Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.34 PLN (+1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.30 PLN (-0.25%)

ORLEN S.A.

128.98 PLN (+0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.47 PLN (+0.70%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.21 PLN (+2.13%)

Enea S.A.

21.12 PLN (+2.33%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-1.63%)

Złoto

5 068.65 USD (-0.59%)

Srebro

81.15 USD (-3.85%)

Ropa naftowa

101.01 USD (-0.64%)

Gaz ziemny

3.14 USD (-3.24%)

Miedź

5.79 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.34 PLN (+1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.30 PLN (-0.25%)

ORLEN S.A.

128.98 PLN (+0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.47 PLN (+0.70%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.21 PLN (+2.13%)

Enea S.A.

21.12 PLN (+2.33%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-1.63%)

Złoto

5 068.65 USD (-0.59%)

Srebro

81.15 USD (-3.85%)

Ropa naftowa

101.01 USD (-0.64%)

Gaz ziemny

3.14 USD (-3.24%)

Miedź

5.79 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Stajemy się pełnoprawnym graczem LNG na rynkach światowych

fot: Maciej Dorosiński

Michał Kurtyka pod koniec kwietnia został powołany na stanowisko pełnomocnika ds. prezydencji COP 24

fot: Maciej Dorosiński

Dzięki kontraktom PGNiG z amerykańskimi firmami stajemy się pełnoprawnym graczem LNG na rynkach światowych, oprócz dywersyfikacji będziemy mieli możliwość handlowania tym gazem - ocenił w piątek, 29 czerwca, wiceminister energii Michał Kurtyka.

Wiceminister odniósł się do podpisanych we wtorek w Waszyngtonie porozumień PGNiG z amerykańskimi firmami Venture Global LNG oraz Port Arthur LNG dotyczących eksportu amerykańskiego gazu skroplonego do Polski w okresie kolejnych 20 lat. Firmy te mają uruchomić terminale eksportowe w latach 2022-23. Polska spółka sprowadzi od nowych partnerów po 2 mln t gazu rocznie, czyli po regazyfikacji - 5,5 mld m sześć. To ok. jedna trzecia polskiego zapotrzebowania na ten surowiec.

Michał Kurtyka, który pod koniec kwietnia został powołany na stanowisko pełnomocnika ds. prezydencji COP 24, będzie musiał ograniczyć swe obowiązki w resorcie energii. Szczyt klimatyczny COP 24 odbędzie się w grudniu 2018 r. w Katowicach. Konferencje Stron (Conferences of the Parties - COP) to najwyższy organ Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) uprawniony do sprawdzania realizacji jej postanowień.

Jak mówił, czeka go "ogromne wyzwanie w najbliższym półroczu", czyli doprowadzenie do porozumienia 195 państw.

- To wydaje się tak ogromnym wyzwaniem, w tak krótkim czasie, że byłoby trudno nie poświęcić się temu w 100 procentach - mówił.

Za sprawy międzynarodowe oraz tematykę funduszy europejskich, którymi zajmował się Kurtyka, odpowiadać będzie nowy wiceminister energii Tomasz Dąbrowski, do niedawna dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa w resorcie.

Jak mówił Kurtyka, gdy dwa i pół roku temu, gdy obejmował funkcję nie miał świadomości, z jak potężnym wyzwaniem w europejskiej polityce energetycznej przyjdzie mu się mierzyć. Przede wszystkim chodzi o tzw. pakiet zimowy, czyli pakiet zmian mający na celu dopasowanie unijnego rynku energetycznego do potencjału odnawialnych źródeł energii. Jak podkreślił wiceminister, znacząca część postanowień pakietu zimowego wchodzi obecnie w fazę wdrożeniową, pozostały jeszcze dwa akty - dyrektywa ds. rynku energii i rozporządzenie rynkowe.

Do tego, na końcowym etapie są rozstrzygnięcia dotyczące efektywności energetycznej. W opinii Kurtyki Polska odegrała ważną rolę w procesie powstawania tych aktów i nasze stanowisko znalazło się w ich rozstrzygnięciach.

- Jesteśmy gotowi poprzeć końcowe kompromisy i jest to sukces wielkie aktywności polskiej dyplomacji energetycznej.

Wiceminister zaznaczył, że ostatnio udało się osiągnąć trudny kompromis.

- Trwały dyskusje na temat celu, który dotyczy całej Unii Europejskiej. Poszczególne państwa będą określać założenia spójne z ich możliwościami, ale i spójne z ambicjami europejskim - mówił.

Kurtyka nawiązał też do podpisanego w czwartek w Brukseli porozumienia ws. synchronizacji sieci elektroenergetycznej państw bałtyckich z systemem europejskim. Teraz systemy elektroenergetyczne państw bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii połączone są pierścieniem przesyłowym z Białorusią i Rosją i cały czas pracują w poradzieckim systemie kontroli częstotliwości IPS/UPS. W efekcie państwa te nie kontrolują wszystkich parametrów funkcjonowania ich sieci, centrala systemu znajduje się w Moskwie. Polska, podobnie jak kraje V4: Węgry, Czechy i Słowacja zostały przyłączone do europejskiego systemu energetycznego w 1995 r. Synchronizacja państw bałtyckich z systemem europejskim miałaby nastąpić do 2025 r.

- Ta synchronizacja wiedzie przez Polskę. To jest wyraz naszej solidarności i poparcia, by kraje bałtyckie nie były odizolowana wyspą z punktu widzenia funkcjonowania systemów energetycznych - powiedział wiceminister.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Radni powiatu konińskiego poparli budowę w Koninie elektrowni jądrowej

Radni powiatu konińskiego podczas piątkowej sesji przyjęli uchwałę popierającą budowę w Koninie elektrowni jądrowej. W uzasadnieniu stanowiska wskazali, że inwestycja stanowiłaby silny impuls dla całego regionu.

Wiceminister Marek Gzik: Weto prezydenta jest decyzją skrajnie nieodpowiedzialną

Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, komentując zawetowanie przez prezydenta unijnego programu SAFE zwraca uwagę na to, iż decyzja ta uderza w polskie uczelnie i instytuty badawcze.

W przyszłym tygodniu cena diesla może zbliżyć się do 8 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu kierowcy na stacjach paliw za diesla mogą zapłacić średnio 7,77-8,01 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl. Dodali, że benzyna (95) E10 może kosztować 6,54-6,69 zł za litr. Autogaz będzie wyraźnie tańszą alternatywą z ceną 3,14-3,25 zł za litr - zaznaczyli.

Kolorz: Warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta”

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".