Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 122.20 USD (+0.46%)

Srebro

85.04 USD (+0.76%)

Ropa naftowa

101.26 USD (-0.39%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.34%)

Miedź

5.84 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 122.20 USD (+0.46%)

Srebro

85.04 USD (+0.76%)

Ropa naftowa

101.26 USD (-0.39%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.34%)

Miedź

5.84 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Szybowanie sztygara szybowego

fot: Kajetan Berezowski

W biznesie czas to pieniądz, więc latanie staje się w Polsce coraz popularniejsze - podkreśla Adam Labus

fot: Kajetan Berezowski

Można by o nim powiedzieć, że przesiadł się z szoli na samolot. Brzmi jak żart, ale Adam Labus to rzeczywiście znakomity lotnik. Po przejściu na górniczą emeryturę znalazł sobie nową pracę w jednej ze śląskich firm, tym razem w charakterze pilota.

- Jestem na każde wezwanie. Gdzie zjem obiad jutro? Może w Gdańsku albo Zakopanem? Tego jeszcze nie wiem. Niewykluczone, że rano zatelefonuje do mnie szef i rzuci hasło: "Panie Adamie, lecimy do Gdańska". A ja na to: "Proszę uprzejmie" i siadam za stery samolotu. Taka podróż trwa niewiele ponad dwie godziny. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tego samego dnia zaliczyć jeszcze inne lotniska w kraju. Samolotem po prostu jest wszędzie szybciej - śmieje się Adam Labus.

Wspólnie próbujemy skalkulować lot z katowickiego Muchowca na Wybrzeże samolotem typu Cessna 206. 150 l paliwa lotniczego po 7,20 zł za litr plus obowiązkowe opłaty serwisowe na miejscu. W sumie może to wynieść nawet ponad 1300 zł. Ale gdy lecą cztery osoby, wyprawa drogą powietrzną wyraźnie się kalkuluje.

- W biznesie czas to pieniądz, więc latanie staje się w Polsce coraz popularniejsze. Firmy kupują samoloty i poszukują wykwalifikowanych pilotów. Warto zatem postarać się o licencję. Ludzie pchają się na kursy drzwiami i oknami, są wśród nich zarówno nastolatkowie, jak i osoby pod sześćdziesiątkę - wyjaśnia dalej Labus, który jest również instruktorem lotniczym. Ba, wychował już trzech mistrzów Polski!

Często wraca pamięcią do czasów, gdy sam uczył się skomplikowanej sztuki latania. Działo się to w latach 70. ubiegłego stulecia. Wówczas - jak powiada - było trochę trudniej niż obecnie, ponieważ nie korzystano z komunikacji radiowej.

Miałem już dość klejenia szybowców i puszczania ich z wiatrem. Pomyślałem, że trzeba zabrać się za latanie prawdziwą maszyną. Wstąpiłem do Aeroklubu Śląskiego i zapisałem się na kurs. Po zaliczeniu teorii rozpocząłem loty, pierwsze z instruktorem, w końcu samodzielne. Przed startem musiałem pilnie wysłuchać wszelkich uwag mojego nauczyciela, który tłukł mi do głowy wiedzę niezbędną do tego, bym szczęśliwie wrócił na ziemię. Teraz w trudnej sytuacji zawsze można pilotowi pomóc drogą radiową. Zawsze bawią mnie sytuacje, gdy widzę, jak niektórzy z uczestników kursu panikują, słysząc podejrzane trzaski w słuchawkach - opowiada.

Dzięki układowi z Schengen katowicki Muchowiec stał się oknem na świat w centrum wielkiego miasta. Można stąd wylecieć do każdego kraju objętego układem, pod warunkiem że zgłosiło się plan lotu i sprawdziło pogodę. Przestworza stoją otworem, byle aura dopisywała. Zdarza się jednak, że leje i wieje, a lecieć trzeba. Pewnego dnia Adam Labus wystartował z Muchowca do niemieckiego Friedrichshafen. Niebo nad Śląskiem było czyste, ale w trakcie lotu przybywało coraz więcej czarnych chmur.

- Lotnisko, na którym mieliśmy wylądować, czynne jest tylko do godz. 22. Trochę się przeraziłem, bo opóźnienie rosło. Zapytałem przez radio, czy poczekają jakieś 20 minut. Zgodzili się, choć wcale nie musieli - wspomina Adam Labus.

Ale to jeszcze nic w porównaniu z przygodami, które przeżywał w charakterze instruktora lotniczej akrobatyki.

- Lecę sobie z uczniem, który miał za zadanie wykonanie korkociągu dynamicznego. Wszystko dobrze mu szło do momentu, gdy stracił panowanie nad samolotem. Runęliśmy maszyną w dół. Cóż, musiałem szybko zareagować. Na szczęście instruktor w samolocie ma przed sobą ten sam zestaw sterów co uczeń. W przeciwnym wypadku byłoby z nami krucho - przyznaje.

Podniebne akrobacje bywają niebezpieczne, zwła-szcza gdy wychodzi się z głębokiego "nurkowania". Odpłynięcie krwi z głowy w dół ciała powoduje często zawężenie pola widzenia, a potem ciemność w oczach. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, bo trening czyni mistrza. Adam Labus też łatwo nie miał. W młodości doskwierała mu choroba lokomocyjna, a dziś korkociągi w chmurach to jego specjalność.

Ktoś marzy o tym, żeby polatać sobie głową w dół? Wystarczy trochę odwagi i wytrwałości. Na początek wypada zdobyć licencję pilota. Kurs latania to wydatek rzędu przynajmniej 20 tys. zł, a co do korkociągów, to zawsze można się ich nauczyć w ramach godzin dodatkowych - zachęca były górnik, a dziś wzięty lotnik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi