Świat będzie potrzebował 600 mln miejsc pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Okazuje się, że nie każdy jest kowalem własnego losu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Potrzeba 600 milionów nowych miejsc pracy w najbliższych 15 latach, aby świat utrzymał obecny wskaźnik zatrudnienia - wskazał Bank Światowy w raporcie "World Development Report 2013".

W raporcie poinformowano, że na świecie zatrudnionych jest 3 mld osób, ale tylko połowa dostaje regularnie pensje. Pozostali pracują np. w swoich firmach czy w rolnictwie.

Specjaliści z Banku Światowego wskazali, że jednym z najważniejszych wyzwań współczesnego świata jest sytuacja młodych, którzy nie mają pracy ani się nie uczą. Zgodnie z raportem, takich ludzi jest na świecie 621 mln. W raporcie podano także, że tylko co roku na rynek pracy w krajach Afryki Subsaharyjskiej trafia 10 mln osób.

W dokumencie zwrócono także uwagę na starzenie się społeczeństw. Z analizy wynika, że jeżeli proces ten będzie postępował o obecnym tempie, to do 2050 roku z rynku pracy, np. w Polsce odejdzie 30 proc. osób aktywnych zawodowo, a w Bułgarii - 40 proc.

Dyrektor Banku Światowego ds. rozwoju w Azji Południowej Jesko S. Hentschel powiedział podczas prezentacji raportu, że dokument nie daje odpowiedzi na pytania dotyczące rozwiązań, jakie można by zastosować w poszczególnych krajach.

- Miejsca pracy tak naprawdę napędzają rozwój, ponieważ sprawiają, że ludzie wychodzą z ubóstwa. Są bogatsi (...) Ludzie zadowoleni z pracy sami zwiększają produktywność .Miejsca pracy nie są skutkiem (...) Tak naprawdę determinują funkcjonowanie społeczeństw - zaznaczył.

Dodał, że np. w krajach z wysokim bezrobociem młodych, społeczeństwa tracą pokolenie, które nie jest w stanie się zintegrować.

Według Hentschela zazwyczaj myślimy o miejscach pracy jako źródle dochodu, tymczasem w raporcie wskazano, że miejsce pracy ma przede wszystkim wartość społeczną i rozwojową.

Obecny podczas prezentacji minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że raport jest imponujący nie tylko ze względu na swoją objętość (ma ok. 400 stron), ale ze względu na swoje wieloaspektowe podejście do problemów rynku pracy i zatrudnienia. "Dziś praca i miejsca pracy to najważniejszy priorytet dla polityków, sfery biznesu i dla każdego człowieka (...) kształtuje nasze myślenie i nasze działanie" - mówił minister.

Kosiniak-Kamysz dodał, że raport nie tylko opisuje sytuację w wielu krajach, ale też zadaje ważne pytania i szuka na nie odpowiedzi. Zdaniem ministra kryzys obnażył jedną ważną rzecz, że rosną oczekiwania pracodawców wobec pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.