Status prosumenta dla spółdzielni mieszkaniowych i budynków wielorodzinnych

fot: Maciej Dorosiński

Odnosząc się do głównych założeń programu Energia Plus szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz wskazała m.in. na likwidację barier prawnych.

fot: Maciej Dorosiński

Dzięki rozszerzeniu statusu prosumenta na spółdzielnie mieszkaniowe i budynki wielorodzinne możliwe będzie obniżenie rachunków za prąd każdemu spółdzielcy, każdemu mieszkańcowi budynku wielorodzinnego - oceniła w poniedziałek, 13 stycznia, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

- Jesteśmy po pierwszym spotkaniu międzyresortowego zespołu i nasze plany na najbliższe półrocze to rozszerzenie możliwości przydzielania statusu prosumenta dla spółdzielni mieszkaniowych i budynków wielorodzinnych - podkreśliła szefowa resortu rozwoju podczas poniedziałkowej konferencji poświęconej programowi Energia plus.

- Chcemy w ten sposób obniżyć rachunki za prąd mieszkańców w blokach, spółdzielniach mieszkaniowych. Nie tylko dla terenów wspólnych na obszarze tych spółdzielni, ale także na indywidualnym rachunku każdego spółdzielcy, każdego mieszkańca w budynku wielorodzinnym - dodała.

Program Energia plus, który został ogłoszony rok temu, zakłada upowszechnienie instalacji fotowoltaicznych czy mikropożyczki i gwarancje kredytowe na takie instalacje dla gospodarstw domowych i firm, by wspierać inwestycje w "zieloną energię".

Emilewicz zapowiedziała, że w tym roku w ramach tego programu będzie rozwijana energetyka wiatrowa na lądzie.

- Chcielibyśmy skorygować (...) ustawę odległościową, aby biorąc pod uwagę zasadny i właściwy interes wspólnot lokalnych, zliberalizować nieco tę ustawę - mówiła.

Chodzi o to - jak podkreśliła - by tam, "gdzie jest to potrzebne i konieczne, takie instalacje (wiatrowe na lądzie) mogły się pojawić".

Minister rozwoju podkreśliła, że w pracach nad ustawą "w pełni uwzględniany jest interes wspólnot lokalnych w procesie podejmowania decyzji".

Emilewicz zapowiedziała też, że tym roku ma być uruchomiony rynek biogazowni. Jak mówiła, obecnie w kraju takich instalacji jest niewiele, bo nieco ponad 100.

- Biorąc pod uwagę potencjał produkcji rolnej moglibyśmy ich mieć ponad 1 tysiąc, dostarczając i ciepło i prąd na obszarach, na których dzisiaj mamy kłopoty z sieciami energii elektrycznej - zauważyła.

Minister zapowiedziała, że propozycje zmian zostaną przedstawione w ciągu najbliższego półrocza.

- To będą projekty rządowe przygotowywane w międzyresortowym zespole ds. ułatwień w energetyce prosumenckiej. Pracujemy wspólnie z Ministerstwem Klimatu, Ministerstwem Aktywów Państwowych, Ministerstwem Finansów oraz Ministerstwem Rolnictwa - mówiła.

- Po ubiegłym roku staliśmy się 4. państwem, w którym przyrost instalacji (fotowoltaicznych - PAP) jest najszybszy. Wyprzedziliśmy znacznie bardziej słoneczną Italię. Mamy szanse to tempo utrzymać - podkreśliła.

Podsumowując dotychczasowe efekty programu Energia plus Emilewicz wskazała na ułatwienia prawne.

- W ich ramach ułatwiliśmy możliwość przyłączania się prosumnetów, czyli tych którzy produkują prąd na swoje potrzeby, a nadwyżkę sprzedają do sieci, do sieci energetycznej. Tak, że ten proces trwa dzisiaj bardzo krótko - mówiła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.