Gadowski: Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj
Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj - podkreślił podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poseł Krzysztof Gadowski z KO.
fot: materiały prasowe
Krzysztof Gadowski, poseł KO
fot: materiały prasowe
Problemy JSW nie zaczęły się wczoraj - podkreślił podczas posiedzenia Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych poseł Krzysztof Gadowski z KO.
W Sejmie rozmawiano o aktualnej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz perspektywach jej dalszego funkcjonowania i rozwoju.
Poseł Krzysztof Gadowski Poseł przypomniał co działo się w spółce w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyliczył prezesów, którzy zarządzali JSW i co zrobili.
- Gwiazda Barbara Piątek, która zarządzała spółką cztery miesiące. Wprowadziła 10 lat gwarancji pracy. Doprowadziła do wzrostów kosztów – wyliczył.
Jej następca prezes Tomasz Cudny szukał - zdaniem posła Gadowskiego - węgla dla kopalni, którą decyzją premiera Morawieckiego miano budować
- Pewnie do tej pory tego węgla szukają. W 2022 roku nie kto inny jak wicemarszałek Wojciech Kałuża, dostał dodatkowy fotel, miejsce pracy i pieniądze w JSW – podkreślił i wyliczył inne osoby zatrudnione w spółce z polecenia PiS-u.
Chłopcy wyciągali kasę – mówił w Sejmie.
Przypomniał historię likwidacji kopalni JAS-MOS i Krupiński oraz sprzedaż koksowni Wałbrzych.
- A podatek solidarnościowy, 1,6 mld zł? Jedyna spółka, która musiała go zapłacić to JSW, a dzisiaj szukamy dla niej pieniędzy. Takie decyzje podejmowaliście, a teraz chcecie rady dawać ministrowi? – mówił Gadowski.
Poinformował też, że spółka przed wyborami parlamentarnymi poprzez swoją fundację finansowała kontrowersyjną kampanię informacyjną na kwotę 650 tys. zł.
- W ciągu jednego dnia to zrobiono, to była dopiero zabawa w wybory – mówił Gadowski.
Dodał: - JSW to nie sklep wielobranżowy, to potężna spółka, która ma monopol związany z wydobyciem i przerobem węgla koksowego.
Przypomniał, że spółka jest w trakcie reorganizacji, wprowadzono urlopy górnicze. Obecny stan spółki to m.in. efekt błędnego zarządzania poprzedniej ekipy.