Górnictwo: Z tego powodu zmarli górnicy z kopalni Sobieski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

ZG Sobieski w Jaworznie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wielonarządowe obrażenia były przyczyną śmierci czterech górników, którzy 28 listopada zginęli w wypadku w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie, należącym do spółki Tauron Wydobycie. Tak wynika ze wstępnych wyników sekcji zwłok przeprowadzonych w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu.

Sekcję zwłok przeprowadziło dwóch doświadczonych lekarzy medycyny sądowej, z udziałem prokuratorów, a także techników kryminalistyki z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

- Zmarli górnicy odnieśli wielonarządowe obrażenia ciała i to one stały się przyczyną ich zgonów – mówił Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

To oczywiście wstępna informacja z sekcji zwłok. Teraz biegli sporządzają pełną, pisemną opinię, która trafi już niebawem do śledczych.

Jak poinformował Marcin Maślak, rzecznik Taurona Wydobycie: - Górnicy z sześcioosobowej brygady oddziału wentylacji zostali 28 listopada wyznaczeni do płukania rurociągu podsadzkowego na poziomie 500. W trakcie ich pracy doszło do nagłego rozszczelnienia i przemieszczenia rurociągu.

Wypłynęła z niego mieszanka pod ogromnym ciśnieniem. Śmierć poniosło czterech górników, dwóch innych odniosło obrażenia. W wypadku zginęli doświadczeni pracownicy w wieku od 34 do 39 lat.

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu jest prowadzone pod kątem „sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać gwałtownego wyzwolenia energii, którego następstwem była śmierć czterech osób i ciężki uszczerbek na zdrowiu dwóch kolejnych”.

Zostali przesłuchani świadkowie, w tym jeden z górników, który był na miejscu zdarzenia i pracował przy rurociągu. Stan zdrowia drugiego rannego w wypadku na razie uniemożliwiał przeprowadzenie tej czynności. Zostanie przesłuchany, kiedy poczuje się lepiej. Śledczy zaraz po tragicznym zdarzeniu zabezpieczyli dokumentację techniczną związaną z pracami, w trakcie których doszło do tragedii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.