Sierpniowy długi weekend. Jak będą pracowały kopalnie PGG?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zatrudnienie w PGG w 2026 r. ma się zmniejszyć o około 4,3 tys. osób

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W Polskiej Grupie Górniczej 14 sierpnia będzie dniem wolnym. To oznacza, że pracownicy będą mieli wydłużony czterodniowy weekend.

14 sierpnia br. to poniedziałek, który przypada pomiędzy niedzielą oraz wtorkiem, 15 sierpnia, który również jest dniem wolnym od pracy z powodu obchodzonego wtedy Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzięki wolnemu poniedziałkowi pracownicy PGG zyskają wydłużony do czterech dni weekend.

Na dodatek nie będą musieli dodatkowego dnia wolnego odpracowywać w którąś z sobót.

„W Polskiej Grupie Górniczej dzień 14 sierpnia 2023 roku będzie dniem wolnym od pracy za dzień 11 listopada 2023 roku – Narodowe Święto Niepodległości, które przypada w sobotę” – czytamy w zarządzeniu prezesa PGG Tomasza Rogali.

Zarządzenie zostawia jednak furtkę i możliwość wyboru innego dnia wolnego w poszczególnych kopalniach i zakładach PGG.

„Dopuszcza się możliwość wyznaczenia w oddziałach innego dnia wolnego, po uzgodnieniu tego faktu z organizacjami związków zawodowych działającymi w oddziale i uzyskaniu zgody wiceprezesa zarządu ds. produkcji” – wskazano w zarządzeniu.

PGG to największa węglowa spółka w Polsce. W skład PGG wchodzi 7 kopalń. Spółka zatrudnia ok. 36 tys. pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.