Sejm: wiceminister o składzie odpadów jądrowych

fot: ARC

Elektrownia jądrowa Visaginas ma zastąpić zamkniętą już siłownię Ignalina

fot: ARC

W związku z planowaną budową tymczasowego składowiska wypalonych odpadów jądrowych na północnej Ukrainie dotrzymywane są procedury międzynarodowe - zapewnił w czwartek (15 stycznia) w Sejmie wiceminister środowiska Piotr Otawski, odnosząc się do obaw mieszkańców wschodniej Polski.

Otawski, odpowiadając na pytania posła Mieczysława Kasprzaka (PSL) uspokajał, że w przeciwieństwie do obiektów energetyki jądrowej, składowiska odpadów nuklearnych mają znacznie bardziej lokalne oddziaływanie, niezależnie od przechowywanego tam paliwa.

Wiceminister wskazał, że składowisko ma znaleźć się w odległości 11 km od zlikwidowanej czarnobylskiej elektrowni atomowej, w strefie zamkniętej i niezamieszkanej. Przekazane 18 listopada 2014 r. przez stronę ukraińską informacje wskazują, że ma to być składowisko wypalonego ukraińskiego paliwa jądrowego, zeszklonego w zakładach przetwarzania paliwa jądrowego w Rosji. Okres składowania przewidziano na 100 lat.

Otawski podkreślił także, że wszystko odbywa się zgodnie z procedurami: Ukraina przekazała notyfikację Polsce, a Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która otrzymała wiadomość, przekazała informacje i materiały strony ukraińskiej regionalnym dyrekcjom ochrony środowiska i innym organom w celu rozważenia transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko.

- Potwierdzam, że 18 listopada 2014 r. poprzez ambasadę ukraińską strona polska została poinformowana o planach budowy takiego składowiska. Powiadomienie odbyło się w ramach procedury transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko, zgodnie z postanowieniami konwencji z Eespo, której Polska, ale także Ukraina jest stroną - mówił.

Podpisana w 1991 r. konwencja ustala procedury międzynarodowe dla ocen oddziaływania na środowisko w sytuacjach, gdy inwestycja realizowana w jednym kraju zasięgiem oddziaływania może obejmować inne państwo.

Wiceminister dodał, że przewidziano konsultacje społeczne w województwach lubelskim i podkarpackim. Zauważył, że nie wpłynęły jednak żadne uwagi i społeczeństwo nie wypowiedziało się w żaden sposób na ten temat.

- Po uwagach innych organów, m.in. Państwowej Agencji Atomistyki, Polska przystąpiła do postępowania w sprawie transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko dla tego obiektu i przedłożyliśmy nasze oczekiwania co do zakresu (potrzebnej) dokumentacji - powiedział wiceminister.

- W tym momencie jest to dosyć wczesny etap, czekamy na sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko przez stronę ukraińską i przekazanie go stronie polskiej do dalszego procedowania, a więc konsultacji przez organy państwowe, ale także do konsultacji społecznych - dodał Otawski.

Zauważył, że strona polska oczekuje szczegółów dotyczących planowanego składowiska. Zaznaczył, że ministerstwo środowiska będzie przekazywało informacje na ten temat na dalszych etapach inwestycji, kiedy będzie wiedziało więcej na temat parametrów, ilości paliwa czy stosowanej przez Ukraińców technologii.

Otawski zapewnił, że resort będzie czuwał nad zapewnieniem bezpieczeństwa polskiego środowiska i polskiego społeczeństwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.