Solidarność uważa, że w przyszłym roku podwyżek cen prądu nie unikną ani przedsiębiorstwa, ani gospodarstwa domowe

fot: Krystian Krawczyk

NIK zwróciła też uwagę, że polscy odbiorcy energii elektrycznej nie mogą czynić znaczących oszczędności w jej zużyciu, ponieważ rzadkością są tzw. inteligentne liczniki

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Energii pracuje nad nowelizacją ustawy blokującej podwyżki cen prądu. „Do ustawy wciąż nie ma rozporządzeń, są za to zastrzeżenia Komisji Europejskiej. Dziś już nikt nie pyta, czy rachunki za prąd wzrosną, ale kiedy to się stanie i jak bardzo dotkliwe będą podwyżki” – czytamy na portalu solidarnosckatowice.pl.

„Ustawa prądowa” została przeprowadzona przez parlament pod koniec 2018 r. w ekspresowym tempie. Chodziło o zablokowanie podwyżek rachunków za energię spowodowanych skokowym wzrostem cen uprawnień do emisji CO2. Portal przypomina, że spółki energetyczne ponoszące koszty unijnej polityki klimatycznej, aby uniknąć strat wnioskowały o zgodę Urzędu Regulacji Energetyki na podwyżki cen prądu o ok. 30 proc. Tymczasem tak duży wzrost cen byłby trudny do zaakceptowania przez społeczeństwo i bardzo niewygodny dla obozu rządzącego w perspektywie zbliżających się wyborów do europarlamentu oraz Sejmu i Senatu.

Omawiana ustawa zamraża ceny. Wprowadza też rekompensatę strat spółek energetycznych za pomocą Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny. Fundusz ma zostać zasilony pieniędzmi pochodzącymi ze sprzedaży przez rząd w 2019 r. dodatkowych uprawnień do emisji CO2. 

„Resort energii oszacował, że rekompensaty będą kosztować 4 mld zł. Sposób i tryb wypłaty tych środków miało określić rozporządzenie Ministra Energii. Jednak choć od wejścia w życie „ustawy prądowej” minęło już półtora miesiąca, rozporządzenia wciąż nie ma” - czytamy.

Portal przypomina, że rekompensaty dla spółek energetycznych budzą zastrzeżenia Komisji Europejskiej.

– Komisja Europejska może wywrócić tę ustawę, co byłoby bardzo niebezpieczne dla stabilności polskiego sektora energetycznego. Solidarność od początku ostrzegała, że ten dokument zawiera mnóstwo luk i błędów. Ryzyko związane z niedozwoloną pomocą publiczną to tylko jeden z wielu elementów budzących zastrzeżenia – mówi dla portalu Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Portal zauważa, że w przyszłym roku podwyżek nie da się raczej uniknąć ani dla przedsiębiorstw, ani dla gospodarstw domowych. Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku, Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność wspólnie z Krajowym Sekretariatem Górnictwa i Energetyki NSZZ "S" wezwały resort energii do rozpoczęcia rozmów nad kompleksowymi rozwiązaniami pozwalającymi powstrzymać wzrost cen energii. Zdaniem Kolorza jedynym rozwiązaniem jest renegocjacja systemu handlu emisjami EU ETS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Budow wezla gliwice labedy 7

Węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy w połowie realizacji. Inwestycja zmienia oblicze dzielnicy

W gliwickich Łabędach trwa jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Polskie Linie Kolejowe modernizują perony i torowisko oraz budują nowy wiadukt, a miasto równolegle przebudowuje układ drogowy. Inwestycja realizowana jest w ramach projektu „Mobilna Metropolia”, a jej efektem będzie nowoczesny węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy. Prace są już na półmetku, całość ma być gotowa do 2028 roku i znacząco poprawi funkcjonowanie tej części miasta.

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.