Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Miłościwie (choć może słuszniej byłoby powiedzieć: niemiłosiernie) nam panujący zbaranieli! I z tego zbaranienia wyjść nie mogą, choć się starają. Wszyscy panujący: i ci, co chwilowo dzierżą ster, i ci, co go dzierżyć pragną. Mówiąc o zbaranieniu, nie mam bynajmniej na myśli ich predyspozycji intelektualnych, bo jak powszechnie wiadomo, są one bez zarzutu –