Sukcesy, które osiągnął w kraju i za granicą, poprzedziły mordercze treningi i liczne wyrzeczenia

1666342896 wilczek adam ii kaj

fot: Archiwum domowe

Adam Wilczek pręży muskuły, prezentując medale zdobyte podczas ostatnich zawodów

fot: Archiwum domowe

Klatka piersiowa z bicepsem, triceps, podwójny biceps tyłem, podwójny biceps przodem i jeszcze raz to samo, do znudzenia. Dla Adama Wilczka, pracownika oddziału wydobywczego G3 kopalni Budryk w Ornontowicach, siłownia to drugi dom. Kulturysta ma za sobą udany sezon i dwa brązowe medale na zawodach krajowych i zagranicznych.

We wrześniu br. Adam Wilczek zdobył trzecie miejsce na Ogólnopolskich Zawodach w Kulturystyce i Fitness „Kamienna Rzeźba” w Strzegomiu. To jedno z najważniejszych wydarzeń w tej dziedzinie sportu. Stanowi kwalifikację do kadry Polski na prestiżową imprezę, jaką jest Arnold Classic Europe pod patronatem legendarnego Arnolda Schwarzeneggera. Na starcie w Strzegomiu stawiło się ponad 60 uczestniczek i uczestników walczących w dwunastu kategoriach. Trzecie miejsce to znakomity wynik reprezentanta Jastrzębskiej Spółki Węglowej i klubu Olimp Zabrze.

– Nie spodziewałem się takiego sukcesu, a obsada konkursu była doprawdy mocna. Szkopuł w tym, że prawdę mówiąc, był to mój debiut na tego rodzaju zawodach. Wcześniej trenowałem dla siebie – przyznaje Adam Wilczek. 

Najpierw była piłka
Jego przygoda ze sportem zaczęła się niemal 25 lat temu. Wówczas, jako nastolatek, uprawiał piłkę nożną. Nie ominęła go kontuzja ścięgna uda. Lekarz zalecił rezygnację z treningów piłki nożnej, ale nie zabronił chodzenia na siłownię.

– Wręcz przeciwnie, musiałem trenować, aby nie dopuścić do zaniku mięśnia. Rozwój mięśni jest u mnie uwarunkowany genetycznie, a siłownia tylko mi w tym pomagała. Wyrastałem więc, chcąc nie chcąc, na kulturystę. Nie zaniedbywałem tej aktywności i pewnego razu kolega zachęcił mnie do udziału w zawodach. Pojechałem i przywiozłem z sobą do domu brązowy medal – opowiada Adam Wilczek.

Nie minął miesiąc, a zbudowany swym pierwszym w życiu sukcesem, postanowił wybrać się do Pragi na październikowe zawody IFBB Diamond Cup Prague. To jedna z największych imprez kulturystycznych i fitness w Europie. Na starcie stanęło tym razem 148 zawodników z 26 krajów, przy czym najwięcej było reprezentantów gospodarzy. Kulturysta z Budryka wystąpił w kategorii Masters Open, w wadze ciężkiej ponad 95 kg i ponownie stanął na trzecim stopniu pudła.

– To było już dla mnie doprawdy potężne zaskoczenie. Druga impreza w życiu, w dodatku międzynarodowa, i taki sukces – przyznaje Wilczek.

Sukcesy poprzedziły jednak mordercze treningi i liczne wyrzeczenia. Bo też kulturystyka jest jedną z form treningu i aktywnego spędzania czasu, w której liczy się przede wszystkim wewnętrzny upór. Ludzie ją uprawiający dążą do uzyskania jak najbardziej muskularnej sylwetki ciała. Nie wystarczy jednak wielogodzinne wysiadywanie na siłowni. Trzeba bowiem przestrzegać ściśle określonej diety i uczyć się pozować, zgodnie z określonymi przepisami.

– Jak wygląda mój dzień? Bladym świtem śniadanie, na które składają się płatki owsiane z dodatkiem ryżu i cynamonu, potem jazda do pracy i osiem godzin na wydobyciu. Po powrocie do domu obiad, czyli kurczak z ryżem i brokułami, trening i kolacja, czyli znów to samo na talerzu. Czasem zazdroszczę mojej małżonce tego, co ma na talerzu, gdy siadamy razem przy stole. Ale jestem twardziel, dzielnie się trzymam – śmieje się kulturysta z Budryka.

Trening musi być wyważony. Po intensywnych ćwiczeniach optymalna przerwa między jednym a drugim pobytem na siłowni powinna wynosić od 2 do 4 dni. Ostatni tydzień przed zawodami jest najtrudniejszy. Zawodnik musi najpierw wypijać duże ilości wody, aby oczyścić mięśnie, a następnie odwodnić organizm. Na 30 godzin przed startem w konkursie zawodnicy praktycznie nie piją i nie jedzą, aby zmieścić się w wybranej przez siebie wadze. 

Siódme poty
– Nie jest łatwo. Ja do tego muszę jeszcze pracować na dole, na wydobyciu i wylewać z siebie siódme poty. Przed startem trzeba powtarzać w nieskończoność układy, czyli pozy, w których będę prezentował swoją sylwetkę do muzyki. Układ dowolny to nic w porównaniu z regulaminowymi. Tam wszystko musi być dopracowane co do milimetra, według określonego schematu pozowania. Nie skłamię, jeśli powiem, że na naukę tego wszystkiego poświęciłem chyba z pół roku – tłumaczy Adam Wilczek.

Warto wiedzieć, że kulturystyka miała swój początek w starożytnej Grecji, gdzie dużą rolę kładziono na wysportowaną, zdrową sylwetkę. Początki kulturystyki, jako dyscypliny sportowej, sięgają lat 40. XX w. Wtedy to w Stanach Zjednoczonych zaczęto organizować pierwsze zawody Mister America. W Polsce kulturystyka zdobyła popularność pod koniec lat 50. W 1960 r. zorganizowano I Ogólnopolską Konferencję Kulturystyki pod auspicjami Międzynarodowej Federacji Kulturystyki (IFBB).

Główną zasadą tej dyscypliny w wydaniu naturalnym jest uzyskanie umięśnionej sylwetki w pełnej zgodzie z naturalnym czasem pracy organizmu i bez użycia dodatkowych wspomagaczy. Ci, którzy wybrali kulturystykę ekstremalną, muszą dbać o rozbudowanie masy mięśniowej przy możliwie niskim poziomie tłuszczu.

– Przygotowania do konkursów i same imprezy stanowią dla nas, kulturystów, spore wyzwanie. Po każdym takim wysiłku konieczne jest przejście badań, zwłaszcza kardiologicznych, aby mieć pewność, że wszystko jest w porządku. No i stara zasada: doping nie uczyni z nikogo mistrza, a w kulturystyce też jest niedozwolony – zwraca uwagę zawodnik Olimpu Zabrze.

Już 25 października w Grodzisku Wielkopolskim odbędą się kolejne zawody o Puchar Polski w Kulturystyce.

– Nie mam wyjścia, pakuję sprzęt, czyli moje spodenki, i w drogę. Skoro wystarczył mi miesiąc, żeby dwa razy stanąć na pudle, to trzeba próbować dalej – deklaruje Adam Wilczek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gagarin na Śląsku. Odwiedzał kopalnie i górników

Chcesz zobaczyć jak Jurij Gagarin odwiedzał Śląsk i górników? Polska Grupa Górnicza w mediach społecznościowych udostępniła archiwalne zdjęcia z tej wizyty. PGG Szuka autora tych fotografii. 

Tragedia górnośląska w cieniu kopalnianych wież

Wystawa Instytutu im. Wojciecha Korfantego „Trauma Pokoleń. Tragedia Górnośląska” jest prezentowana w Świętochłowicach na terenie Wież KWK Polska (ul. Wojska Polskiego 16c, Świętochłowice).  do 2 października. 

Królowa Sportu znów zawładnie Kotłem Czarownic. Wielki finał sezonu na Stadionie Śląskim

W piątek, 18 września 2026 r., Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie po raz 72. stanie się areną Orlen Memoriału Janusza Kusocińskiego – najstarszego nieprzerwanie organizowanego mityngu lekkoatletycznego w Polsce. Wydarzenie zaliczane do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Silver zakończy sezon lekkoatletyczny 2026 i zgromadzi czołówkę polskich i zagranicznych zawodników.

Znaleziono wstrząsające fotografie wykonane po pacyfikacji kopalni Wujek

Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach otrzymało niezwykle ciekawy dar. To fotografie wykonane krótko po pacyfikacji strajku w kopalni Wujek. Znaleziono je podczas likwidacji jednego z mieszkań.