Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 145.11 USD (-1.08%)

Srebro

85.06 USD (-4.16%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+6.42%)

Miedź

5.88 USD (-0.60%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 145.11 USD (-1.08%)

Srebro

85.06 USD (-4.16%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+6.42%)

Miedź

5.88 USD (-0.60%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

To śląskie osiedle i jego mieszkańcy mieli być idealni. Liczyły się pracowitość, dyscyplina oraz lojalność.

Wilcze

fot: Mosquidron

Panuje powszechne dość przekonanie, że rzut Wilczego Gardła przypominał swastykę. To jednak nieprawda.

fot: Mosquidron

Wilcze Gardło to niewielka, 64-hektarowa dzielnica na zachodzie Gliwic w pobliżu wsi Smolnica. Idealne osiedle powstało dla hitlerowskich funkcjonariuszy. Miało być symbolem niemieckiej siły i jedności. Miasto-ogród, a jednocześnie miejsce mroczne, o intrygującej przeszłości. Wybudowane jako idealne miejsce do życia dla nazistów, dzisiaj w sporej części zamieszkiwane przez górników z okolicznych kopalń i ich rodziny.

Budowę osady SA-Mustersiedlung Eichenkamp (to pierwsza nazwa Wilczego Gardła, zmieniona później na Glaubenstadt – Wierne Miasto) rozpoczęto w 1937 r. według projektu w stylu starogermańskim niemieckiego architekta Rudolfa Fischera. Kamień węgielny pod budowę położył szef sztabu SA, Viktor Lutze (Die Sturmabteilungen der NSDAP). To niemiecki bojówkarz, działacz partyjny i wojskowy, Reichsleiter i trzeci Stabschef Sturmabteilung, następca straconego Ernsta Röhma. W Wilczym Gardle mieli zamieszkać jego zwolennicy: funkcjonariusze NSDAP, członkowie SS i SA.

– Osada miała być wzorcowa, a jej rozwiązanie powielone w kolejnych niemieckich miastach. Zespół powstały w estetyce stylu ojczyźnianego (tzw. Heimatstil) miał stanowić samowystarczalną enklawę zabudowy ukrytą w zieleni, w oddaleniu od centrum Gliwic. Nawet wygląd drogi prowadzącej do zespołu wprowadzał w błąd potencjalnych użytkowników. Wąski dojazd, powstały w miejscu dawnego parowu, nie wskazywał, że jest traktem do osiedla. Dopiero na ostatnim odcinku można zobaczyć duży budynek, który zasłania zabudowę. To tzw. Dom Wspólnoty – dawne miejsce spotkań, zebrań mieszkańców, coś na kształt świeckiej świątyni – informuje Ewa Pokorska, miejski konserwator zabytków w Gliwicach, w Miejskim Serwisie Informacyjnym.

Do Wilczego Gardła prowadził trakt wygięty na kształt odbitej w lustrze litery „S” o długości 1,5 km. Na zakrętach ukryte były punkty karabinów maszynowych. Każdy pojazd musiał przejeżdżać pod lufami, nikt obcy nie mógł się do tego azylu przemknąć. Wjazd do osiedla odbywa się poprzez arkadowy Dom Wspólnoty (Gemeinschaftshaus), pełniący funkcję budynku bramnego. Centrum Wilczego Gardła to duży plac z wydzielonymi wielorodzinnymi budynkami mieszkalnymi oraz lokalami usługowymi i sklepami na parterach. Ważne punkty to stadion, szkoła i cmentarz. 290 budynków mieszkalnych, 12 ulic.

Sporo tu też zabudowy jednorodzinnej, w tym bliźniaczej. Proste bryły, drewniane okiennice, strome, dwuspadowe dachy. Elewacje zewnętrzne wykonano w stylu ojczyźnianym, pełnym kubicznych brył i wiejskich odniesień. Do tego ogrody o powierzchni około 1000-1300 mkw., z miejscem na uprawę warzyw i hodowlę małych zwierząt. Chodziło o pewną samowystarczalność mieszkańców. W budynkach na parterze mieściły się dwa niewielkie pokoje, kuchnia i pomieszczenie gospodarcze, na piętrze dwie małe sypialnie. Umeblowanie miało być praktyczne i jednolite.

O mrocznej historii Wilczego Gardła przypominają jedynie chętnie tu zaglądający turyści

Pierwsze rodziny członków SA wprowadziły się tu w 1940 r. Budowę osiedla kończyli jeńcy angielscy i francuscy, zakwaterowani w specjalnie postawionym baraku.

Panuje powszechne dość przekonanie, że rzut Wilczego Gardła przypominał swastykę. To jednak nieprawda. Jej zarys od biedy, jeśli ktoś już bardzo się uprze, można przypasować do układu głównego placu, ale trzeba mieć sporo wyobraźni.

Osiedle miało własne ujęcie wody pitnej. Znajdowało się w lesie. W nim było też boisko i strzelnica, po której do dzisiaj zachowały się nasypy. Miało też być kąpielisko, ale nie zostało ostatecznie wybudowane. Dokończono za to budowę schronów i bunkrów, gdzie ludność osiedla miała się chować w razie niebezpieczeństwa.

Nie tylko osiedle miało być idealne. Także jego mieszkańcy byli zobowiązani do życia zgodnie z zasadami ideologii narodowosocjalistycznej. Liczyła się pracowitość, dyscyplina oraz lojalność.

Po zakończeniu II wojny światowej Wilcze Gardło, opuszczone przez Niemców osiedle, zajęli repatrianci z Francji oraz ludność lokalna. Mieszka tam spora grupa górników i ich rodzin. Zielone, spokojne miejsce, zgrana społeczność. O mrocznej historii przypominają jedynie chętnie tu zaglądający turyści.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.