Stalowe serca, czyli opowieść o hucie. Masz ochotę na niedzielny spacer?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kaufhaus, Ruda Śląska

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W niedzielę, 14 września 2025 r. Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowy spacer historyczny pod hasłem „Stalowe serca, czyli opowieść o hucie i jej mieszkańcach”, organizowany w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa.

To niezwykła okazja, by odkryć hutnicze dziedzictwo Nowego Bytomia – miejsca, gdzie niemal każdy fragment przestrzeni nosi ślad przemysłowej historii. Podczas spaceru uczestnicy wyruszą w głąb hutniczego wnętrza miasta, gdzie zakłady, ulice, domy, kościoły, parki i ludzie tworzą jeden spójny, niemal mechaniczny organizm.

 – Huta była sercem tej dzielnicy – obecna nie tylko w krajobrazie, ale i w codziennym życiu jej mieszkańców – mówi Adam Kowalski, pracownik Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, który poprowadzi spacer. – Naszym celem jest pokazanie, jak przemysł i społeczność lokalna były (i są) ze sobą nierozerwalnie związane – dodaje.

Nowy Bytom, znany także pod historyczną nazwą Fryna, od zawsze wyróżniał się silnym hutniczym charakterem. Tożsamość dzielnicy, jej zabudowa i nazewnictwo – wszystko świadczy o przemysłowym rodowodzie. Spacer pozwoli uczestnikom odnaleźć te związki i lepiej zrozumieć, jak huta ukształtowała życie lokalnej społeczności.

Miejsce zbiórki o godz. 15:00 zostało wyznaczone obok krzyża znajdującego się przy ul. Witolda Pileckiego na osiedlu Dobrej Nadziei (Kaufhaus).

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak obowiązują zapisy. Zgłoszenia prosimy przesyłać na adres: zabytki@ruda-sl.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.