Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców
Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Miłosz Motyka
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.
Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została przyjęta w minionym tygodniu bez poprawek przez Senat. Pieniądze z przewidzianej w przepisach daniny mają sfinansować program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej".
Podobną ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego. Pytany o tę kwestię w czwartek szef resortu energii Miłosz Motyka podkreślił, że "potrzebna jest presja na prezydenta".
To nie jest walka w kisielu z rządem
- Pan prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił. - Jeżeli chcemy wszyscy taniej tankować, to tutaj nie ma półśrodków i pan prezydent powinien podpisać ustawę. Jeżeli pan prezydent chce skazać Polaków na wyższe ceny paliw, to tej ustawy nie podpisze. To nie jest zabawa w politykę, to nie są "Simsy" (gra komputerowa), to nie jest walka w kisielu z rządem, to jest poważna sprawa - zaznaczył Motyka.
Minister energii ocenił, że "to chyba powoli dociera do prezydenta", dlatego do tej pory nie zawetował ustawy.
- W jego ręku jest kilka miliardów złotych, które można skierować na obniżkę cen paliw - powiedział Motyka.
Minister zaznaczył, że takie samo rozwiązanie prawne, jakie proponuje rząd ws. spółek paliwowych, w 2023 r. zastosował ówczesny gabinet Zjednoczonej Prawicy w stosunku do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- Kierowali te środki do budżetu. My chcemy skierować je na obniżkę cen paliw - powiedział.
Dodał, że chodzi o mechanizm wart blisko 5 mld zł. Dopytywany przez dziennikarzy o plan rządu w przypadku niepodpisania ustawy przez prezydenta szef resortu odpowiedział: - Może pan prezydent dorzuci się ze swoich?
- Będziemy analizowali możliwości budżetowe. Ale ze względu na wydatki na obronność, ze względu na wydatki na infrastrukturę, na wsparcie społeczne, przyjęcie kolejnego, największego w UE programu osłonowego będzie bardzo trudne i prezydent to wie. Dlatego to nie jest sprawa merytoryczna, to jest czysta polityka ze strony prezydenta - podkreślił Motyka.
Minister zaznaczył, że spadki cen paliw u niektórych sąsiadów Polski to efekt obniżek wprowadzonych w sposób wzorowany na wcześniejszych działaniach przeprowadzonych przez polski rząd.
- Czesi przyjmują mechanizm ceny maksymalnej i obniżki podatku sfinansowanej z podatku od nadzwyczajnych zysków - zaznaczył szef resortu energii.
Motyka uczestniczył w czwartek w inauguracji na Międzynarodowych Targach Poznańskich 6. edycji Europejskiego Forum Samorządowego Local Trends. W dwudniowym kongresie uczestniczą samorządowcy, przedstawiciele biznesu, nauki i mediów. Tematami spotkania są m.in. sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, zarządzanie miastami czy cyfryzacja usług publicznych.