Rekonstrukcja rządu. Już w lipcu może zniknąć resort przemysłu?

1708950357 tusk kprm

fot: Krystian Maj/KPRM

Detektyw zajmował się śledzeniem posłów opozycji, m.in. Marcina Kierwińskiego, Jana Grabca czy europosła Andrzeja Halickiego - powiedział Donald Tusk

fot: Krystian Maj/KPRM

Dwa nowe resorty - energetyczny i gospodarczy - powstałe z połączeń innych ministerstw, m.in. resortu przemysłu lub przejęcia części ich kompetencji. Likwidacja resortu aktywów państwowych i nadzór nad kluczowymi spółkami w rękach Kancelarii Premiera, a konkretnie Jana Grabca. Takie wizje rządu po rekonstrukcji snują media. Ma ona oficjalnie stać się faktem 22 lipca, a nie jak pierwotnie planowano tydzień wcześniej.

To efekt prośby Szymona Hołowni (Polska 2050), który opóźnienie uzasadnia pogodą i możliwą sytuacją kryzysową. Bardziej wiarygodna jest jednak obecnie słaba pozycja negocjacyjna marszałka Sejmu. Po potajemnym spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim jego notowania poleciały w dół. Przestał być wiarygodny dla koalicjantów.

Decyzją premiera Donalda Tuska ministrów ma być mniej o 20 proc. Z ustaleń Money.pl wynika, że na razie propozycja zakłada stworzenie dwóch nowych, dużych resortów. Pierwszy miałby być resortem "energetycznym", powstałym wskutek m.in. likwidacji słabo ocenianego przez koalicję Ministerstwa Przemysłu i wykrojenia obszaru energetyki z obecnego Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Drugi resort zostałby utworzony w wyniku podziału dzisiejszego resortu rozwoju i technologii, choć jego część zapewne zostanie przy PSL. Według mediów trwają koalicyjne przepychanki, bo poszczególne partie nie chcą pozbywać się wpływów. 

Jerzy Markowski: Potrzebujemy superministerstwa gospodarki

Jaki los czeka resort przemysłu, którego usadowienie w województwie śląskim było spełnieniem obietnicy wyborczej Donalda Tuska? Czy rekonstrukcja w zakresie energetyki i gospodarki, o której spekulują media i politycy, ma sens? Zapytaliśmy o to Jerzego Markowskiego, byłego ministra gospodarki.

 - Nie mamy precyzyjnie podzielonego zakresu kompetencji, jeśli chodzi o politykę przemysłową i energetykę. Cała powinna być w jednych rękach. Każde rozdrobnienie nie tylko nie ułatwia zarządzania, ale też rozmywa odpowiedzialność. Jeśli spółki Skarbu Państwa miałyby podlegać bezpośrednio premierowi, to jest to przegięcie w drugą stronę. Formuła podległości pod resort aktywów państwowych, czy superministerstwo odpowiedzialne za gospodarkę zawsze się sprawdzała. Kiedy zarządzałem ministerstwem przemysłu, podlegało mi 1740 firm. Z drugiej strony sytuacja, kiedy obecnemu resortowi przemysłu podlegają cztery spółki to sytuacja dziwna, dowodząca zbędności ministerstwa. Jednak nie radziłbym premierowi doprowadzenia do sytuacji, kiedy weźmie odpowiedzialność za spółki Skarbu Państwa bezpośrednio. Człowiek o takiej pozycji politycznej musi mieć od kogo egzekwować wykonywanie obowiązków - mówi Jerzy Markowski.

- Potrzebujemy superministerstwa gospodarki skupiającego spółki, zarządzanego przez autorytet na miarę Balcerowicza, Kołodki, Belki, Gilowskiej. Zapewniam, że ktoś taki w kraju się znajdzie. Z zakresem odpowiedzialności za politykę energetyczną i przemysłową - podsumowuje ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dzisiaj zawyją syreny. To nie alarm, a test systemu

W sobotę, 1 sierpnia 2026 r. o godz. 17.00, na terenie województwa śląskiego zostanie przeprowadzony wojewódzki trening systemów wykrywania i alarmowania. Test będzie jednocześnie formą upamiętnienia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.