Rosomak, Bumar-Łabędy i pancerny kontrakt stulecia. Produkcja czołgów wraca do polskiej firmy

1752397487 rosomakwem

fot: MON

Polska wprowadza właśnie na służbę opancerzone wozy ewakuacji medycznej KTO Rosomak 8×8

fot: MON

 Polska odbudowuje utracone zdolności w zakresie produkcji sprzętu pancernego. I pierwsze skrzypce grają tu dwie firmy ze Śląska: Rosomak z Siemianowic Śląskich i Bumar-Łabędy z Gliwic. Najnowsza umowa z koncernem Hyundai Rotem przewiduje, że tylko kilka ze 180 czołgów K2 przypłynie do nas z Korei. Pozostałe mają powstać w polskiej fabryce, właśnie w Gliwicach. A w Siemianowicach rodzi się „anioł pola walki”.

Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił szczegóły kontraktu na czołgi K2 i K2PL oraz wozy towarzyszące. Wynegocjowana ze stroną koreańską umowa ma wartość około 24 mld złotych.
Poprzednia umowa, zawarta w 2022 r., dotyczyła zakupu przez Polskę sprzętu wyprodukowanego w Korei Południowej. Wszystkie czołgi, które już mamy i które w najbliższym czasie do nas przypłyną, zostały wyprodukowane w koreańskiej fabryce.
Nowa umowa przewiduje, że ze 180 kolejnych K2 tylko kilka powstanie w Korei. Pozostałe zostaną wyprodukowane w polskiej fabryce – gliwickich zakładach Bumar-Łabędy. 60 nowych czołgów będzie w wariancie K2PL, czyli po zmianach dostosowujących konstrukcję do polskich wymagań.

MON jest gotowy podpisać umowę wykonawczą, „ale z uwagi na szacunek naszych partnerów z Korei, gdzie trwa proces wyłonienia nowego szefa tamtejszego MON Korei, chcemy to zrobić w jego obecności”. Dlatego umowa będzie mogła zostać podpisana po 21 lipca.
Umowa obejmie też transfer technologii i elementy wsparcia oraz zabezpieczenia, w tym „całe zaplecze techniczne”, a także ponad 80 wozów towarzyszących dla czołgów K2. 30 czołgów z nowej umowy ma być dostarczonych już w 2026 r.

Czołgi dla Polski będą też znacznie tańsze, niż zapowiadano. Z czego wynikają różnice i dlaczego wyższa kwota umowy jest dla Polski korzystna?
Kwota 24 mld zł przewiduje wyprodukowanie wraz z czołgami 80 pojazdów towarzyszących. To właśnie po ich uwzględnieniu cena jednostkowa jednego wozu wyniesie – zamiast zapowiadanych 34 – ok. 28 mln dol. Wyższa sumaryczna kwota umowy z Hyundai Rotem dotyczy nie tylko zakupu czołgów, ale również – o co zabiegała strona polska i co wydłużyło negocjacje – transferu technologii, pozwalającego na produkowanie ich w Polsce. Ministerstwo Obrony Narodowej ma nadzieję, że czołg z Łabęd stanie się polskim hitem eksportowym.

„Anioł” na polu bitwy. Rosomak wyprodukuje wóz do ratowania życia

Na polu bitwy każda sekunda ma znaczenie. Wystarczy wyobrazić sobie momenty, w których ewakuacja śmigłowcem staje się niemożliwa np. z powodu zagrożenia ze strony systemów przeciwlotniczych. W takich warunkach opancerzone ambulanse kołowe stają się cichym, lecz kluczowym elementem. Polska wprowadza właśnie na służbę opancerzone wozy ewakuacji medycznej KTO Rosomak 8×8.
Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło kontrakt na 12 nowych opancerzonych ambulansów KTO Rosomak 8×8 w wariancie WEM o łącznej wartości około 250 mln złotych. Pierwsza partia obejmuje cztery pojazdy z opcją zakupu kolejnych sztuk. Ambulanse trafią np. na granicę polsko-białoruską.

Transporter Rosomak jest doskonale znany, jako że bazuje na fińskim Patria AMV i jest produkowany na licencji przez Rosomak SA w Siemianowicach Śląskich od 2005 r. Produkcja Rosomaka to przykład rosnącego potencjału polskiej zbrojeniówki, bo większość komponentów, a w tym silniki od Scania Polska, pochodzi z krajowych zakładów. Rosomak rozwija prędkość powyżej 100 km/h i może przejechać do 800 km na jednym baku. Posiada też zdolności amfibijne, co czyni go skutecznym zarówno na zalanych terenach, jak i w gruzowiskach miejskich. Wersja WEM, zaprojektowana z myślą o ewakuacji rannych bezpośrednio z pola walki, może pomieścić trzech pacjentów na noszach oraz cztery osoby siedzące. Załoga obejmuje dowódcę, kierowcę-mechanika i dwóch medyków. Nie są to pierwsze Rosomaki, które trafią na służbę. Najnowszy zakup wariantów WEM uzupełnia umowę z 2024 r. na 80 wydłużonych Rosomaków-L IFV z wieżami ZSSW-30 (działo 30 mm Bushmaster II i pociski Spike LR), których dostawy mają rozpocząć się w latach 2027-2028. Rodzina Rosomaków obejmuje już wersje transportowe, dowódcze, rozpoznawcze, moździerzowe oraz techniczno-rozpoznawcze WRT. 

Sfinansowano ze środków budżetu Województwa Śląskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.