Tąpania to górnicza codzienność

fot: Maciej Dorosiński

W bezpieczeństwo pracy należy inwestować. Górnicza Solidarność się z tym zgadza, lecz przestrzega przed powielaniem już wprowadzonych nowinek technicznych i marnowaniem środków finansowych

fot: Maciej Dorosiński

Tąpania to jedno z zagrożeń, z jakimi górnicy na co dzień zmagają się pod ziemią. Górnictwo schodzi z eksploatacją coraz niżej. Głębokość niektórych pokładów sięga 1000 m, albo jeszcze niżej. Zagrożenie tąpaniami jest coraz większe. Można o nich przeczytać w raporcie Wyższego Urzędu Górniczego pt. „Ocena stanu bezpieczeństwa pracy, ratownictwa górniczego oraz bezpieczeństwa powszechnego w związku z działalnością górniczo-geologiczną w 2023 roku”. 

WUG podkreśla, że polskie górnictwo podziemne charakteryzuje się skomplikowanymi warunkami geologiczno-górniczymi oraz występowaniem zagrożeń naturalnych: metanowego, wybuchem pyłu węglowego, tąpaniami, wodnego, wyrzutami gazów i skał, klimatycznego, a także substancjami promieniotwórczymi – czytamy w raporcie.

Zagrożenie tąpaniami jest najbardziej nieprzewidywalnym. Jak podano w publikacji WUG, w latach 2019-2023 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 18 tąpnięć związanych z występowaniem wstrząsów górotworu (11 w kopalniach węgla kamiennego i 7 w kopalniach miedzi). W wyniku tych zdarzeń doszło do 18 wypadków śmiertelnych, trzech wypadków ciężkich i 97 wypadków powodujących czasową niezdolność do pracy. Jak podano, liczba tąpnięć w 2023 r. była na zbliżonym poziomie, jak w latach poprzednich, w ich efekcie doszło do jednego wypadku śmiertelnego i jednego ciężkiego. Ponadto 13 pracowników doznało obrażeń ciała powodujących czasową niezdolność do pracy – co stanowi wzrost w odniesieniu do lat ubiegłych.

W roku 2023 zaistniało 25 odprężeń, o 7 więcej niż w roku 2022, natomiast liczba osób poszkodowanych zmniejszyła się. W wyniku odprężeń zaistniałych w 2023 r. 5 pracowników uległo wypadkom powodującym czasową niezdolność do pracy, natomiast w roku 2022 wypadkom takim uległo 12 osób.

W celu zabezpieczenia załóg górniczych oraz infrastruktury, zarówno na dole, jak i na powierzchni prowadzona jest profilaktyka tąpaniowa. Obejmuje ona ciągłą obserwację stanu zagrożenia oraz inne działania mające na celu redukcję naprężeń w górotworze. Sposób jej prowadzenia uzależniony jest od poziomu zagrożenia w danym rejonie kopalni.

Górotwór co pewien czas oddaje swoją energię i nie ma na to rady. Takich wstrząsów nie da się przewidzieć, nawet nadzorując roboty przy pomocy czujników sejsmicznych. Można za to wyciągać wnioski z zaobserwowanych zdarzeń i próbować przeciwdziałać tego rodzaju zjawiskom. Pomocna jest zwłaszcza metoda geotomografii sejsmicznej, dzięki której istnieje możliwość zobrazowania prędkości fali sejsmicznej w górotworze, a to z kolei umożliwia ocenę stanu naprężeń, ułatwiając planowanie odpowiedniej profilaktyki dla konkretnej ściany. W razie konieczności wstrzymuje się roboty w zagrożonym rejonie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.