Strategia: emisja zanieczyszczeń wymaga pilnej interwencji

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Strategii - opublikowanej w środę na stronie Ministerstwa Rozwoju - zaznaczono, że za wysokie stężenia zanieczyszczeń w Polsce odpowiada głównie tzw. niska emisja, czyli palenie węglem, w tym złej jakości, oraz odpadami w wyeksploatowanych i nieekologicznych piecach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Emisja zanieczyszczeń powietrza wymaga pilnej interwencji - podkreślono w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Dotyczy to zwłaszcza zanieczyszczeń pyłowych, powstających w wyniku spalania węgla i odpadów komunalnych, a także tych pochodzących z transportu.

W Strategii - opublikowanej w środę na stronie Ministerstwa Rozwoju - zaznaczono, że za wysokie stężenia zanieczyszczeń w Polsce odpowiada głównie tzw. niska emisja, czyli palenie węglem, w tym złej jakości, oraz odpadami w wyeksploatowanych i nieekologicznych piecach. Do tego dochodzą zanieczyszczenia transportowe, szczególnie uciążliwe w miastach. Emisja szkodliwych pyłów i związków chemicznych następuje też przez ścieranie opon, hamulców i powierzchni dróg.

"Pilnej interwencji wymaga emisja zanieczyszczeń powietrza, powstających w sektorze bytowo-komunalnym i w transporcie. Dotyczy to zwłaszcza zanieczyszczeń pyłowych powstających w wyniku spalania paliw stałych w niskich temperaturach i spalania odpadów w sektorze bytowo-komunalnym. Działania naprawcze w tym zakresie będą prowadzone w całym kraju, jednak przede wszystkim na tych terenach, gdzie występują znaczne przekroczenia norm jakości powietrza z systemów grzewczych i transportu drogowego" - czytamy w dokumencie.

Po to, by walka ze smogiem była skuteczna, niezbędna jest synergia polityki państwowej i samorządowej, a także zapewnienie odpowiedniego finansowania projektów i edukacji społeczeństwa.

Autorzy dokumentu wskazali, że jednym ze sposobów walki z niską emisją w miastach jest rozwój efektywnego energetycznie i niskoemisyjnego ciepłownictwa systemowego, czy zastosowanie kogeneracji, czyli jednoczesnego wytwarzania prądu i ciepła w lokalnych kotłowniach. Problem ma też rozwiązać standaryzacja kotłów grzewczych oraz paliw stałych, jakimi pali się w domowych piecach. Istotne jest też wsparcie finansowe dla osób fizycznych na termomodernizację budynków czy wymianę kotłów na mniej emisyjne. Finansowanie powinno także objąć promocję lokalnych źródeł ciepła - np. geotermii czy biomasy, rozbudowę sieci ciepłowniczych, instalację filtrów ograniczających emisję szkodliwych pyłów.

Z kolei w przypadku zanieczyszczeń transportowych, strategia mówi o potrzebie rozwijania niskoemisyjnego transportu publicznego.

W dokumencie czytamy, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz wojewódzkie fundusze powinny priorytetowo traktować wsparcie finansowe działań prowadzących do zmniejszenia zanieczyszczeń powietrza. Ponadto wskazano na konieczność wprowadzenia norm dla jakości paliw oraz dla kotłów, rozwój Państwowego Monitoringu Środowiska w zakresie pomiarów jakości powietrza czy wsparcie merytoryczne gmin w przygotowaniu lokalnych programów ograniczania niskiej emisji i inwentaryzacji źródeł zanieczyszczeń.

Projekt "Czyste powietrze" - jak czytamy - ma doprowadzić do poprawy jakości powietrza "do stanu niepowodującego większego narażenia zdrowia ludzkiego oraz środowiska", zgodnego z prawem unijnym, a w dalszej perspektywie - z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia.

Ministerstwa rozwoju i energii przygotowują nowe przepisy dotyczące norm dla kotłów i węgla. Resort rozwoju informował niedawno w Sejmie, że starymi piecami grzewczymi, wyprodukowanymi do października br., będzie można handlować jeszcze do końca czerwca 2018 r. Po tej dacie nie będzie można kupić oraz instalować pieców innych niż piątej generacji (najmniej emisyjne). Wprowadzony ma być zakaz stosowania w kotłach tzw. rusztów awaryjnych, które często służą do spalania śmieci.

W tym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące przygotowanych przez resort energii rozwiązań ws. jakości paliw. Ekolodzy krytykują jednak te rozwiązania, ponieważ do obrotu detalicznego dopuszczone będą m.in. miały węglowe. Dodają, że system monitoringu nie obejmie też węgla brunatnego, który często ląduje w domowych piecach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.

PGE uruchamia "Projekt MOC" - chce pozyskiwać inwestycje z obszaru odnawialnych źródeł energii

PGE Polska Grupa Energetyczna uruchamia "Projekt MOC", w ramach którego chce pozyskiwać z rynku projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz infrastruktury sieciowej - podała spółka w środowym komunikacie. Grupa zaprasza do współpracy m.in. deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.