóch rzek, zniszczyły domy.

AP informuje, że z kolei w 2014 r. 39 tys. ton popiołu węglowego zostało wyrzucone do rzeki Dan po tym, jak w zakładzie Duke Energy w Eden w Karolinie Północnej uległa awarii rura drenażowa biegnąca pod składowiskiem odpadów. Toksyczny szlam zanieczyścił wówczas rzekę na odcinku ponad 100 km.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.