Samorządy: Zdają sobie sprawę z roli drzew w mieście

1620816409 e0sskvlxmaabjgi

fot: GZM

Wybierane są gatunki, które dobrze znoszą miejskie warunki m.in: lipa, dąb, klon, jarząb, kasztanowiec, głóg czy brzoza brodawkowata

fot: GZM

Trwa trzecia edycja projektu wCOP drzewo w Katowicach. Mieszkańcy za pomocą aplikacji zgłosili blisko tysiąc lokalizacji dla nowych drzew w mieście. Teraz rozpocznie się ich weryfikacja - informuje GZM.

– Zdajemy sobie sprawę z roli drzew w mieście, dlatego ponad dwa lata temu zaprosiliśmy mieszkańców do wspólnego sadzenia, udostępniając im w tym celu proste narzędzie. Dzięki projektowi rośnie już blisko tysiąc drzew z aplikacji i właśnie otwiera się szansa na kolejne. Chcemy kontynuować ten projekt również dlatego, że widzimy jak bardzo angażuje lokalne społeczności i jak dużo daje im satysfakcji. Rekordowa liczba w ramach tej edycji tylko to potwierdza – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Z końcem kwietnia zakończył się etap zgłoszeń w trzeciej edycji projektu wCOP drzewo. To prosta w obsłudze aplikacja, która pozwala mieszkańcom wskazywać miejsca dla nowych drzew w mieście. Tym razem pobity został rekord – blisko tysiąc nowych wniosków w dwa miesiące, czyli więcej niż wpłynęło w sumie w ciągu dwóch poprzednich edycji.

Niektóre dzielnice wykazały szczególną mobilizację: podobnie jak w poprzednich latach bardzo dużo zgłoszeń jest z Załęża, ale nowym liderem mogą się w tym roku okazać Szopienice – Burowiec. Tamtejsza Rada Jednostki Pomocniczej sama zaznaczyła aż 120 lokalizacji. Na mapie wCOP drzewo roi się jednak od niebieskich punktów (tak oznaczane są nowe zgłoszenia) we wszystkich katowickich dzielnicach.

Teraz rozpocznie się wielostopniowy proces weryfikacji zgłoszeń. Zajmuje się tym specjalny zespół, złożony z pracowników komórek Urzędu Miasta i jednostek miejskich. Tkanka miejska jest przesycona infrastrukturą techniczną.

Każdy zgłoszony teren musi być też rozpatrzony pod kątem formy władania, przeznaczenia w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, ujęcia w planach inwestycyjnych miasta, warunków klimatycznych i glebowych, zgodności kompozycyjnej z przyległymi terenami, sposobu zainwestowania itp.

Użytkownik aplikacji jest informowany o przyjęciu wniosku do weryfikacji i o jego ostatecznej akceptacji lub odrzuceniu – w takim przypadku podawane są również powody odrzucenia. Mieszkańcy mogą sugerować liczbę drzew w danej lokalizacji (maksymalnie pięć w jednym zgłoszeniu) i preferowane gatunki, jednak ostateczną decyzję w tej sprawie podejmują  zawsze specjaliści z Zakładu Zieleni Miejskiej.

Wybierane są gatunki, które dobrze znoszą miejskie warunki m.in: lipa, dąb, klon, jarząb, kasztanowiec, głóg czy brzoza brodawkowata. Istotne jest również to, że sadzone są drzewa o obwodzie pnia (na wysokości metra) od 12 do 14 cm i więcej.

Aplikacja została uruchomiona w 2018 roku, a jej nazwa nawiązuje do szczytu klimatycznego ONZ (COP 24), który odbył się w Katowicach. Efektem jej działania mają być nie tylko nowe drzewa, ale też wzrost świadomości społecznej na temat zmian klimatu i tego, w jaki sposób miasta mogą się do tych zmian adaptować. Aplikacja powstała we współpracy z Fundacją Gdańską i jest częścią miejskiego projektu KATOobywatel. Do tej pory, w efekcie jej działania, posadzono w Katowicach blisko tysiąc drzew mieszkańców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.