Resort finansów opublikował projekt przyszłorocznego budżetu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Resort oszacował w projekcie przyszłorocznego budżetu, że wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin wyniosą 1 mld zł

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W 2017 r. dochody podatkowe wyniosą 299 mld 845 mln 770 tys. zł, czyli o 8,9 proc. więcej w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r. - wynika z uzasadnienia wstępnego projektu budżetu na 2017 r., który w piątek (26 sierpnia) opublikował resort finansów.

Jak wskazano w dokumencie, łączna kwota podatkowych i niepodatkowych dochodów budżetu państwa ma wynieść 324 mld 54 mln 863 tys. zł. Z kolei wydatki mają zamknąć się w kwocie 383 mld 400 mln 363 tys. zł. W efekcie deficyt budżetu państwa ma być nie większy niż 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

"Zgodnie z prognozą dochody podatkowe w 2017 r. wyniosą 299 mld 845 mln 770 tys. zł, tj. o 8,9 proc. nominalnie więcej w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r." - wskazano w uzasadnieniu projektu. Dodano, że relacja tych dochodów do PKB w 2017 r. wyniesie 15,3 proc. i zwiększy się w porównaniu do br. o 0,5 pkt. proc.

W dokumencie zapisano, że dochody z podatku VAT mają w 2017 r. wynieść 143 mld zł, czyli o 10,9 proc. więcej niż prognozowane w tym roku.

Dochody z akcyzy mają sięgnąć 69 mld zł, co oznacza 5,7-proc. wzrost w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r.

Wpływy z podatku CIT mają dać 28,6 mld zł (+9,6 proc. rdr), a z PIT 51 mln zł (+4,9 proc.). Resort oszacował, że wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin wyniosą 1 mld zł, a z podatku od niektórych instytucji finansowych - 3 mld 937 mln zł, tj. o nieco ponad 15 proc. więcej niż prognozowane aktualnie wpływy z tego podatku w br. Podatek od gier ma przynieść budżetowi 1 mld 709 mln zł.

W uzasadnieniu projektu zapisano też, że od 1 września 2016 r. będzie obowiązywał nowy podatek obciążający sprzedaż detaliczną. "Prognozowane wpływ z tego podatku w br. wyniosą 472 mln 640 tys. zł, a w przyszłym roku będzie to kwota 1 mld 590 mln 560 tys. zł" - napisano.

W dokumencie czytamy ponadto, że w 2017 r. dochody niepodatkowe wyniosą 22 mld 412 mln 614 tys. zł, co oznacza spadek o 44,9 proc. w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r. "Dochody w 2017 r. będą niższe niż w 2016 r. z uwagi na brak dochodów z tytułu rezerwacji częstotliwości (tzw. dywidenda cyfrowa) oraz niższą wpłatę z zysku Narodowego Banku Polskiego" - dodano.

"Prognozuje się, że w 2017 r. dochody z tytułu dywidend i wpłat z zysku wyniosą 2 mld 440 mln 637 tys. zł, co oznacza 49,1 proc. spadek w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r." - napisano.

W przyszły roku - jak czytamy w uzasadnieniu projektu - dochody z cła wyniosą 3 mld 720 mln zł, co oznacza 18,2 proc. wzrost w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Jan Czypionka: Moje fotografie na dole to hołd dla pracy górnika

Rozmowa z Janem Czypionka, dziennikarzem i fotografikiem