Raport pokontrolny Najwyższej Izby Kontroli. Zgodnie z prawem, ale niezgodnie z interesem naszych portfeli

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Główny cel programu, czyli stabilizacja finansowa przedsiębiorstw, został osiągnięty – informuje NIK

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Gospodarowanie środkami uzyskanymi ze sprzedaży uprawnień EU ETS było zgodne z przepisami, ale niewiele miało wspólnego z redukcją emisji gazów cieplarnianych. Nie zapewniało też w sposób wystarczający ochrony interesów budżetu państwa, nie mówiąc już o kieszeniach podatników płacących coraz wyższe rachunki za prąd. Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, w latach 2013-2023 (do 30 maja) dochody ze sprzedaży uprawnień wyniosły 94 mld zł, z czego zaledwie 1,3 proc. przekazano bezpośrednio na cele związane z redukcją emisji.

– System gospodarowania środkami ze sprzedaży uprawnień EU ETS w Polsce został zorganizowany w sposób uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie faktycznego wykorzystania dochodów ze sprzedaży uprawnień do emisji w przypadku niemal 90 proc. uzyskanych środków. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że ponad 63 proc. uzyskanych dochodów trafiało do budżetu państwa, w którym obowiązywała zasada jedności budżetowej – bez koncepcji wykorzystania tych środków, a prawie 25 proc. dochodów przekazano do funduszy pozabudżetowych, niezobowiązanych do prowadzenia wyodrębnionej ewidencji księgowej – czytamy w raporcie.

System handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych jest głównym unijnym narzędziem przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. Został ustanowiony w 2005 r. i reguluje ok. 40 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w UE. Obejmuje 10 000 elektrowni i zakładów produkcyjnych.

Kontrolerzy przypomnieli, że państwa członkowskie same określają sposób wykorzystania dochodów uzyskanych ze sprzedaży uprawnień EU ETS, przy czym w okresie objętym kontrolą co najmniej 50 proc. dochodów powinno być wydatkowane na cele wskazane w unijnej dyrektywie regulującej funkcjonowanie systemu EU ETS. Polska w latach 2013-2023 uzyskała ze sprzedaży uprawnień EU ETS 94 mld zł, w tym prawie 90 proc. tej kwoty w latach 2019-2023 (do 30 maja). – NIK ocenia negatywnie funkcjonujący w Polsce system gospodarowania dochodami ze sprzedaży uprawnień EU ETS – czytamy w raporcie.

Dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 przekazywane były m.in. funduszom pozabudżetowym – Funduszowi Wypłaty Różnicy Ceny, Funduszowi Rekompensat Pośrednich Kosztów Emisji oraz Funduszowi Przeciwdziałania COVID-19. Te zaś nie raportowały sposobu wykorzystania tych pieniędzy. W latach 2019-2022 na rachunki tych funduszy przekazano łącznie 30,4 mld zł, z czego tylko w 2022 r. – 23 mld zł.

– Kwoty przekazywane funduszom były wyższe niż rzeczywiste koszty realizacji celów, na które minister przekazał im środki. Skutkiem tego było przekazanie do końca 2022 r. – 12,2 mld zł oraz 2,7 mld zł do 30 maja 2023 r., powyżej rzeczywistych potrzeb, bez możliwości domagania się ich zwrotu na rachunek budżetu państwa – wyliczyli kontrolerzy.

Jedynie środki przekazane NFOŚiGW zostały wprost przeznaczone na konkretne cele związane z redukcją emisji gazów cieplarnianych. Środki te stanowiły 1,3 proc. dochodów ze sprzedaży uprawnień EU ETS.

Przez 10 lat w Ministerstwie Klimatu/Środowiska nie przeprowadzono kontroli wewnętrznych ani audytów w zakresie gospodarowania środkami ze sprzedaży uprawnień EU ETS. – Kontrolerzy NIK wykryli liczne zaniedbania w obszarze planowania strategicznego dotyczącego gospodarowania dochodami ze sprzedaży uprawnień EU ETS – czytamy w raporcie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.

Bytom kończy kluczową inwestycję drogową w dzielnicy Miechowice

W bytomskiej dzielnicy Miechowice kończy się jedna z najważniejszych inwestycji drogowych ostatnich miesięcy – informują w bytomskim magistracie. Na ul. Nickla położono już ostatnią warstwę asfaltu, gotowe są chodniki i miejsca postojowe, a wzdłuż ulicy zakwitły róże. Intensywne prace trwają jeszcze przy ul. Relaksowej.