Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE
Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.
fot: nord-stream.com
Prace przy układaniu Gazociągu Północnego
fot: nord-stream.com
Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.
"Postępowanie zainicjowane przez Nord Stream 2 AG stanowi pierwszy bezpośredni przypadek zaskarżenia unijnego zakazu dotyczącego rosyjskiego gazu przez prywatne przedsiębiorstwo. Spółka niesłusznie podważa prawo Unii Europejskiej do realizowania działań na rzecz bezpieczeństwa energetycznego i uniezależnienia się od paliw kopalnych" - skomentowała, cytowana w informacji, Dominika Bobek, radczyni prawna Frank Bold, kancelarii reprezentującej Greenpeace przed TSUE.
Greenpeace Polska wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości UE z wnioskiem o dopuszczenie do udziału w postępowaniu Nord Stream 2 AG przeciwko Parlamentowi i Radzie. Celem tego działania jest obrona przepisów ustanawiających stopniowe wycofywanie importu rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej.
Pod koniec 2025 r. Unia Europejska przyjęła rozporządzenie ustanawiające zakaz sprowadzania rosyjskiego gazu w formie skroplonej (LNG) - od 1 stycznia 2027 r. - i gazociągami - od 30 września 2027 r. W przypadku umów krótkoterminowych zakazy importu wchodzą w życie wcześniej.
Fundacja Greenpeace Polska podkreśliła, że na Ukrainę cały czas spadają rosyjskie pociski, a w całej Europie setki tysięcy ludzi musi uciekać przed rekordowymi pożarami lasów. Natomiast Polska boryka się z kolejną w tym roku falą upałów.
Aktywiści wzywali do embarga na rosyjski węgiel, gaz i ropę
"Od lat powtarzamy politykom, że uzależnienie od gazu ma fatalne skutki nie tylko dla klimatu, ale także dla naszego bezpieczeństwa. To jak dolewanie benzyny do ognia. Dopiero wybuch wojny w Ukrainie i kolejne kryzysy energetyczne otrzeźwiły w jakimś stopniu polityków. Jednak Putin cały czas próbuje postawić na swoim. Nie pozwolimy mu na to, będziemy bronić przepisów dotyczących odejścia od importu rosyjskich paliw każdym możliwym sposobem" - zaznaczył Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.
Greenpeace Polska przypomniał, że od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, jego aktywiści wzywali do embarga na rosyjski węgiel, gaz i ropę i domagali się sankcji na Rosję. W czerwcu 2022 roku nurkowie Greenpeace zeszli na głębokość 48 metrów na dno Bałtyku bezpośrednio przy rurach Nord Stream 1, domagając się gazowego embarga. We wrześniu 2025 roku polscy aktywiści zanurkowali do rurociągu Nord Stream 2 z transparentem: "No Nord Stream, no fossil gas", a w październiku 2025 roku brali udział w blokowaniu tankowca z rosyjskim gazem w terminalu LNG w Zeebrugge, sprzeciwiając się uzależnianiu Europy od gazu nie tylko z Rosji, ale i z USA. Greenpeace nagłaśniał także problem istnienia floty cieni na Morzu Bałtyckim.