Sprzedana za godziwą cenę

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

To stosunkowo nowa kopalnia, która wraz z głębokością eksploatacji będzie dawać coraz więcej węgla koksowego najwyższej jakości

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kopalnia Knurów-Szczygłowice zmieniła właściciela. W opinii byłego wiceministra gospodarki Jerzego Markowskiego tylko zyska na takim przekształceniu. Analitycy giełdowi już kilka miesięcy przed finalizacją transakcji byli podzieleni w ocenach co do jej słuszności i opłacalności.

Analitycy jak to analitycy - interesuje ich wpływ rzeczywistości, w której operuje dana spółka, na notowania jej akcji. Przedsiębiorcy patrzą znacznie dalej w przyszłość. Kto miał rację, kto się mylił, czas pokaże.

"To korzystna i perspektywiczna transakcja zrealizowana przez JSW. Kopalnią Knurów-Szczygłowice interesowaliśmy się od wielu lat. Zakup ten doskonale wpisuje się w naszą strategię zwiększania zasobów węgla koksowego i zapewnienia wzrostu produkcji w kolejnych latach" - ogłosił w komunikacie (1 sierpnia) Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Kto zyskał, kto stracił...
Czy JSW zrobiła lepszy biznes od Kompanii Węglowej, która sprzedała jej kopalnię Knurów-Szczygłowice, czy też odwrotnie? - zapytaliśmy Jerzego Markowskiego.

- JSW kupiła kopalnię o bogatych złożach węgla, kopalnię, w którą Kompania Węglowa, znajdująca się w coraz trudniejszej sytuacji, nie była w stanie zainwestować. Owszem, wcześniej mówiło się, że JSW, by zapłacić faktycznie za dwie kopalnie, nie sięgnie po takie mechanizmy, jak emisja obligacji. Wyszło inaczej i transakcja zostanie sfinalizowana ze środków pozyskanych tą drogą. JSW nie musiałaby płacić pieniądzem, bo przecież możliwe było włączenie kopalni Knurów-Szczygłowice w struktury Spółki bez jednej złotówki. Podobnie jak kiedyś do JSW przyłączono państwową kopalnię Budryk i państwowy Kombinat Koksochemiczny Zabrze. Nie zapominajmy, że JSW, choć jest spółką giełdową, to jest jednak kontrolowana przez państwo. W efekcie Ministerstwo Gospodarki wspomogło na jakiś czas państwową Kompanię Węglową pieniędzmi z kontrolowanej przez państwo JSW.

Zdania podzielone...
1 sierpnia akcje JSW oscylowały wokół 41 zł za papier. Ich kurs ani znacznie nie wzrósł, ani też znacznie nie spadł. Inwestorów do kupowania akcji JSW nie zachęciła informacja o finalizacji transakcji z Kompanią Węglową, bo to oznacza konieczność emisji obligacji, czyli długu. W kwietniu podano, że JSW "rozmawia z bankami na temat pozyskania finansowania, nie planuje jednak emisji obligacji". W lipcu natomiast WZA JSW uchwaliło program emisji obligacji na potrzeby sfinansowania transakcji (wartości 700 mln zł oraz 163,75 mln USD).

Gdy było już wiadomo, że KW sprzeda kopalnię, pojawiły się opinie, że cena jest mało okazyjna (innego zdania był prezes Zagórowski). W kwietniu Maciej Hebda, analityk BESI, uznał, że do transakcji dochodzi, z uwagi na poziom cen węgla, "w najgorszym możliwym momencie":

- Ceny są na 6-letnim minimum, popyt z Chin słabnie, rośnie produkcja w Australii, gdzie firmy górnicze obniżają koszt gotówkowy za tonę i przesuwają poziom kosztów w dół. Trudno oczekiwać znaczącego odbicia cen i w takim środowisku 1,5-miliardowe przejęcie pogarsza pozycję finansową JSW.

15 lipca Citigroup Global Markets Limited oceniła, że ustalona kwota 1,49 mld zł za przejęcie od Kompanii Węglowej Knurowa-Szczygłowic jest godziwa.

Jerzy Markowski nie chce wchodzić w dyskusje z domami maklerskimi. Uważa, że pod szyldem JSW kopalnia Knurów-Szczygłowice będzie się rozwijać.

- To stosunkowo nowa kopalnia, która wraz z głębokością eksploatacji będzie dawać coraz więcej węgla koksowego najwyższej jakości. Będąc w strukturze JSW, kopalnia ma perspektywy na rozwój i inwestycje, na co będąc w Kompanii Węglowej, nie bardzo można było liczyć. Z drugiej strony przypomnę to, o czym mówiłem przed kilkoma miesiącami, a dziwiłem się wówczas Kompanii, że w ogóle rozważa możliwość sprzedaży kopalni Knurów-Szczygłowice, jednego z jej najważniejszych aktywów. Reasumując: na transakcji dobrze wyszło Ministerstwo Gospodarki, bo zasiliło z niej kasę Kompanii, jeszcze lepiej wyszła JSW, bo kupiła dobrą, z dużymi zasobami kopalnię. Najlepiej jednak na tym interesie wyszła sama kopalnia, bo znalazł się ktoś, kto może i chce w nią zainwestować.

Na dobrą koniunkturę...
W ocenie Domu Maklerskiego BZ WBK w Knurów-Szczygłowice trzeba będzie zainwestować w latach 2014-2016 ok. 1,4 mld zł. Niezależny analityk Albert Janusz Rokicki w konkluzji lipcowej analizy JSW napisał: "JSW to ciekawa spółka na dobrą koniunkturę w gospodarce. Od momentu debiutu na GPW ceny akcji systematycznie spadają, a osiągane przez firmę straty tylko je pogłębiają. Wraz z poprawieniem się koniunktury JSW będzie ciekawą okazją inwestycyjną, ponieważ będziemy mogli kupić za niewielkie pieniądze perspektywiczną spółkę. Inwestując długoterminowo, trzeba mieć na uwadze to, że na notowania wpływ będzie także miała strategia energetyczna UE i Polski...".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W piątek cena oleju napędowego spadnie. Zobacz, ile zapłacisz

W piątek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,57 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a oleju napędowego 7,36 zł - wynika z czwartkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w piątek ceny benzyn prawie się nie zmienią, ale olej napędowy będzie wyraźnie tańszy.

JSW: Jest termin wypłaty nagrody barbórkowej za 2025

JSW Związki poinformowały o terminie realizacji pierwszej raty pozostałej do wypłaty kwoty nagrody barbórkowej za 2025 rok. 

Elektrycy w rudzkiej szkole pod patronatem Węglokoksu Energia

Od najbliższego roku szkolnego w Zespole Szkół nr 3 w Rudzie Śląskiej we współpracy z Węglokoksem Energia Sp. z o.o. uruchomiona zostanie klasa patronacka w zawodzie technik elektryk. W tej sprawie podpisana została specjalna umowa. Dla uczniów oznacza to m.in. praktyki w zakładach patrona, dostęp do schematów oraz środki na stypendia i doposażenie pracowni.

Nowe limity dorabiania do emerytury i renty już od września. Sprawdź stawki

Od 1 września 2026 roku ulegają zmianie graniczne kwoty przychodu dla pracujących emerytów, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, oraz rencistów. Bezpieczna granica dorabiania wyniesie 6463,20 zł brutto miesięcznie. Osoby, które zarobią więcej niż 12 003,10 zł brutto, muszą liczyć się z zawieszeniem wypłaty świadczenia. Nowe progi będą obowiązywać do końca listopada.