Co począć z pracownikiem, u którego przeprowadzony test nie osiągnął wartości właściwych dla „stanu po użyciu alkoholu”?

1668594150 alkohol adobe

fot: Adobe

Zgodnie z Kodeksem pracy, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w sytuacji, w której zostanie on przyłapany w miejscu pracy pod wpływem alkoholu

fot: Adobe

Pijaństwo stanowi zagrożenie nie tylko na drogach, ale również w zakładach pracy, zwłaszcza takich jak kopalnie. Nietrzeźwi narażają na kalectwo lub śmierć siebie i kolegów po fachu. Przypadków nie trzeba długo szukać.

W grudniu ub.r. na pracy pod wpływem alkoholu przyłapany został dyspozytor ruchu Jankowice kopalni ROW. Został natychmiast odsunięty od pełnienia swych obowiązków, a następnie dyscyplinarnie zwolniony. Zdarzyło się też, że pijany górnik obsługiwał maszynę wyciągową. W wydychanym powietrzu miał blisko trzy promile alkoholu!

Cztery lata w więzieniu spędził operator ładowarki kopalni Polkowice-Sieroszowice. Mężczyzna usiadł za kierownicą maszyny, choć był pod wpływem alkoholu. Najechał na stopę kolegi ze zmiany. Konieczna okazała się jej amputacja. Po tym wypadku kierownictwo KGHM zdecydowało się przeprowadzić znienacka kontrolę trzeźwości w kopalni. Alkohol w wydychanym powietrzu stwierdzono u 14 górników. Kary spotkały sztygara oddziałowego, jego zastępcę, sztygarów zmianowych i pracowników szeregowych.

Po latach stagnacji statystyki znów biją na alarm. Pijemy coraz więcej i coraz częściej. Zgodnie z Kodeksem pracy, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w sytuacji, w której zostanie on przyłapany w miejscu pracy pod wpływem alkoholu. Obecne przepisy nie sprzyjają jednak walce z pijaństwem. Badanie trzeźwości można bowiem przeprowadzić jedynie za zgodą zatrudnionego. Nowe, dopiero co uchwalone przez Sejm przepisy w Kodeksie pracy, dotyczące kontroli trzeźwości pracowników, zmierzają do stworzenia dla pracodawców podstaw do ich przeprowadzania, gdy jest to niezbędne dla ochrony osób i mienia, lub w celach prewencyjnych. Ustawa, nad którą pracuje teraz Senat, umożliwi badania weryfikujące zawartość alkoholu i innych środków działających jak alkohol nawet w stosunku do osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Kontrola będzie musiała przebiegać zgodnie z zasadami ustalonymi w regulaminie pracy lub układzie zbiorowym, a pracodawca zostanie zobligowany, by powiadomić pracowników o jej wprowadzeniu co najmniej na dwa tygodnie wcześniej.

Pozostaje wątpliwość w kwestii pracownika, u którego przeprowadzony test nie osiągnął wartości właściwych dla „stanu po użyciu alkoholu”, czyli do 0,1 mg w wydychanym powietrzu i do 0,2 promila we krwi. Ustawodawca w tym wypadku posłużył się zapisem w Kodeksie karnym, który w żaden sposób nie penalizuje takiego stanu. Uchwalona nowelizacja zdaje się wskazywać, że w tym wypadku przyjąć należy, jakoby w organizmie pracownika nie stwierdzono w ogóle obecności alkoholu. Skoro więc jest przyzwolenie, aby bezkarnie prowadzić samochód, mając we krwi 0,2 promila alkoholu, to równie dobrze można w tym stanie obsługiwać np. górniczy wyciąg szybowy. No, chyba że ktoś zdecyduje się na pracę w czeskiej kopalni. Tam za takie wskazanie można wylecieć z pracy od zaraz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezes Kolei Śląskich: „Górnicy cenią stabilizację. My ją gwarantujemy”

Czy łatwo przekwalifikować górnika w maszynistę? Jak zagospodarować tereny kopalń, które kończą wydobycie? O tym rozmawialiśmy z prezesem Kolei Śląskich, Krzysztofem Klimoszem.

Guido dzien

O bezpieczeństwie w pokopalnianej przestrzeni

W wakacyjny czwartek, 16 lipca, w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbędzie się Dzień Bezpieczeństwa.

Hennig-Kloska; Polska zbudowała koalicję domagającą się reformy EU ETS

Polska zbudowała koalicję 10 państw członkowskich domagających się reformy EU ETS i realistycznej ścieżki redukcji emisji - poinformowała w środę ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że list z postulatami koalicjantów został przekazany Komisji Europejskiej.

Co trzeci Polak w ciągu ostatniego roku zetknął się z próbą cyberoszustwa

Co trzeci ankietowany Polak przyznał, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy otrzymał podejrzaną wiadomość lub telefon, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.