Transport: Z powodu epidemii koronawirusa branża lotnicza może utracić ponad sto miliardów dolarów

fot: Krystian Krawczyk

Lufthansa uruchomiła dodatkowe połączenia i wprowadziła większe maszyny na trasach z Poznania, Rzeszowa, Krakowa, Katowic i Wrocławia do niemieckich portów

fot: Krystian Krawczyk

Przez epidemię koronawirusa branża lotnicza może w tym roku stracić między 63 mld a 113 mld dol. przychodów - wynika z zaktualizowanej analizy Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA). To jest kryzys - ocenił dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac.

Zrzeszenie Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA) poinformowało w czwartek, że zaktualizowało swoją analizę wpływu finansowego koronawirusa na globalny przemysł transportu lotniczego. Zgodnie z ich ostatnią analizą, opublikowaną 20 lutego, światowa branża lotnicza z powodu epidemii koronawirusa w tym roku może utracić 29,3 mld dol. przychodów. Scenariusz ten opierał się na tym, że wpływ koronawirusa byłby "w dużej mierze" ograniczony do rynków powiązanych z Chinami.

Od tego czasu - jak zauważyła IATA - wirus rozprzestrzenił się na ponad 80 krajów i poważnie wpłynął na rezerwacje na trasach poza Chinami. Zrzeszenie wskazało, że na rozprzestrzenianie się wirusa "zdecydowanie" zareagowały rynki finansowe. Ceny akcji linii lotniczych spadły o prawie 25 proc. od czasu wybuchu epidemii, a o około 21 punktów procentowych więcej, niż spadek, który miał miejsce w podobnym okresie, podczas kryzysu SARS w 2003 r. - wskazała IATA.

- Obrót wydarzeń spowodowanych koronawirusem jest prawie bez precedensu. W ciągu nieco ponad dwóch miesięcy, perspektywy branży w dużej części świata zmieniły się dramatycznie na gorsze. Nie jest jasne, w jaki sposób rozwinie się wirus. Ale bez względu na to, czy będzie to utrata przychodów w wysokości 63 mld dolarów, czy szerzej w wysokości 113 mld dolarów, jest to kryzys - powiedział cytowany w komunikacie dyrektor generalny IATA Alexandre de Juniac.

Zauważył, że wiele linii lotniczych ogranicza przepustowość i podejmuje działania nadzwyczajne w celu zmniejszenia kosztów.

- Linie lotnicze dokładają wszelkich starań, aby utrzymać się na powierzchni - podkreślił.

IATA widzi w 2020 r. globalne straty w przychodach z działalności pasażerskiej w dwóch scenariuszach. Pierwszy dotyczy sytuacji, gdzie uwzględniono kraje, w których potwierdzono ponad 100 przypadków koronawirusa zgodnie ze stanem na 2 marca. W tym scenariuszu, według szacunków, liczba pasażerów spadnie: w przypadku Chin o 23 proc., Japonii o 12 proc., Singapuru o 10 proc., Korei Południowej o 14 proc., Włoch o 24 proc., Francji o 10 proc., Niemiec o 10 proc. i Iranu o 16 proc. Popyt na podróże generalnie w Azji spadnie o 11 proc. (z wyłączeniem Chin, Japonii, Singapuru i Korei Południowej), a w Europie o 7 proc., (bez Włoch, Francji i Niemiec), o tyle samo spadnie na Bliskim Wschodzie (bez Iranu).

IATA szacuje, że w tym scenariuszu, globalnie przełoży się to na 11 proc. utratę przychodów z przewozów pasażerskich, co będzie oznaczać utratę przychodów w wysokości 63 mld dol. Jak dodano, rynki związane z Azją - w tym z Chinami - utracić mogą 47 mld dol z tej kwoty.

Drugi scenariusz IATA zakłada rozprzestrzenianie się koronawirusa na wszystkie kraje, w których obecnie jest 10 lub więcej potwierdzonych przypadków zachorowań(stan na 2 marca).

"Rezultatem tego będzie 19 proc. strata w światowych przychodach pasażerów pasażerskich, co odpowiada 113 miliardom dolarów. Finansowo byłaby to skala odpowiadająca doświadczeniom branży, jakie przechodziła w globalnym kryzysie finansowym" - ocenia IATA.

W tym scenariuszu IATA szacuje spadek liczby pasażerów i przychodów m.in. o 23 proc. i 49,7 mld dol w takich krajach jak Australia, China, Japonia, Malezja, Singapur, Korea Południowa, Tajlandia i Wietnam; o 24 proc. i 37,3 mld dol w takich państwach jak Austria, Francja, Włochy, Niemcy, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwajcaria, Szwecja i Wielka Brytania. Reszta Europy w tym scenariuszu odnotuje 8 proc. spadek liczby pasażerów i 6,6 mld dol utraty przychodów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.