Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

fot: FB Marcin Bazylak

Maja Chwalińska dotarła do turnieju finału Roland Garros

fot: FB Marcin Bazylak

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

Maja Chwalińska to objawienie tegorocznej edycji French Open. Przed paryskim turniejem zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA. Na kortach w Paryżu grała przez trzy tygodnie, rozegrała 10 wspaniałych meczów, w sumie na kortach spędziła 16 godzin. Była spokojna, opanowana i uśmiechnięta, czym zachwyciła publiczność i komentatorów. Podobał się jej styl gry, opanowanie i inteligencja na korcie.

Dodajmy, że jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by w finale turnieju w Paryżu zagrała kwalifikantka. Przed turniejem Maja mówiła, że jej marzeniem było, by zakwalifikować się do głównej drabinki. Udało się jej osiągnąć o wiele więcej.

W finale niespełna 25-letnia polska zawodniczka zmierzyła się z 19-letnią Rosjanką Mirrą Andriejewą, która w tym roku na kortach odniosła wiele sukcesów. Przed paryskim finałem była notowana na ósmym miejscu na liście WTA. To w Paryżu kilka dni temu wywalczyła pierwszy w karierze awans do wielkoszlemowego finału. Wcześniej wygrała m.in. turniej WTA 1000 w Dubaju oraz turniej rangi WTA 1000 w Indian Wells, gdzie pokonała m.in. Arynę Sabalenkę. Jej trenerką jest Conchita Martinez.

Podczas finałowego meczu z Mirrą Andriejewą Polce kibicował cały stadion. Rosjanka wygrała w dwóch setach 6 : 3 i 6 : 2.

Zmagania finalistek obserwowało na stadionie 15 tys. kibiców, w tym spora grupa z Polski. Skandowali „Dziękujemy”, gdy Maja odbierała nagrodę.

Po turnieju pogratulowała sukcesu Rosjance. Powiedziała też: - Jestem wdzięczna za to, że tu jestem. Dziękuję mojemu teamowi, mojej rodzinie. Będę grała dalej, tak jak robię to do tej pory – zapowiedziała. - Paryż będzie na zawsze w moim sercu.

Mai kibicowała cała Polska, a zwłaszcza małopolski Miechów, gdzie tenisistka się wychowała, Dąbrowa Górnicza, gdzie mieszkała, uczyła się i trenowała, no i Bielsko-Biała, gdzie obecnie trenuje. We wszystkich tych miastach powstały strefy kibica z telebimami, by mieszkańcy mogli wspólnie kibicować naszej tenisistce.

Maję Chwalińską trenuje Czech Jaroslav Machovsky.

Mai pięknie dziękujemy. Przez ten czas dostarczyła polskim kibicom wielu wzruszeń i emocji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.