Ekologia: W nowych przepisach programu Stop Smog zlikwidowane zostanie kryterium majątkowe beneficjenta końcowego

fot: Krystian Krawczyk

Zwiększone zostały możliwości sfinansowania inwestycji związanych z termomodernizacją domów jednorodzinnych oraz wymianą źródeł ciepła

fot: Krystian Krawczyk

Zwiększenie współfinansowania inwestycji z Funduszu Termomodernizacji i Remontów przy jednoczesnym zmniejszeniu wkładu własnego gmin, czy likwidacja kryterium majątkowego beneficjenta końcowego - zakładają zmiany programu dla gmin Stop Smog, o których poinformował PAP resort klimatu i środowiska.

W ubiegłym tygodniu w wykazie prac legislacyjnych rządu poinformowano o pracach nad projektem noweli Prawa ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw, w którym mają się pojawić rozwiązania mające uatrakcyjnić program Stop Smog. Projekt w tej sprawie ma zostać przyjęty przez rząd w trzecim kwartale 2024 r.

Resort klimatu i środowiska poinformował PAP, że w przypadku programu Stop Smog znowelizowana ma zostać ustawa o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz o centralnej ewidencji emisyjności budynków. Jedną ze zmian w programie będzie zwiększenie współfinansowania ze środków Funduszu Termomodernizacji i Remontów do poziomu 90 proc. przy równoczesnym zmniejszeniu wkładu własnego gminy przedsięwzięć niskoemisyjnych do poziomu 10 proc. Obecnie ta relacja wynosi 70 do 30 proc.

Zgodnie z projektowanymi przepisami zwiększyć się ma również średni koszt realizacji przedsięwzięcia niskoemisyjnego w jednym budynku mieszkalnym jednorodzinnym z 53 tys. zł do 106 tys. zł.

Ministerstwo dodało, że w nowych przepisach zlikwidowane zostanie również kryterium majątkowe beneficjenta końcowego. Rozszerzony ma zostać także katalog wymagań, jakie spełniają urządzenia lub systemy grzewcze ogrzewające jednorodzinne budynki mieszkalne lub systemy podgrzewające wodę użytkową w tych budynkach o kwestie etykietowania energetycznego miejscowych ogrzewaczy pomieszczeń. Wydłużony ma być też czas realizacji przedsięwzięć niskoemisyjnych dla porozumień zawartych przed 1 stycznia 2024 r.

W ramach programu Stop Smog - od lutego 2019 r. do końca marca 2024 r. - podpisano 18 porozumień z gminami (Skawina, Sucha Beskidzka, Pszczyna, Niepołomice, Tuchów, Sosnowiec, Spytkowice, Raszyn, Kraków, Czarny Dunajec, Lesznowola, Kalwaria Zebrzydowska, Warszawa, Gdańsk, Opinogóra, Rzeszów, Szydłowiec) oraz zagłębiowsko-górnośląską metropolią, która skupia 11 gmin (Będzin, Bieruń, Bobrowniki, Gierałtowice, Sośnicowice, Mysłowice, Bytom, Dąbrowa Górnicza, Katowice, Tychy, Zabrze). Umowy zakładają modernizację 1775 budynków na kwotę ponad 92,6 mln zł (w tym 64,4 mln zł budżetu państwa). Według stanu na koniec marca br. w ramach Stop Smog zrealizowano 542 inwestycje niskoemisyjne.

Stop Smog jest skierowany do wszystkich gmin, które wykazują złą jakość powietrza na swoim terenie, czyli tam gdzie stężenie zanieczyszczeń powietrza przekracza dopuszczalne normy. Z programu można otrzymać środki na inwestycje niskoemisyjne w gospodarstwach domowych takie jak np.: kompleksowa termomodernizacja budynków, likwidacja urządzeń lub systemów grzewczych oraz przyłączanie do sieci ciepłowniczej; elektroenergetycznej lub gazowej.

Inwestycje realizowane są przez gminę na rzecz beneficjenta końcowego (mieszkańca) i finansowane ze środków publicznych do 100 proc. ich wartości. Obecnie program ma być realizowany w latach 2019-2024.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.