Tylko dwie osoby w klatce szybowej podczas zjazdu

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Soli w Bochni

fot: Tomasz Rzeczycki

Kolejne kopalnie otwarły swe podwoje dla zwiedzających po przewie spowodowanej pandemią. W sobotę, 6 czerwca, uczyniły to także Sztolnia Czarnego Pstrąga i Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach oraz Kopalnia Soli w Bochni.

Tarnogórską sztolnię w sobotę zwiedziło 18 osób, a w niedzielę - 49. Większym zainteresowaniem cieszyła się kopalnia srebra. W sobotę sprzedano tam 24 bilety wstępu, a w niedzielę już 113. Zwiedzanie odbywa się w małych grupkach, a nowością jest zmiana, jaka zaszła w części gastronomicznej na powierzchni. Od momentu uruchomienia kopalni funkcjonowała tam restauracja, prowadzona przez dzierżawców. Zakończyła ona działalność w marcu. W jej miejscu utworzono na razie bar bistro, prowadzony przez właściciela kopali - Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Obecnie nie wydaje on obiadów, jedynie drobne przekąski. Jak mówi Grzegorz Rudnicki z SMZT, w planach jest uruchomienie pełnej gastronomii i rozbudowa restauracji o zewnętrzny taras, który miał być tarasem widokowym, ale nigdy nie pełnił takiej funkcji.

Większą frekwencję niż w Tarnowskich Górach zanotowano w minioną sobotę i niedzielę w kopalni w Bochni. W sobotę była ona na poziomie 80 proc. dostępnych miejsc. W niedzielę natomiast odbyło się dziesięć zjazdów do kopalni, w każdym po 15 turystów. Choć precyzyjnie ujmując trzeba stwierdzić, że zjazdów było więcej. Ze względów higienicznych na każdym z dwu przedziałów klatki szybowej mogą przebywać albo rodzina czy osoby zamieszkujące wspólnie albo pojedynczy turysta. W skrajnych przypadkach klatka zabiera więc w danym zjeździe jedną osobę w przedziale górnym i jedną w dolnym. Wcześniej turyści muszą złożyć oświadczenie o wspólnym zamieszkiwaniu gospodarstwa domowego, jeśli chcą razem zjeżdżać.

- U nas tendencja zawsze jest taka, że w niedziele ruch jest większy niż w sobotę, zwłaszcza w niedzielę niehandlową - mówi Dorota Stawarz-Serwińska z Kopalni Soli w Bochni.

W kopalni obowiązują też inne ograniczenia. Kopalniana kolejka wąskotorowa, składająca się z lokomotywy i czterech wagoników, zabiera nie więcej niż po dwie osoby obce do danego wagonu. W skrajnym przypadku, jeśli grupa składa się z indywidualnych turystów bez rodzin, oznacza to konieczność wykonania dwóch kursów, zamiast jednego. Po każdym przejeździe kolejki jest ona dezynfekowana. Dezynfekcja przeprowadzana jest też po każdym zjeździe lub wyjeździe klatki szybowej. Nieczynna jest za to przeprawa łodziami z zalanym odcinku korytarza ze względu na brak możliwości zachowania dwumetrowych odstępów.

Do bocheńskiej kopalni dzieci do lat trzech mają wstęp bezpłatny, jednak trzeba dla nich zarezerwować bilet. W pierwszym dniu zwiedzania nie było jednak żadnych rodzin z tak małymi dziećmi. To może świadczyć o ostrożności z ich strony.

Kopalnie w Tarnowskich Górach, Bochni, Wieliczce i Dąbrowie Górniczej były jednymi z ostatnich, które otwarły się dla turystów na początku czerwca po przerwie spowodowanej zagrożeniem epidemią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.

Małysz nadal przyciąga. Tysiące osób odwiedziło już centrum narciarstwa jego imienia

W ciągu miesiąca ponad 5 tysięcy osób odwiedziło Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle. Nowa atrakcja turystyczna przyciągnęła zarówno mieszkańców, jak i turystów z Polski oraz zagranicy. – Nazwisko Adama Małysza wciąż ma w sobie magię i nadal przyciąga ludzi - mówi Tadeusz Papierzyński, prezes spółki Baseny Wisła, która zarządza obiektem.

1

Oktoberfest w beskidzkim wydaniu. Pomysł na integrację firmową w Hotelu*** NAT Wisła

Szukasz pomysłu na oryginalne spotkanie dla pracowników, integrację zespołu albo nieformalne wydarzenie dla klientów? Jesienny wyjazd w klimacie Oktoberfestu może być świetną alternatywą dla tradycyjnej kolacji firmowej. Hotel*** NAT Wisła zaprasza na wyjątkową imprezę OKTOBER w Malince, gdzie bawarski klimat spotyka się z tyrolską atmosferą, góralską gościnnością i beskidzkimi smakami.