Rządowe dopłaty już nie tylko do węgla. Cieszyć się mogą m.in. opalający domy pelletem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nie możemy na Śląsku mówić, że węgiel jest passé i że go eliminujemy, bo koszty ogrzewania węglem są wciąż najniższe z możliwych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dopłaty do ogrzewania to pomysł rządu na to, aby ulżyć tej zimy Polakom zmagającym się z koszmarnie drogimi paliwami i galopującą inflacją. Otrzymają je nie tylko ogrzewający domy i mieszkania węglem. Jak zaznaczyła Anna Moskwa, szefowa resortu klimatu i środowiska, celem jest zapewnienie wsparcia dla dużej grupy gospodarstw domowych w pokryciu części kosztów wynikających ze wzrostu cen na rynku energii. Wysokość dopłat to od 500 do 3000 zł. Kłopot w tym, że nawet jak ma się pieniądze, to węgiel, drewno czy pellet jest trudno kupić. Nie wiadomo też, czy zimą nie grożą nam ograniczenia w dostawie gazu.

– Obserwowany wzrost cen nośników energii na rynku krajowym i zagranicznym w 2022 r. jest wynikiem oddziaływania szeregu nakładających się na siebie czynników, m.in. ożywienia gospodarczego po pandemii COVID-19 oraz inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę. W rezultacie z jednej strony ożywienie gospodarcze zwiększyło popyt na wszystkie paliwa, co wywołało presję na wzrost ich cen. Z drugiej strony, decyzja Polski i innych państw unijnych o zaprzestaniu importu surowców z Rosji i Białorusi przekłada się na, trudną do zrekompensowania w krótkim okresie, potrzebę zapewniania dostaw z innych kierunków – informuje resort.

Jak zaznaczyła minister Anna Moskwa, ceny energii nie pozostają jednocześnie bez negatywnego wpływu na inflację. Sytuacja ta ma wpływ nie tylko na sektor energetyczny i ciepłowniczy, ale także bezpośrednio na wszystkie gospodarstwa domowe. W tym także te, którym już teraz jest bardzo trudno przetrwać – dotknięte ubóstwem energetycznym.

– Zaproponowana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska regulacja ma na celu zapewnienie wsparcia dla dużej grupy gospodarstw domowych, w tym również gospodarstw najuboższych energetycznie, w pokryciu części kosztów wynikających ze wzrostu cen na rynku energii, w tym kosztów ogrzewania – powiedziała minister Anna Moskwa.

Wsparcie finansowe – jednorazowy dodatek – otrzymają gospodarstwa domowe, dla których główne źródło ciepła zasilane jest: pelletem drzewnym, drewnem kawałkowym lub innym rodzajem biomasy, w szczególności brykietem drzewnym, słomą lub ziarnami zbóż, skroplonym gazem LPG lub olejem opałowym.

Dodatek, bez progów dochodowych, przyznawany będzie jednorazowo na wybrane źródło ciepła i wynosić będzie odpowiednio: 3000 zł (liczba gospodarstw domowych: 390 tys.) – gdy głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe na pellet drzewny albo inny rodzaj biomasy, w szczególności (brykiet drzewny, słoma, ziarna zbóż); 1000 zł (liczba gospodarstw domowych: 530 tys.) – gdy głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia albo piec kaflowy zasilane drewnem kawałkowym; 500 zł (liczba gospodarstw domowych: 150 tys.) – gdy głównym źródłem ogrzewania jest kocioł gazowy zasilany skroplonym gazem LPG; 2 tys. zł (liczba gospodarstw domowych: 122 tys.) – gdy głównym źródłem ogrzewania jest kocioł olejowy.

Warunkiem koniecznym do uzyskania dodatku jest potwierdzenie uzyskania wpisu lub zgłoszenie źródła ogrzewania do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Dodatek w projektowanej ustawie nie przysługuje gospodarstwom domowym, które złożyły wniosek lub którym przyznano dodatek węglowy wysokości 3000 zł. Termin na składanie wniosków do gminy upływa 30 listopada.

Do tej pory rząd podjął także inne działania osłonowe. To m.in. czasowe zmniejszenie obciążeń podatkowych na prąd, gaz ziemny, ciepło czy też paliwa od początku 2022 r. Chodzi o obniżkę m.in. podatku VAT na energię elektryczną i ciepło do 5 proc., podatku VAT na gaz ziemny do 0 proc., a także zwolnienie z podatku akcyzowego prądu zużywanego w gospodarstwach domowych.

Niebawem wprowadzony zostanie jednorazowy dodatek węglowy 3000 zł. Na jego wypłatę przeznaczono ok. 11,5 mld zł.

Ustawowo zamrożono na rok ceny gazu ziemnego. Oznacza to, że wzrost cen dla odbiorców objętych ochroną taryfową będzie niższy niż rynkowy. Oprócz gospodarstw domowych, w tym w budynkach wielolokalowych, uprawnione do tej ochrony będą również szpitale, szkoły, kościoły czy ośrodki pomocy społecznej.

Sejm przyjął ustawę wzmacniającą bezpieczeństwo gazowe państwa. Zakłada ona m.in. przedłużenie do końca 2027 r. ochrony taryfowej odbiorców domowych i strategicznych instytucji pożytku publicznego, takich jak np. szpitale, szkoły i przedszkola.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tego dnia w urzędach górniczych niczego nie załatwisz

14 sierpnia 2026 roku urzędy górnicze będą nieczynne. 

Duży rachunek za niewytworzony prąd, głównie z fotowoltaiki

Koszt rekompensat, jakie dotychczas trzeba było wypłacić producentom energii z wiatru i słońca, przekroczył już 100 mln zł.

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze.