Tramwaje Śląskie zamawiają 50 nowych tramwajów

fot: Krystian Krawczyk

Według GUS w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku przewieziono w sumie w Polsce 393 mln 182 tys. pasażerów

fot: Krystian Krawczyk

Łącznie 50 nowych tramwajów chce zamówić w ogłoszonych we wtorek postępowaniach spółka Tramwaje Śląskie. Większe zamówienie dotyczy 40 wozów 25-metrowych (i 25 kolejnych w prawie opcji), mniejsze: 10 wagonów 13-metrowych.

Jak wynika z ogłoszeń opublikowanych we wtorek na platformie przetargowej TŚ, przedmiotem większego z nich jest dostawa 40 nowych, przegubowych tramwajów jednokierunkowych i dwukierunkowych, wieloczłonowych, niskopodłogowych o długości minimalnej 22 metry i nie więcej niż 25 metrów z dostawą pakietu naprawczego i specjalistycznego sprzętu niezbędnego do eksploatacji.

Kryterium oceny ofert w 100 proc. będzie cena. Termin wykonania całego zamówienia ustalono na 42 miesięcy od daty podpisania umowy. Tramwaje w tym przetargu zastrzegły możliwość skorzystania z prawa opcji zamówienia do 25 kolejnych nowych tramwajów jednokierunkowych o długości 25 metrów, o takich samych parametrach i wyposażeniu - z dostawą do 24 miesięcy od zamówienia.

W większym zamówieniu TŚ chcą zamówić 30 wagonów jednokierunkowych oraz 10 wagonów dwukierunkowych. Pojemność ma wynosić co najmniej 155 pasażerów, w tym minimum 38 miejsc siedzących. Udział niskiej podłogi ma wynosić nie mniej niż 60 proc. długości podłogi przedziału pasażerskiego. Każdy z członów wagonu musi być podparty na co najmniej jednym wózku.

W mniejszym przetargu spółka zamawia 10 fabrycznie nowych tramwajów jednoczłonowych, dwukierunkowych, niskopodłogowych, o długości nie mniejszej niż 13,5 metra - również z pakietem naprawczym i sprzętem do eksploatacji wagonów. Termin tego zamówienia to 18 miesięcy od daty podpisania umowy, nie później niż do 15 czerwca 2026 r.

Mniejsze wozy mają mieć pojemność co najmniej 90 pasażerów, w tym minimum 18 miejsc siedzących. Udział niskiej podłogi ma wynosić co najmniej 30 proc. długości podłogi przedziału pasażerskiego - w centralnej części wagonu.

W obu rodzajach zamawianych tramwajów wymagane są m.in. urządzenia klimatyzacyjne, defibrylatory, monitoring, ładowarki USB i internet dla pasażerów.

Większe zamówienie jest przewidziane do współfinansowania przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FENIKS) oraz w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności (KPO) obecnej perspektywy finansowej 2021-27, a mniejsze - jedynie środkami KPO.

W poprzedniej perspektywie Tramwaje Śląskie kupiły w bydgoskiej Pesie 40 nowych tramwajów wieloczłonowych o długości 25 m i 32 m, a w poznańskim Modertransie 15 mniejszych wagonów jednoczłonowych. Cały projekt zakładał też remonty ok. 100 km torowisk, budowę dwóch nowych odcinków linii oraz zakup sprzętu specjalistycznego.

Tramwaje Śląskie są jednym z największych operatorów sieci tramwajowych w Polsce. Spółka obsługuje blisko 30 linii w 12 miastach. Łączna długość torowisk ciągnących się od Zabrza na Górnym Śląsku po Dąbrowę Górniczą w Zagłębiu Dąbrowskim to ponad 340 km toru pojedynczego (w tym niespełna 30 km w zajezdniach).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.