Upały podnoszą ceny energii w godzinach wieczornych

fot: Pixabay.com

Państwa bałtyckie nie obawiają się trwałego wzrostu cen energii elektrycznej

fot: Pixabay.com

Pierwszy w sezonie upał spowodował, że w ciągu jednego dnia ceny energii wzrosły 50 - krotnie - przekazały PAP Polskie Sieci Elektroenergetyczne. W upalne wieczory klimatyzatory powodują wzrost zużycia prądu, a jeśli nie pracują OZE, zastąpić je musi droższa energia konwencjonalna.

“W okresie upałów obserwujemy nieco zwiększone zapotrzebowanie na moc związane m.in. z pracą klimatyzacji czy urządzeń chłodniczych. W ciągu dnia zaspokaja je m.in. fotowoltaika, jednak po zachodzie słońca produkcję wystarczającej ilości energii zapewnić muszą inne rodzaje źródeł“ - przekazał PAP rzecznik prasowy Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Maciej Wapiński.

Podkreślił, że 30 czerwca o godz. 12 PSE odnotowały rekord chwilowej produkcji OZE, która wynosiła ok. 15,6 GW i zaspokajała ok. 86 proc. zapotrzebowania na moc.

Rzecznik PSE wskazał, że jeśli jednak nie wieje wystarczająco mocno i nie pracują farmy wiatrowe, rolę tę wypełniają głównie bloki węglowe i gazowe, które ze względu na koszt paliwa oraz uprawnień do emisji oferują energię droższą niż w przypadku źródeł odnawialnych. “Ta sytuacja jest odzwierciedlana przez ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym - w ciągu dnia są one stosunkowo niskie, a wieczorem znacząco rosną. W środę w ciągu dnia cena na polskim rynku hurtowym w najtańszej godzinie wynosiła nieco ponad 31 zł/MWh i byliśmy najtańszym rynkiem w regionie“ - zwrócił uwagę Wapiński. Zaznaczył, że znaleźli się chętni na tę energię i przez kilka godzin PSE eksportowały nawet 3000 MW mocy.

Wapiński poinformował, że z kolei wieczorem cena energii w całej Europie wzrosła - w Polsce wynosiła w szczycie blisko 1600 zł/MWh, a na Słowacji czy Węgrzech była jeszcze wyższa. “Uczestnicy rynku w Polsce podjęli decyzję o zakupie energii z innych rynków - najwyższy chwilowy import wynosił ok. 3400 MW“ - dodał. “Nie był to rekordowy poziom wymiany - zdarzały się już dni, w których import lub eksport przekraczał 5000 MW“ - podkreślił rzecznik.

Zaznaczył, że system cały czas pracował bezpiecznie, a operator (PSE - PAP) dysponował odpowiednimi rezerwami mocy, nie było konieczności stosowania żadnych nadzwyczajnych środków.

“Tak duża różnica cen energii w ciągu doby powinna być zachętą dla wytwórców i odbiorców do zwiększenia elastyczności. Jeżeli w ciągu kilku godzin cena energii zmienia się gwałtownie i rośnie ponad 50-krotnie - to warto zwiększyć zapotrzebowanie w najtańszych godzinach oraz ograniczyć je w najdroższych“ - zauważył Wapiński.

Przypomniał jednocześnie, że odbiorcy indywidualni mogą od pewnego czasu korzystać z tzw. cen dynamicznych. “Jeżeli ktoś ma dość duże zużycie energii elektrycznej i jest świadomym, aktywnym odbiorcą to warto policzyć potencjalne korzyści z takiej oferty“ - dodał Wapiński.

Odniósł się też do wpływu warunków pogodowych na pracę elektrowni. Jak stwierdził upał oraz poziom i temperatura wody nie spowodowały jak dotąd większych ubytków w elektrowniach systemowych. “PSE na bieżąco monitorują warunki hydrologiczne mogące mieć wpływ na pracę bloków w elektrowniach. Poziom wody i jej temperatura w rzekach i zbiornikach są obecnie na poziomach wystarczających do normalnej pracy jednostek wytwórczych“ - ocenił.

Wapiński zapewnił, że obecnie operator dysponuje wystarczającą rezerwą mocy i nie przewiduje w najbliższych dniach problemów bilansowych wynikających z sytuacji hydrologicznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.