Układ pisany na nowo

fot: Jarosław Galusek/ARC

Próby zmierzenia się na nowo z tą umową były dotąd podejmowane wielokrotnie. Niemniej nie zaowocowały wówczas na tyle dojrzałymi rozwiązaniami, by były do zaakceptowania tak przez pracodawcę, jak i wyrazicieli interesów załogi - podkreśla Michał Mużelak

fot: Jarosław Galusek/ARC

Intencją przedsiębiorcy jest po pierwsze - uporządkowanie umowy poprzez zdecydowane uproszczenie systemu płac, a po drugie - i najważniejsze - powiązanie w większym niż dotąd stopniu wysokości wynagrodzeń z wynikami pracy i realizacją założonych zadań produkcyjnych - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Michał Mużelak, dyrektor Zespołu Dialogu Społecznego w Katowickim Holdingu Węglowym...

Przed końcem ubiegłego roku w serwisie informacyjnym Waszej firmy pojawiła się wiadomość o rozpoczęciu prac przez zespół roboczy do spraw zmian w Holdingowej Umowie Zbiorowej. To kontynuacja działań sprzed trzech lat?
Rzeczywiście, próby zmierzenia się na nowo z tą umową były dotąd podejmowane wielokrotnie, że wspomnę o ostatniej z 2010 roku. Niemniej nie zaowocowały wówczas na tyle dojrzałymi rozwiązaniami, by były do zaakceptowania tak przez pracodawcę, jak i wyrazicieli interesów załogi. Ale, owszem, w tym sensie nowe podejście można uznać za kontynuację tamtych poszukiwań.

Skąd to parcie na zmianę układu, który "żyje" od 20 lat?
Powód tkwi już w samym pytaniu. Układ, wielokrotnie modyfikowany w tym czasie protokołami dodatkowymi, wymaga napisania na nowo. Przede wszystkim dlatego, że cząstkowymi, kosmetycznymi zabiegami nie da się już dostosować go do obecnej rzeczywistości. Myślę między innymi o odmiennych regułach z zakresu prawa pracy, o nowym od początku ubiegłego roku kształcie Prawa geologicznego i górniczego. Także zmiany w strukturze organizacyjnej naszej firmy domagają się odpowiednich uregulowań. Świadomość potrzeby uaktualnienia i uwspółcześnienia układu jest zresztą wspólna dla obu jego stron, a więc i zarządu firmy, i reprezentantów ośmiu zakładowych organizacji związkowych, posiadających status - podkreślam - sygnatariuszy układu. Od razu wyraźnie chcę dodać i to, że na obecnym etapie nie myślimy o procedurze wypowiedzenia Holdingowej Umowy Zbiorowej, lecz opracowaniu jednolitego, spójnego dokumentu, możliwego do wdrożenia również na zasadzie protokołu dodatkowego.

W początkowym stadium rozmów próżno pytać o konkrety, natomiast ciekaw jestem filozofii obu stron.
Intencją przedsiębiorcy jest po pierwsze - uporządkowanie umowy poprzez zdecydowane uproszczenie systemu płac, a po drugie - i najważniejsze - powiązanie w większym niż dotąd stopniu wysokości wynagrodzeń z wynikami pracy i realizacją założonych zadań produkcyjnych. Istniejący układ wciąż konserwuje wiele składników - że wspomnę choćby dodatek na przybory szkolne, bilet z Karty Górnika, czy podobne anachronizmy - które w żaden sposób nie łączą się z wynagrodzeniem za pracę. Przy tym pracodawca nie odżegnuje się od możliwości wzrostu wynagrodzeń. Chciałby go natomiast tak różnicować, by pobudzał lepszą wydajność pracy i w większym stopniu premiował jej wyniki. Ze spotkań z załogami kopalń naszej firmy doskonale wiem, że takim zróżnicowaniem płac są przede wszystkim zainteresowani ludzie młodzi, szczególnie ci o wysokich kompetencjach, ale relatywnie niewielkim stażu pracy. Oni są niecierpliwi. Nie chcą czekać po kilka-kilkanaście lat, aż na ich korzyść odezwie się "licznik" kolejnych nagród jubileuszowych i płynących z Karty Górnika stażowych preferencji. Zdecydowanie bardziej wolą sytuację, że przykładają się do pracy i w ten głównie sposób kształtują swój zarobek.

Na ile odmienne są intencje społecznych partnerów?
Ich podejście - przynajmniej dla mnie - również jest proste. Przy uznaniu przez związki zawodowe generalnej potrzeby zmian częściowo zdezaktualizowanego układu, ich przedstawiciele sami widzą konieczność jego przebudowy. Są zainteresowani maksymalizacją stałych elementów wynagrodzenia, a więc w mniejszym stopniu wrażliwych na fluktuację wyników. Na "dzień dobry" chcemy rozmawiać o zmianach w taryfikatorach płac. Jest to zrozumiałe w kontekście zmian w schematach organizacyjnych kopalń firmy, w następstwie których wypadła część stanowisk, natomiast pojawiły się nowe. Przedstawiciele ósemki w zespole roboczym już zażądali ilustracji struktury wynagrodzeń w ujęciu kwotowym i procentowym, czyli innymi słowy, przedstawienia funduszu płac z podziałem na poszczególne "szufladki". Generalnie jednak na tym wstępnym etapie dialogu chcemy wpierw zarysować obszary spraw wspólnych dla obu stron oraz tych, w przypadku których należy się spodziewać istotnych rozbieżności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.