Kraj: W ramach inwestycji wartej 73 mln zł wykorzystano szereg pionierskich rozwiązań

1694695948 unnamed

fot: UM Świętochłowice

Pierwszym etapem realizacji było odizolowanie źródła zanieczyszczeń za pomocą bariery przeciwfiltracyjnej wykonanej wokół hałdy

fot: UM Świętochłowice

Staw Kalina znów służy mieszkańcom Świętochłowic. Rozbrojenie ekologicznej bomby kosztowało ponad 73 mln zł! Remediacja wraz z rewitalizacją stawu Kalina w Świętochłowicach to jeden z największych takich projektów w skali kraju, który realizowany był w latach 2020-2023.

W piątek, 15 września 2023 r. mieszkańcy miasta podczas rodzinnego pikniku po raz pierwszy będą mogli zobaczyć, jak bardzo zmieniło się to miejsce. Jeszcze niedawno Kalina była symbolem niechlubnej postindustrialnej przeszłości regionu oraz “śmierdzącego” problemu, z którym przez lata nie potrafiły poradzić sobie kolejne świętochłowickie samorządy.

-  Dla kolejnych pokoleń fenolowy fetor i natężenie toksycznych substancji będzie już tylko wspomnieniem. Jestem przekonany, że z tego, co wspólnie udało nam się dokonać z radością będą korzystać również mieszkańcy ościennych miast - nie kryje radości Daniel Beger, prezydent Świętochłowic.

Głównym celem prac prowadzonych przez polsko-francuskie konsorcjum firm Remea oraz Menard było oczyszczenie stawu oraz gruntów wokół ze szkodliwych chemikaliów, a także przywrócenie jego aktywności biologicznej. Utworzenie atrakcyjnych terenów zieleni w rejonie stawu Kalina powstałych w konsekwencji remediacji terenu i przywrócenia biologicznej aktywności stawu jest równoznaczne z poprawę środowiska miejskiego.

Magistrat informuje, że w ramach inwestycji wartej 73 mln zł wykorzystano szereg pionierskich rozwiązań, z których część była zastosowana po raz pierwszy w Polsce. Innowacyjność metod polegała na tym, że wykorzystywały one w większości naturalne procesy, które intensyfikowały degradację zanieczyszczeń.

- Pierwszym etapem realizacji było odizolowanie źródła zanieczyszczeń za pomocą bariery przeciwfiltracyjnej wykonanej wokół hałdy. W rejonie stawu wykonano żelbetowy zbiornik, dzięki któremu odcieki z hałdy są przechwytywane i kierowane do komunalnej oczyszczalni. Dodatkowo wykonano nowatorski system podczyszczania odcieków. Bazuje on na zmodyfikowanym złożu biologicznym oraz instalacji do aeracji z zastosowaniem dyfuzorów drobnopęcherzykowych - czytamy w komunikacie prasowym.

W drugim etapie podjęto działania mające na celu wydobycie chemikaliów zalegających w osadzie dna stawu przy użyciu refulera odpornego na degradujące działanie związków chemicznych oraz odwodnienie tych osadów po złożonym procesie odpiaszczenia, dekantacji i koagulacji. W ramach kontraktu zastosowano technologię termicznej desorpcji, co pozwoliło całkowicie zneutralizować wydobyty materiał na miejscu, bez konieczności wywozu zanieczyszczeń do utylizacji.

Urzędnicy wyjaśniają, że po usunięciu związków chemicznych ze stawu przystąpiono do procesu bioremediacji, czyli likwidacji zanieczyszczeń z użyciem mikroorganizmów. W wyniku prac w stawie Kalina zaczęło pojawiać się długo wyczekiwane życie biologiczne, zaś wokół powstaje zadrzewiony teren rekreacyjny.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.