Toruń dołączył do grona miast, w których pozyskuje się wodę mineralną

fot: Tomasz Rzeczycki

Toruń stał się kolejnym miastem wojewódzkim, w którym wydobywana jest woda mineralna

fot: Tomasz Rzeczycki

Toruń kojarzyć się może nie tylko z piernikami, lecz także z wydobywaną tam wodą mineralną. Od kilku dni obowiązuje zmienione obwieszczenie Głównego Inspektora Sanitarnego w sprawie ogłoszenia wykazu wód uznanych jako naturalne wody mineralne. Na liczącej 141 pozycji liście jedną z nowości jest też woda mineralna z Gruzji z miejscowości Sairme.

Obwieszczenie GIS publikowane jest corocznie pod koniec roku w Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia. Poprzednie obowiązywało od 20 grudnia 2019 r. i zawierało 136 pozycji. Obecne, wydane 15 grudnia 2020 r. zawiera ich więcej, bo 141. Zdecydowana większość z nich to wody mineralne pozyskiwane na terenie Polski, ale są też i wody z Białorusi, Turcji czy teraz także z Gruzji.

W stosunku do ubiegłorocznej listy mamy kilka zmian. Z wykazu wód uznanych jako naturalne wody mineralne wypadły Muszyna Saguaro Muszyńskie Zdrój i Polaris Muszyna - obie pozyskiwane w Muszynie. Nie ma też wody Finezja Muszyny wydobywanej w Powroźniku z ujęcia G-2A. Obecnie z tego ujęcia produkowana jest woda Saguaro Muszyńskie. Zmiana nazwy nastąpiła także w przypadku wód pozyskiwanych ze studni głębinowych Z-2 i Z-3 w Zubrzyku. Zamiast dotychczasowej Galicjanki Premium, na urzędowej liście figuruje Galicjnka.

Na tegorocznej liście znajdziemy dziewięć nowych pozycji, niewymienionych w zarządzeniu z 2019 r. Zwraca uwagę dopisanie do listy wody mineralnej Torunianka, pozyskiwnej z odwiertu JO-1 w Toruniu. Toruń w ten sposób stał się kolejnym po Krakowie miastem wojewódzkim, w którym wydobywa się spod ziemi wodę uznaną za mineralną.

Innymi nowościami są wody IQI z miejscowości Czyżów, Od nowa z ujęcia Anna w Muszynie, Smak Muszyny z ujęć Milusia i Piotr w tej samej miejscowości, a także Staropolank 800 ze źródeł Pieniawa Józefa nr 1 i 2 w Polanicy-Zdroju oraz wody Werva z Jeneiowa i Verva+ z Zubrzyka.

W niektórych przypadkach z tych samych ujęć produkowane są różne gatunki wód mineralnych. Tak jest chociażby w przypadku ujęcia Milusia w Muszynie. Nazwy handlowe wód mineralnych niekoniecznie wskazują też na miejsce ich pozyskiwania. Ustronianka Biała nie ma nic wspólnego z Beskidem Śląskim - pochodzi z odwiertu w mieście Biała koło Prudnika u podnóża Gór Opawskich. Podobnie woda Zakopianka pozyskiwana jest z dala od Tatr, we wsi Szczawa leżącej na pograniczu Beskidu Wyspowego i Gorców. Z tej samej miejscowości pochodzi woda mineralna Rabka-Zdrój.

Co ciekawe, w wykazie - tym razem pod numerem 117 - kolejny już rok figuruje woda mineralna Sudecki Zdrój ze źródła Viviana. Podany jest też adres jej pozyskiwania: Wirki 53, gmina Marcinowice. Pod tym adresem mieści się nieczynna podziemna kopalnia magnezytu, w której w minionych latach krótko funkcjonowała podziemna trasa turystyczna. Została ona zamknięta, gdyż przedsiębiorca chciał wznowić wydobycie wody mineralnej. Prawdopodobnie do tego nadal nie doszło, gdyż próżno szukać informacji o wodzie Sudecki Zdrój poza obwieszczeniem GIS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.