Rząd już dziś powinien pracować nad planem pomocy

1601376125 benefitpracowniczy1

fot: Picassa

Powszechnym standardem w wielu firmach stały się benefity pracownicze. Dofinansowanie do posiłków, karnety na siłownię, kursy językowe - to tylko niektóre z udogodnień, jakie oferują pracodawcy

fot: Picassa

Po kryzysie lat 2007–2008 bezrobocie wzrosło w większości krajów UE, najmocniej na południu Europy. Jednak obecny koronakryzys uderzył w rynek pracy nawet 10 razy mocniej niż poprzedni. W najgorszej sytuacji znalazła się generacja wchodząca dopiero na rynek pracy. Ten fakt będzie rzutował na całe ich życie zawodowe. Dlatego też, zdaniem Andrzeja Kubisiaka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, już teraz powinny powstać programy wsparcia dla młodych.

– Zdecydowanie koronawirus i kryzys przez niego wywołany w największym stopniu uderzył w osoby młode. Widać to właściwie w większości krajów rozwiniętych. Dane OECD opisujące te kraje mówią o tym, że wzrost bezrobocia wśród młodych wzrósł w nich z 12 do 18 proc. na przestrzeni okresu pandemicznego – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora ds. badań i analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – To nie jest duże zaskoczenie, bo większość branż, które były zamykane w czasie lockdownu, są dosyć mocno nasycone osobami młodymi. Co więcej, młode osoby relatywnie łatwo jest zastępować w organizacjach, bo jeszcze nie mają unikalnych umiejętności czy kompetencji, na których instytucja może się opierać.

Najmocniej dotknięte zostały takie dziedziny, jak: turystyka, hotelarstwo, gastronomia, rozrywka, usługi fryzjerskie czy kosmetyczne, branża spa.

Jak wylicza OECD, w ciągu trzech pierwszych miesięcy pandemii liczba przepracowanych godzin, o które spadły rynki pracy w kilku wybranych krajach skupionych w tej organizacji, była mniejsza nawet o 15 proc. niż przed lockdownem. W czasie poprzedniego kryzysu sprzed 12 lat były to spadki rzędu 1–2 proc. Natomiast w efekcie kryzysu zadłużenia bezrobocie wzrosło w Portugalii z 3,8 proc. w 2001 r. do 16,2 proc. w 2013 r., zaś wśród młodych wynosiło 35,4 proc. We Włoszech zwiększyło się z 9,6 proc. do 12,1 proc., ale wśród najmłodszych sięgało 42,7 proc. W Hiszpanii wskaźniki te wynosiły 10,5 proc. w 2001 r., 26,1 proc. w 2013 r. oraz 53,9 proc. (młodzi w 2013 roku). Nie lepiej było w Grecji, gdzie aż 56,8 proc. absolwentów nie mogło znaleźć pracy przy wskaźniku bezrobocia ogółem na poziomie 27,5 proc. (wzrost także z 10,5 proc. w 2001 r.). Tym razem jednak nie skończy się na krajach południa Europy.

– Jest to specyfika, która wystąpiła w bardzo różnych gospodarkach, np. w Szwecji, która ma dosyć silne zabezpieczenia socjalne, USA, Izraelu, we Francji czy w Polsce. To bardzo zróżnicowane kraje i gospodarki, a wszędzie tam wśród młodych występuje zjawisko bezrobocia oraz dezaktywizacji zawodowej części osób – informuje zastępca dyrektora ds. badań i analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – Jest to o tyle niepokojące, że odbudowa rynku pracy po tak silnym kryzysie często zajmuje wiele lat. Szereg badań, które mówią nam o doświadczeniach z kryzysu finansowego, który choć głęboki, to 10 razy słabiej uderzył w rynek pracy niż ten obecny, pokazują, że często młodzi długofalowo wypadają z rynku pracy, bądź ich warunki zatrudnieniowe w długim horyzoncie czasowym są dużo słabsze.

Ekspert dodaje, że nie jest to jedynie chwilowy problem, który może się rozwiązać, gdy gospodarki wrócą do wzrostu sprzed pandemii (a i to ma nastąpić najwcześniej w 2022 r.), ponieważ rozpoczynanie ścieżki kariery w otoczeniu kryzysowym, niemożność otrzymania pracy, godnego wynagrodzenia czy szkoleń już na samym początku może rzucić cień na całą drogę zawodową. Może to także skutkować frustracją młodych osób, a nawet trwałym wykluczeniem z rynku pracy i to w warunkach, gdy społeczeństwa w szybkim tempie się starzeją, a liczba emerytów rośnie. Dlatego zdaniem Andrzeja Kubisiaka zarówno poszczególne kraje, jak i organizacje międzynarodowe już teraz powinny zacząć opracowywać strategie zwalczania tego zjawiska, bo może ono mieć bardzo poważne konsekwencje społeczne w przyszłości.

– Powrót do odpowiednio pracującego i funkcjonującego rynku pracy wymaga jeszcze wielu kwartałów. Prawdopodobnie rok 2022 to będzie czas, kiedy wiele strat po pandemii będziemy w stanie odrobić, ale żeby te prognozy się spełniły, sytuacja epidemiologiczna nie może aż tak bardzo się zaostrzać, żebyśmy wracali np. do kolejnych lockdownów – komentuje.

Wyniki „Badania aktywności ekonomicznej ludności” (BAEL) wskazują na lekką stabilizację na rynku pracy w III kwartale br. GUS podaje, że wprawdzie zaobserwowano znacznie większy wzrost liczby bezrobotnych niż w II kwartale (według BAEL 3,4 proc. versus 3,1 proc.), ale jednocześnie zwiększyła się liczba osób pracujących, a zmniejszyła się liczba osób biernych zawodowo. Świadczy to nie tylko o ożywieniu na rynku pracy, lecz także aktywizacji osób nieposzukujących pracy lub niegotowych do jej podjęcia.

Według BAEL stopa bezrobocia osób w wieku 15–24 lata wynosiła 13 proc. (wobec 3,4 proc. ogółem). Kwartał wcześniej było to 9,5 proc. W grupie wiekowej 25–34 lata wyniosła ona 4,1 proc. Z kolei wskaźnik aktywności zawodowej (pracujący plus bezrobotni) w tych grupach to odpowiednio 32,1 proc. (rok temu było to 36,8 proc.) oraz 85,2 proc.

Osoby aktywne zawodowo stanowiły w III kwartale 2020 r. 56,9 proc. ludności w wieku 15 lat i więcej. Wskaźnik ten zwiększył się w porównaniu z II kwartałem br., jak też nieznacznie w odniesieniu do III kwartału 2019 r. (odpowiednio o 1,4 pkt proc. oraz 0,2 pkt proc.). Wśród osób bezrobotnych (poprzednio pracujących) 111 tys. osób (26,9 proc.) jako przyczynę zaprzestania ostatnio wykonywanej pracy podało sytuacją spowodowaną pandemią COVID-19 (w poprzednim kwartale było to 83 tys., tj. 20,1 proc.).

Z kolei w zbiorowości biernych zawodowo (liczącej nieco ponad 13 mln osób) 124 tys. osób wskazało, że podana przez nich przyczyna nieposzukiwania pracy miała bezpośredni związek z pandemią COVID-19. Z tego 27 tys. osób jako powód nieposzukiwania pracy podało opiekę nad dzieckiem lub inną osobą wymagającą opieki, a 21 tys. osób było przekonanych, że w związku z sytuacją związaną z pandemią nie znajdą odpowiedniej pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.