Terminal Port Arthur ma zezwolenie na eksport LNG poza strefę wolnego handlu

1557308683 portarthur arc

fot: ARC

Terminal LNG w Port Arthur uzyskał pozwolenie władz USA na eksport gazu poza strefę wolnego handlu

fot: ARC

Departament Energii USA udzielił zgody na eksport gazu skroplonego LNG poza strefę FTA dla terminalu Port Arthur LNG, którego uruchomienie planowane jest w 2023 r. Ładunki skroplonego gazu ziemnego z tego terminalu odbierać będzie m.in. PGNiG - poinformowała polska spółka w komunikacie we wtorek, 7 maja.

Strefa wolnego handlu (FTA) obu Ameryk obejmuje 20 państw, z którymi USA zawarły porozumienia o wolnym handlu (Australia, Bahrain, Kanada, Chile, Kolumbia, Costa Rica, Dominikana, Salwador, Guatemala, Honduras, Izrael, Jordania, Korea, Meksyk, Maroko, Nikaragua, Oman, Panama, Peru i Singapur).

Dokument podpisany przez sekretarza energii USA Ricka Perry’ego podczas forum energetycznego USA-UE w Brukseli 2 maja 2019 r. zezwala na eksport ok. 54 mln m sześc. gazu ziemnego dziennie z planowanego terminalu do państw, które nie posiadają umów o wolnym handlu z USA (ang. Free Trade Agreement) – w Europie, Azji i na innych rynkach na świecie. 

- Kolejne zezwolenie rządu USA dla terminalu eksportowego gazu skroplonego LNG oznacza, że amerykańscy eksporterzy, a wśród nich partnerzy handlowi PGNiG, będą umacniać swoją pozycję konkurencyjną na globalnym rynku LNG - czytamy w komunikacie PGNiG.

- USA są już dostawcą skroplonego gazu do Europy z bardzo szybko rosnącym udziałem w rynku wynoszącym po I kwartale 2019 r. 13,5 proc. całkowitego importu LNG. Dywersyfikacja źródeł i kierunków dostaw gazu sprzyja konkurencji i jest potrzebna Europie - ogłosiła polska spółka.

PGNiG podpisało w 2018 r. z Port Arthur LNG z Grupy Sempra umowę długoterminową na zakup 2 mln t LNG rocznie (ok. 2,7 mld m sześc. po regazyfikacji) w formule FOB (Free-on-Board, czyli z załadunkiem paliwa na wyznaczony przez kupującego statek - przyp. red.). Planowo odbiór ładunków rozpocznie się w 2023 r., kiedy terminal rozpocznie pracę. Terminal Port Arthur składać się będzie z dwóch ciągów skraplających, do trzech zbiorników lądowych na LNG i niezbędnej infrastruktury towarzyszącej. Operator planowanego terminalu chce eksportować z niego amerykańskie LNG o rocznym wolumenie 13,5 mln t.

Terminal Port Arthur LNG budowany jest w Teksasie nad Zatoką Meksykańską. W kwietniu tego roku otrzymał zgodę Federalnej Komisji Regulacji Energetyki (FERC) na budowę i eksploatację terminalu oraz towarzyszących mu instalacji.

Poza umową z Port Arthur LNG, PGNiG podpisało także kontrakty długoterminowe na zakup skroplonego gazu z USA z firmami Cheniere oraz Venture Global Calcasieu Pass LNG i Venture Global Plaquemines LNG. Terminal Calcasieu Pass uzyskał już odpowiednią zgodę FERC, a terminal Plaquemines – ostateczną ocenę oddziaływania na środowisko (Final Environmental Impact Statement). Terminale mają rozpocząć działalność – odpowiednio – w 2022 i 2023 r. Firma Cheniere dysponuje już dwoma działającymi terminalami w Zatoce Meksykańskiej. Dostawy LNG do Polski w ramach umowy z tą firmą rozpoczną się jeszcze w tym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.