Silnie zatrzęsło w kopalni. Nikt nie odniósł obrażeń

fot: Maciej Dorosiński

Odchodzenie od węgla powinno być uzgadniane z udziałem wszystkich stron, których dotyczy transformacja - uważają samorządowcy i przedstawiciele firm okołogórniczych

fot: Maciej Dorosiński

We wtorek, 18 grudnia, w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Staszic-Wujek doszło do silnego wstrząsu. Wstrząs był odczuwalny nie tylko w Katowicach, ale również w sąsiednich miastach m.in. w: Sosnowcu, Mikołowie, Chorzowie czy Jaworznie.

Jak przekazała rzeczniczka PGG Ewa Grudniok do wstrząsu doszło w ruchu Murcki-Staszic (kopalnia Staszic-Wujek) o godz. 14.20 w rejonie Uskoku Kłodnickiego 450 m na północny-zachód od ściany 21 w pokładzie 510/S. Wstrząs miał energię 2 razy 10 do 7 J, a epicentrum znajdowało się na głębokości 730 m.

- W wyniku zdarzenia nikt z załogi nie odniósł obrażeń. Kontrola wyrobisk przyścianowych i ściany nie wykazała żadnych skutków, więc ściana nadaje się do ruchu - poinformowała rzeczniczka PGG.

Po wstrząsie spółka otrzymała cztery zgłoszenia z powierzchni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.