Tramwaju do kopalni Bobrek nie będzie

fot: Tomasz Rzeczycki

Bytomski magistrat planuje odbudowę tramwaju w dzielnicy Karb, ale nie zamierza budować odnogi w stronę Bobrka

fot: Tomasz Rzeczycki

W bytomskiej dzielnicy Karb od ponad trzydziestu lat stoi nigdy nieukończony wiadukt tramwajowy nad linią kolejową nr 131. O dzielnicy tej głośno było kilka lat temu w związku z wyburzeniami kamienic, jakich dokonano na skutek szkód górniczych. Czy wiadukt, na którym docelowo mają być w nieokreślonej przyszłości położone tory, również jest zagrożony szkodami górniczymi?

- Wiadukt tramwajowy zlokalizowany równolegle do ul. Wrocławskiej nad linią kolejową nr 131 jest niezakończoną realizacją. Budowa nie została zakończona a obiekt nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie. W związku z powyższym nie ma możliwości nadania obiektowi nr identyfikacyjnego i założenia książki obiektu. Niezależnie od formalnego stanu wiaduktu przeprowadzane są jego przeglądy. W obecnym czasie podczas prowadzenia eksploatacji górniczej prowadzone są obserwacje wiaduktu w zakresie przemieszczeń łożysk i dylatacji dwa razy w tygodniu - informuje Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

W przyszłym roku przypadać będzie okrągła rocznica zamknięcia linii tramwajowej łączącej centrum miasta poprzez Karb, Miechowice, zabrzańską dzielnicę Rokitnica do wsi Wieszowa oraz do bytomskiej dzielnicy Stolarzowice. Do końca kwietnia 1983 r. tramwaje jeździły pod torami linii 131, jednak na skutek szkód górniczych i osiadania terenu postanowiono zmienić ten układ. Zbudowano obok siebie dwa wiadukty nad torami kolejowymi. Jednym prowadzi droga krajowa nr 94 Zgorzelec - Korczowa, czyli ul. Wrocławska. Na drugim wiadukcie miały zostać położone tory tramwajowe, ale jak dotąd do tego nie doszło.

Tymczasowo w 1983 r. skrócono trasę tramwajów jadących z centrum Bytomia do przystanku przy nieistniejącym już hotelu robotniczym KWK Dymitrow, czyli późniejszej KWK Centrum. Potem przedłużono ją o jeden przystanek, tworząc pętlę koło hałdy KWK Centrum.

Bytom deklaratywnie nie rezygnuje z odbudowy linii tramwajowej w kierunku zachodnich dzielnic miasta.

- Gmina Bytom prowadzi rozmowy z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią - większościowym udziałowcem Tramwajów Śląskich, która w swoich planach określiła 3 priorytetowe inwestycje tramwajowe, jedną z nich jest właśnie odtworzenie nitki tramwajowej do Miechowic. Do czasu finalizacji tych rozmów nie udzielamy w tej sprawie informacji - ucina temat Tomasz Sanecki z UM Bytom.

Obecnie nie ma co liczyć na to, że tramwaje pojadą dalej od Miechowic, czyli np. przez zabrzańską Rokitnicę do bytomskich Stolarzowic. W zapomnienie popadła koncepcja z 1950 r. budowy linii tramwajowej Karb - Bobrek, która mogłaby usprawnić dojazd do fedrującej nadal KWK Bobrek.

- Gmina Bytom nie planuje zwiększenia długości torowisk, za wyjątkiem odtworzenia torowiska do Miechowic - informuje Tomasz Sanecki z UM Bytom.

Podobnie nie ma żadnych realnych planów odbudowy tramwaju do wsi Wieszowa. Tymczasem w Polsce dochodziło do sytuacji wznowienia kursów tramwajowych do mniejszych miejscowości. W grudniu 2021 r. ponownie tramwaje zaczęły jeździć na trasie Łódź - Zgierza, do którego to miasteczka wstrzymano ruch tramwajowy 4 lutego 2018 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.