Święta: Na Górny Śląsk zwyczaj przybył z Czech. Tradycja ta kultywowana jest tutaj już od setek lat

fot: Anna Zych

Śląsk przez kilkaset lat był w granicach Czech, gdzie w aż ponad 90 proc. domów to właśnie Dzieciątko zostawia prezenty pod choinką.

fot: Anna Zych

Powiedz mi, kto w Wigilię przynosi ci prezenty, a powiem ci, skąd jesteś. Gwiazdor na Kaszubach, Kujawach i Pomorzu, Aniołek w Małopolsce i na Podkarpaciu. Górnikom i ich rodzinom na Górnym Śląsku prezenty w Wigilię przynosi tylko i wyłącznie Dzieciątko. Skąd wzięła się ta piękna tradycja?

Na Górny Śląsk ten zwyczaj przybył z Czech. Na Malej Stranie w Pradze przy ul. Karmelickiej (wejście od strony Wełtawy) znajduje się sanktuarium Praskiego Dzieciątka Jezus, na świecie znanego jako Bambino di Praga. To niepozorna (45 cm) drewniana figurka pokryta woskiem. Przedstawia około 2-3-letniego Chrystusa, który w lewej ręce trzyma królewskie jabłko, a prawą błogosławi wiernych.

Jej pochodzenie jest owiane tajemnicą. Prawdopodobnie jest dziełem rąk mnicha, któremu objawił się Jezus i prawdopodobnie pochodzi z Hiszpanii. W źródłach historycznych zachowały się informacje o tym, że podobną rzeźbę widziano w I poł. XIV w. w klasztorze cystersów Santa Maria de la Vallbona. Następnie ta rzeźba pojawia się w Pradze wraz z pojawieniem się Marii Manrique de Lara, księżniczki Pignatelli, która w 1556 r. przyjechała tam poślubić szlachcica Vratislava Pernstyna. Jej matka miała otrzymać figurkę od św. Teresy z Avili, która podróżując i zakładając nowe klasztory, stale woziła ze sobą figurkę. Księżna przekazała ją córce w prezencie ślubnym. Następnie rzeźba trafiła do jej wnuczki Polikseny Lobkowitz. Ta zaś po owdowieniu oddała Dzieciątko do klasztoru karmelitów bosych przy kościele Matki Boskiej Zwycięskiej.

Wieść niesie, że figurka przysporzyła klasztorowi wiele profitów, a Dzieciątko w publicznej opinii stało się sprawcą wielu cudów.

Niewiele brakowało, a figurka nie przetrwałaby do naszych czasów. Kiedy Pragę na początku XVII w. najechali Szwedzi, żołnierze z armii Gustawa Adolfa splądrowali klasztor. Rzeźba trafiła na stertę gruzu za ołtarzem. W 1637 r. zniszczoną – z odrąbaną głową i rączkami – odnalazł ojciec Cyryl. Po naprawie trafiła ponownie do kościelnego oratorium.

Cudem ocalała rzeźba miała stać się sprawcą kolejnych cudów. Jej kult mocno zyskał na znaczeniu. Chroniła miasto przed zarazą i kolejnym najazdem Szwedów.

Figurka ma ponad 300 szat, część z nich można zobaczyć. Jedna z nich została uszyta i wyhaftowana przez cesarzową Marię Teresę. Inną podarował papież Benedykt XVI. Rzeźba została też wiele razy skopiowana. W Polsce taka kopia znajduje się w Jodłowej w powiecie tarnowskim. Najbardziej znana – w Salzburgu. Jednak to na Górnym Śląsku i w części Opolszczyzny stała się częścią pięknej bożonarodzeniowej tradycji.

Niektórzy błędnie uznają Dzieciątko za niemiecki zwyczaj. Tymczasem za zachodnią granicą prezenty zazwyczaj przynosi Weihnachtsmann. Dzieciątko, czyli Ježíšek, to wynik wpływu kultury czeskiej. Trzeba pamiętać, że Śląsk przez kilkaset lat był w granicach Czech, gdzie w aż ponad 90 proc. domów to właśnie Dzieciątko zostawia prezenty pod choinką.

Marek Szołtysek, śląski regionalista, znawca kultury i pisarz, w swojej książce pt. „Rok śląski” pisze: „Jak najbardziej charakterystycznym elementem śląskiej tradycji jest oczekiwanie na prezenty od Dzieciątka. Po zmroku, podczas gdy domownicy modlą się, dzielą opłatkiem, a potem jedzą wigilijną wieczerzę, to gdzieś do pokoju obok przychodzi po cichutku Dzieciątko. Ten właśnie nowo narodzony w Betlejem Jezusek przynosi wtedy prezenty, które można zabrać i odpakować dopiero po zakończonej wieczerzy. A skąd Dzieciątko przynosi prezenty? Z Nieba! Natomiast kiedy dzieci spotkają się po świętach w szkole, w kościele lub podczas zabawy na śniegu, to zawsze pytają się nawzajem: Coś dostał na Dzieciątko?”.

Sam zwyczaj dawania pod choinkę prezentów w Polsce znany jest już od XIII w. Początkowo robili to tylko królowie i magnateria, obdarowując drobiazgami swoich dworzan i służbę. Na wsiach dopiero w okresie międzywojennym dzieci zaczęły otrzymywać słodycze, orzechy czy jabłka. Oczywiście pomimo upływu lat nie zmienił się też fakt, że aby dostać prezent, trzeba być grzecznym.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1761917515 waskotorowka

Nocna Szychta z koleją wąskotorową

Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych rozpoczęło sezon wakacyjny z nowym rozkładem jazdy. Teraz kursy będą się odbywać na pełnej trasie, czyli do Miasteczka Śląskiego. Ale atrakcji przygotowano o wiele więcej.

Kopalnie, dziedzictwo i technologie przyszłości na europejskim szlaku

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, razem z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego, były gospodarzami III Międzyregionalnych Spotkań Partnerów projektu Digi Content Interreg Europe. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele regionów i instytucji z różnych krajów Europy, którzy wspólnie analizowali rolę nowoczesnych technologii w ochronie, dokumentowaniu i udostępnianiu dziedzictwa kulturowego.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.