Sejm: pieniądze z opłaty emisyjnej od paliw pójdą na walkę ze smogiem

fot: ARC

Biopaliwa są to stałe, płynne lub gazowe paliwa produkowane z biomasy, czyli z wszelkich substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, a także z produktów pozyskanych z ich przetworzenia

fot: ARC

Sejm uchwalił w środę, 6 czerwca, ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, która wprowadza m.in. opłatę emisyjną od paliw. Opozycja przekonuje, że to kolejny podatek. Rząd podkreśla, że pieniądze z opłaty pójdą na walkę ze smogiem.

Za nowelą ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych głosowało 231 posłów, przeciw było 199, wstrzymało się dwóch.

Przeciw noweli głosowały kluby opozycyjne, argumentując, że wprowadzenie opłaty doprowadzi do dalszego wzrostu cen paliw. Wcześniej Sejm nie zaakceptował wniosku klubu Nowoczesna o odrzucenie ustawy.

Ustawa zakłada stworzenie Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT) oraz wprowadzenie opłaty emisyjnej, z której finansowane mają być projekty związane m.in. z rozwojem elektromobilności w Polsce. Środki z opłaty w 85 proc. mają trafić do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a w 15 proc. - do FNT. Opłata wyniesie 80 zł od każdego 1 tys. litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju. W Ocenie Skutków Regulacji projektu ustawy wskazano, że w 2019 r. rząd planuje dzięki nowelizacji zebrać 1,7 mld zł, z czego do FNT trafi 340 mln zł. Natomiast w ciągu 10 lat przychody FNT mają wynieść 6,75 mld zł.

Nowe prawo pozwoli też na tworzenie przez samorządy stref czystego transportu w miastach, do których można ograniczyć wjazd pojazdów z tradycyjnym napędem silnikowym, np. poprzez pobieranie opłat. Podczas prac nad ustawą wprowadzono do niego zmianę, która stanowi, że opłata za wjazd do strefy czystego transportu nie będzie mogła być wyższa niż 2,50 zł za godzinę. Będzie mogła być ona pobierana w godzinach 9.00-17.00. Posłowie tym samym zrezygnowali z dobowej opłaty w wysokości 25 zł.

Bezpośrednio przed głosowaniem doszło do gwałtownej polemiki między parlamentarzystami opozycji, a przedstawicielami większości parlamentarnej i rządu.

- Przyjmujemy ustawę, dzięki której dokładamy 10 groszy do paliwa. 10 groszy będziecie doić Polaków na każdej stacji benzynowej, będziemy wszyscy płacić drożej za paliwo i za wszystkie inne produkty - mówił szef klubu PO Sławomir Neumann. Polemizował z twierdzeniami przedstawicielami rządu, że opłatę paliwową firmy handlujące paliwami wezmą na siebie.

- Będzie sześć złoty za paliwo, sześć złotych za litr - przewidywał.

- Dziś PiS rzuca Polakom w twarz ustawą, która zawiera nowy podatek na paliwo, choć już dziś cena paliwa zawiera 60 procent podatku. Nowy podatek sprawi, że Polacy więcej zapłacą za dojazd do pracy, a firmy za paliwo do swoich samochodów - przekonywał Mirosław Suchoń (Nowoczesna).

- To jest potężna hipokryzja. Bo nie zauważyliście w ciągu 8 lat, że kradną wam dziesiątki miliardów złotych rocznie. W ciągu tych 8 lat 250 mld zł wam się rozpłynęło - replikował minister energii Krzysztof Tchórzewski. Podkreślał, że w grudniu 2017 roku firmy paliwowe sprzedały 51 procent więcej oleju napędowego, niż 2 lata wcześniej, "przy tym samym zatrudnieniu", więc na pewno będą w stanie "wziąć opłatę paliwową w koszty".

- To są własne oświadczenia prezesów firm paliwowych - mówił minister.

Dodał, że w lutym 2014 roku sam płacił za paliwo na stacji ponad 6 zł za litr.

- Mam pełne przekonanie, że do tej ceny na pewno nie dojdziemy, mimo opłaty paliwowej - powiedział.

- Jeszcze Polacy będą dziękować PiS, że jest czyściej - dodał Tchórzewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

NBP posiada obecnie 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł i jeszcze mu mało

Narodowy Bank Polski na koniec sierpnia posiadał 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł - poinformował w czwartek prezes banku centralnego Adam Glapiński. Jak dodał, zakupy złota stabilizują polską walutę i utrzymują rating kredytowy kraju.

Eskalacja konfliktu USA i Iranu wywindowała ceny ropy powyżej 100 dolarów

Eskalacja konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wywindowała notowania ropy Brent w pobliże 102 dolarów za baryłkę podczas środowej sesji - zauważył PKO Bank Polski. Jego zdaniem wobec twardej postawy USA i Iranu poziom 100 dol. może być tylko przystankiem do dalszych wzrostów cen surowca.

Sąd oddalił skargę na decyzję środowiskową dla pierwszej elektrowni jądrowej

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję środowiskową wydaną na potrzeby budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - podały w czwartek Polskie Elektrownie Jądrowe.

Kolejny rekord popytu na węgiel w 2026 roku. Ceny w górę przez kryzys gazowy

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podniosła prognozy dla światowego rynku węgla na 2026 r. W najnowszym raporcie Coal Mid-Year Update 2026 agencja oczekuje, że globalny popyt wzrośnie o 1,2 proc. do rekordowych 8,94 mld ton.