To jest dobijanie węgla

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Same rozmowy, nawet na najwyższym szczeblu nie wiele górnictwu pomogą – podkreśla Czerkawski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie w sprawie zmian w unijnym systemie handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla (EU ETS) po 2020 r. Nie są one korzystne ani dla Śląska, ani dla górnictwa, bo co prawda Polska dostanie miliardy złotych, ale nie będzie mogła, ani złotówki przeznaczyć w inwestycje związane z węglem. Zdaniem Wacława Czerkawskiego, wiceprzewodniczącego ZZ Górników w Polsce to ciąg dalszy unijnej polityki dekarbonizacyjnej.

- To jest dobijanie węgla. Czy musimy poddawać się tej unijnej presji? - zastanawia się związkowiec.

Podkreśla, że decyzja PE jest niekorzystna dla Polski, której bezpieczeństwo energetyczne jest oparte na węglu obecnie i przez wiele następnych lat.

- My nie mamy alternatywy. Wejście w życie unijnych decyzji nie będzie łatwe. Pociągnie za sobą wiele problemów. Jesteśmy zwolennikami czystej energii, ale nie wprowadzimy jej od razu. To jest nierealne. Okres przejściowy jest konieczny - dodaje Wacław Czerkawski.

Pod koniec lutego zbierze się zespół trójstronny. Na posiedzeniu omawiana będzie m.in. sprawa decyzji, które zapadły w Brukseli i konsekwencji, jakie niosą za sobą.

- Zastanowimy się, co w tej sytuacji możemy zrobić. Niewykluczone, że jako związkowcy znowu wybierzemy się na „wycieczkę” do Brukseli, żeby pokazać co o tym sądzimy - mówi związkowiec.

Docenia to, że Unia przeznacza środki dla gmin pogórniczych.

- To cenne, ale nie może być tak, że te środki pójdą pośrednio na likwidację kolejnych kopalń. Inwestujmy je tam, gdzie zakłady górnicze zostały już zlikwidowane. Czerpmy przykład np. z Niemiec, gdzie skutki restrukturyzacji górnictwa zostały częściowo zniwelowane - mówi Czerkawski.

Przypominamy, przepisy przegłosowane w PE przewidują:

- zwiększenie rocznej redukcji podaży uprawnień do emisji na rynek do 2,2 proc. w 2021 r. wobec obecnie planowanego 1,74 proc.;

- monitorowanie tego wskaźnika celem jego dalszego zwiększenia najwcześniej od 2024 r.;

- podwojenie wielkości rezerwy stabilności rynkowej, aby zebrać nadmiar uprawnień z rynku - mogłaby ona wchłonąć do 24 proc. nadwyżki w każdym roku aukcji;

- powołanie dwóch funduszy - modernizacyjnego i innowacyjnego - celem wsparcia transformacji w kierunki gospodarki niskoemisyjnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.