Górnictwo: Przybywa nam coraz więcej motywacji sprzyjających zamykaniu kopalń

fot: Maciej Dorosiński

Rygor wprowadzony w kopalniach jest skuteczny i naprawdę chroni przez zakażeniami - podkreśla Jerzy Markowski

fot: Maciej Dorosiński

- Są oficjalne dokumenty Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które już dzisiaj prognozują deficyt energii elektrycznej, spowodowany niezdolnością do wytwarzania przez system energetyczny w tak zwanej podstawie. O tyle jest to niebezpieczne, że nie mamy technicznej zdolności do importu energii elektrycznej z zagranicy, ponieważ brakuje połączeń transgranicznych, mniej więcej 10 TWh rocznie. Po drugie żaden kraj ościenny nie ma takiej nadwyżki energii, żeby mógł ją nam sprzedać – podkreśla Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

- Jeśli już dziś nad tym się zastanowimy i uchowamy te zdolności energetyczne w energetyce węglowej, którymi dysponujemy, nie pozbawimy się do końca dostępu do surowców energetycznych i zmodernizujemy swoje sieci przesyłowe, to nie będziemy się mieli czego obawiać - dodaje.

Do chwili obecnej nikt nie był stanie w miarę precyzyjnie zaplanować okresu funkcjonowania kopalń węgla w Polsce.

- Wszyscy mają na ten temat jakiś pogląd. Moim zdaniem rzeczywistość będzie brutalna. To się stanie wcześniej niż niejednemu się wydaje, chyba, że zmądrzejemy – tłumaczy dalej Jerzy Markowski.

W jego opinii doczekamy czasów, w których przeciwko Zielonemu Ładowi protestować będą najgłośniej ekolodzy. Zacznie się obserwowanie lotów ptaków w pobliżu elektrowni wiatrowych i powstanie problem złomowania paneli fotowoltaicznych.

- Tych problemów nie unikniemy. Na razie mamy w Polsce dostatek zasobów energetycznych i nie powinniśmy ich niszczyć, dopóki nie stworzymy dla nich realnej alternatywy. Z latami i kolejnymi doświadczeniami przybywa nam niestety coraz więcej motywacji sprzyjających zamykaniu kopalń. Bezpieczeństwo załóg górniczych to nowy rodzaj kryterium. Są też kryteria technologiczne i ekonomiczne. Nie mamy na to wszystko pomysłu. Martwi mnie, dziwi i oburza, że wszyscy stajemy bezradni wobec losów najlepszej polskiej kopalni Bogdanka, fedrującej w komfortowych warunkach. Jeśli z takim problemem nie jesteśmy sobie w stanie poradzić, to bardzo źle wróży na przyszłość. Im wyższy poziom władzy, tym niższy poziom kompetencji. Przełożony musi mieć świadomość, czego może wymagać. Musi posiadać taki poziom kompetencji, aby mógł mieć zdolność do kreowania celu. Cóż, kiedy odpowiedzialność i wyobraźnia kończy się na kierowniku ruchu zakładu górniczego, który ma co najwyżej dylemat w stylu, ile nafedrować węgla dziś, a co najwyżej jutro. Po prostu, jesteśmy słabi – podsumowuje Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.