Przypadki, że pracownicy kopalń spożywają alkohol i narkotyzują się podczas szychty, nie należą do rzadkości

fot: ARC

We wszystkich kopalniach największych spółek górniczych prowadzone są regularne kontrole, mające na celu eliminowanie zjawiska przychodzenia „pod wpływem" albo picia w pracy

fot: ARC

Amfetamina w kiełbasie, alkohol w pomarańczy, dopalacze w termosach. To fragmenty z raportów służb bhp zakładów górniczych różnego typu w całej Polsce. Sekcje zwłok przeprowadzone w dwóch przypadkach zgonów nagłych w kopalniach w 2022 r. dowiodły, że pracownicy ci zażywali środki psychotropowe w postaci amfetaminy i metamfetaminy.

Po kopalniach krąży powiedzenie, że „starzy górnicy piją wódkę, a młodzi ćpają”. Nie jest to oczywiście zjawisko powszechne, lecz z drugiej strony nie można udawać, że problemu z używkami w ogóle nie ma.

„Niepokojący trend wypadkowości śmiertelnej w górnictwie odkrywkowym związany był między innymi z pracą pod wpływem alkoholu. Wykonana analiza potwierdza, iż w 40 proc. zaistniałych wypadków śmiertelnych w tym rodzaju górnictwa spowodowana jest poprzez niewystarczające działania przedsiębiorców w zakresie procedur dotyczących niezatrudniania pracowników pod wpływem alkoholu” – czytamy w raporcie Wyższego Urzędu Górniczego o stanie bezpieczeństwa w górnictwie.

Ale jak tu pilnować, skoro pracownik wnosi na teren kopalni pomarańcze, do których wcześniej wstrzyknął alkohol, lub też pęto kiełbasy zaprawione amfetaminą? To przykłady zachowań, które przed dwudziestu laty pojawiały się w raportach Służby Więziennej. I stamtąd trafiły do górnictwa.

Przypadki, że pracownicy kopalń spożywają alkohol i narkotyzują się podczas pracy, nie należą do rzadkości. Nadzór górniczy dysponuje zupełnie świeżym filmem zarejestrowanym przez monitoring kopalniany, na którym widać górnika tańczącego w podziemnym wyrobisku przy wprowadzonej w ruch maszynie. W innej kopalni dwóch górników zrobiło sobie wyścigi ładowarkami po korytarzach. Dozór w raporcie napisał, że sprawiali wrażenie pobudzonych i mieli rozszerzone źrenice oczu. Nie ustalono jednak, jakiej substancji odurzającej użyli. Znany jest również przypadek górnika, który do pracy zgłosił się trzeźwy, a tuż przed zakończeniem szychty zasnął. Przyczyną było nadużycie alkoholu. Miał go 2,5 promila w wydychanym powietrzu.

– O ile z alkoholem już sobie jakoś radzimy, to z narkotykami i dopalaczami nie do końca. Wykrycie w organizmie takich substancji jak kokaina, marihuana, morfina, heroina, haszysz czy ecstazy, możliwe będzie przy pomocy testów. Z dopalaczami to już jest kompletna katastrofa. Jeśli środek nie figuruje w rejestrze, to z wyjaśnianiem takiej sytuacji zawsze są problemy. Owszem, istnieje wykaz środków odurzających i substancji psychotropowych, których posiadanie, produkcja, przetwarzanie, przewóz i obrót są nielegalne w Polsce bez posiadania odpowiedniego zezwolenia. Jednak trudno ocenić na podstawie zwykłej kontroli, czy dany zatrudniony użył właśnie zakazanego środka – podkreśla jeden z pracowników kopalnianych służb bhp.

Wiadomo, że podobne do alkoholu działanie mają substancje typu: opioidy, kokaina, amfetamina, a także tetrahydrokannabinole i benzodiazepiny. Ale te często bywają składnikami leków w terapiach różnych chorób. I jak tu kogoś złapać za rękę i zarzucić mu, że wnosi na teren zakładu pracy środek odurzający?

– Najskuteczniejsza byłaby walka wypowiedziana osobom nieodpowiedzialnym przez samą załogę. Dużą rolę ma również do wykonania w tym względzie dozór. Cóż jednak z tego, skoro pracownicy wolą czasami udawać, iż nie widzą kolegi, który swym zachowaniem zdradza, że być może znajduje się pod wpływem alkoholu lub narkotyków – to kolejny głos w dyskusji nad problemem walki z alkoholem i narkotykami w kopalniach.

W 2011 r., kiedy kierownictwo KGHM ostro wzięło się za używki, z pracą pożegnało się jednego dnia 11 osób. Sześć lat później, gdy wydawało się, że narkotyki i alkohol w miejscu pracy to już historia, zdarzył się wypadek. Pijany operator ładowarki najechał wtedy na nogę górnika. Kilka dni później zarządzono kontrolę trzeźwości. Okazało się, że 14 pracowników miało kontakt z alkoholem. Dziesięć lat temu śląska policja rozbiła gang handlarzy narkotyków. Górnicy handlowali towarem na terenie katowickiej kopalni. Jak ustalono, punktem przerzutowym była portiernia przy bramie głównej, gdzie dilerzy zostawiali paczki z narkotykami. Od tamtej pory podobnych incydentów nie zanotowano. Nie znaczy to jednak, że problemu nie ma.

Trzy lata temu zaczęto zastanawiać się nad stworzeniem programu, który pomógłby skutecznie zwalczać zjawisko narkomanii w górnictwie i innych zakładach przemysłowych w zgodzie z obowiązującym prawem. Z poparciem tej inicjatywy mieli wystąpić m.in. lekarze, psycholodzy i terapeuci z Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej-Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku. Powstał nawet wstępny zarys programu działań profilaktycznych i edukacyjnych w tym zakresie. Ciągu dalszego, niestety, zabrakło.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.