Tak trzęsło Górnośląskim Zagłębiem Węglowym w 2024 roku

fot: ARC

W ciągu kilku lat Kompania rozbudowała powierzchniowe sieci sejsmometrycznych, szczególnie w rejonach o największej aktywności sejsmicznej, a zwłaszcza w obszarze działalności Ziemowita i Piasta

fot: ARC

Rok 2024 zapisał się w historii Górnośląskiego Zagłębia Węglowego (GZW ), jako kolejny okres wzmożonej aktywności sejsmicznej i narastających zagrożeń geodynamicznych - to wnioski płynące z obserwacji GIG-PIB.

Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy od ponad 40 lat monitoruje sejsmiczność indukowaną w GZW, czyli sejsmiczność wywołaną działalnością człowieka. Ta systematyczna obserwacja w tym rejonie prowadzona jest przez Instytut już od lat 50-tych ub. wieku.

Raport za rok 2024 pokazuje, że w minionym roku zarejestrowano ponad 1108 wstrząsów sejsmicznych o magnitudzie większej niż 1,5 według skali Richtera, z czego 416 wstrząsów przekroczyło wartość 2 według skali Richtera.

Dwa najsilniejsze wstrząsy, o magnitudach 3,9 i 3,6 w skali Richtera, wystąpiły 13 lipca i 5 września 2024 roku. Wstrząsy te były silnie odczute przez mieszkańców aglomeracji śląskiej w Rybniku, Radlinie, Rydułtowach, Wodzisławiu Śląskim, Marklowicach, Gliwicach, Radlinie Szczerbice, Pszowie i Lubomii.

Mieszkańcy Śląska skarżyli się na drgania wywołane wstrząsami górniczymi i dokonali 157 zgłoszeń do GIG-PIB. Zgłoszenia te dotyczyły silnych odczuć drgań oraz lekkich uszkodzeń w budynkach na poziomie maksymalnie III stopnia intensywności według skali GSIS-2017.

Drgania w III stopniu Górniczej Skali Intensywności Sejsmicznej, GSIS-2017 oznaczają bardzo silne odczucia drgań przez ludzi oraz możliwość powstania w budynkach o konstrukcji tradycyjnej pierwszych uszkodzeń elementów niekonstrukcyjnych (np. zarysowania ścian, ościeżnic drzwi i okien, pęknięcia i odpadanie gzymsów, obsuwanie się pojedynczych dachówek) oraz szkody w mieniu.

Informacje o najsilniejszych zjawiskach sejsmicznych na Górnym Śląsku można przeglądać na stronie internetowej Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej grss.gig.eu prowadzonej przez pracowników Zakładu Geologii, Geofizyki i Ochrony Powierzchni w Głównym Instytucie Górnictwa w Katowicach.

- Przy tej okazji warto wspomnieć, o najnowszych metodach oceny zagrożenia sejsmicznego w zakładach górniczych jakie powstały w Zakładzie Geologii, Geofizyki i Ochrony Powierzchni w GIG - PIB. Badania przeprowadzone przez profesora Adama Lurkę w kopalni węgla kamiennego Marcel koncentrowały się na poprawie oceny zagrożeń sejsmicznego i tąpaniami z wykorzystaniem głębokich konwolucyjnych sieci neuronowych, które przewyższają możliwości człowieka, ułatwiając wysokiej jakości analizę sejsmiczności górniczej. Najnowsze badania prof. Adama Lurki odgrywają kluczową rolę w pogłębianiu wiedzy łącząc nowoczesne techniki sztucznej inteligencji i głębokiego uczenia maszynowego z praktycznymi zastosowaniami metody sejsmologii górniczej do oceny zagrożenia sejsmicznego w górnictwie i zarządzaniu nim - informuje dr Sylwia Jarosławska-Sobór, rzecznik prasowy Instytutu.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.